Jak cienka jest GRANICA między „było” a „mogło być”

Zawsze uważałam, że kryminały mają w sobie coś wyjątkowego – obietnicę napięcia, zagadki i historii, od których nie sposób się oderwać. Sięgając po tę książkę, spodziewałam się właśnie takiej mrocznej, wciągającej opowieści, która wciągnie mnie bez reszty i nie pozwoli zasnąć przed poznaniem zakończenia. Nie byłam jednak przygotowana na to,

W cieniu TRAGEDII: poruszająca podróż w lata 90.

Od lat kojarzyłam sprawę Agnieszki Kotlarskiej jedynie z internetu – migające nagłówki, krótkie wzmianki, strzępy informacji o tragicznej śmierci Miss Polski. Zawsze jednak brakowało mi pełnego obrazu, czegoś, co pozwoliłoby zrozumieć tę historię głębiej, bez uproszczeń i sensacyjnego tonu. Dlatego sięgnęłam po Miss. Zabójstwo Agnieszki Kotlarskiej Ewy Wilczyńskiej z ciekawością,

UCZUCIA, które nie chcą milczeć

Odkąd zamknęłam ostatnią stronę pierwszego tomu Bestii i Pani Róży, z niecierpliwością wypatrywałam dalszego ciągu tej historii. Uwielbiam książki zanurzone w historycznym klimacie – takie, które pozwalają przenieść się w czasie, poczuć zapach dawnych epok i zajrzeć w życie ludzi uwikłanych w konwenanse oraz własne emocje. Dlatego z niecierpliwością wyczekiwałam

Kurzol, smartfon i CHAOS w głowie

Odkąd tylko skończyłam pierwszy tom przygód Kurzola, wiedziałam, że długo nie wytrzymam bez kolejnego. I rzeczywiście – po Kurzol. Kto ukradł pamięć? sięgnęłam praktycznie od razu. Myślałam, że tylko na chwilkę, może na jeden rozdział… a tymczasem wciągnęłam się tak, że nie mogłam się oderwać. Ta część okazała się jeszcze

Gdzie kończy się LEGENDA, a zaczyna rzeczywistość

Są książki, które po prostu czytam – i są takie, które pochłaniają mnie bez reszty, zmuszając do zastanowienia nad światłem i mrokiem w człowieku. Emilia Jabłonowska w Wątpiącej tworzy opowieść, która wymyka się prostym kategoriom. Choć na co dzień najchętniej sięgam po kryminały, tutaj z zaskoczeniem odkryłam historię, która łączy

Światło Buenos Aires i chłód Patagonii, czyli o ARGENTYNIE słów kilka

Od dawna jestem wierną fanką serii Oblicza świata, mam na półce wszystkie wcześniejsze tytuły i każdy z nich zabierał mnie w fascynującą podróż w zupełnie inny zakątek globu. Nic więc dziwnego, że kiedy tylko zapowiedziano Argentynę. Kraj, który śni wielkie sny, czekałam na nią z ogromną niecierpliwością. Wiedziałam, że autorzy,