Na trzeci tom czekałam z naprawdę niecierpliwością, bo dwa poprzednie „weszły” mi zaskakująco mocno i zostawiły po sobie niedosyt. Rzadko zdarza mi się aż tak wciągnąć w serię, a tutaj od początku czułam, że to coś więcej niż lekka historia o K-popie. Dlatego, kiedy w końcu mogłam wrócić do tego
Gra, w której nikt nie chciał się ZAKOCHAĆ
Jak rozkochać gbura? to jedna z tych książek, które zaczynasz czytać „tylko na chwilę”, a kończysz o drugiej w nocy, kompletnie nieświadomie tracąc poczucie czasu. Już od pierwszych stron wiedziałam, że czeka mnie historia pełna emocji, błyskotliwych dialogów i bohaterów, których albo się kocha, albo… kocha jeszcze bardziej, choć początkowo
ŚWIATŁA, które nie zawsze dają ciepło
Kiedy sięgnęłam po Klątwę świateł, liczyłam na kolejną dynamiczną odsłonę przygód K-popowych łowczyń demonów. Tymczasem dostałam historię dojrzalszą, spokojniejszą, bardziej emocjonalną, i właśnie dzięki temu jeszcze mocniejszą. Drugi tom serii wciągnął mnie może nie gwałtownym tempem akcji, ale atmosferą napięcia, które narastało powoli, niemal niezauważalnie, aż w końcu uderzyło z
UCZUCIA, które nie chcą milczeć
Odkąd zamknęłam ostatnią stronę pierwszego tomu Bestii i Pani Róży, z niecierpliwością wypatrywałam dalszego ciągu tej historii. Uwielbiam książki zanurzone w historycznym klimacie – takie, które pozwalają przenieść się w czasie, poczuć zapach dawnych epok i zajrzeć w życie ludzi uwikłanych w konwenanse oraz własne emocje. Dlatego z niecierpliwością wyczekiwałam
Kurzol, smartfon i CHAOS w głowie
Odkąd tylko skończyłam pierwszy tom przygód Kurzola, wiedziałam, że długo nie wytrzymam bez kolejnego. I rzeczywiście – po Kurzol. Kto ukradł pamięć? sięgnęłam praktycznie od razu. Myślałam, że tylko na chwilkę, może na jeden rozdział… a tymczasem wciągnęłam się tak, że nie mogłam się oderwać. Ta część okazała się jeszcze
W rytmie własnego życia – historie dla tych, którzy idą pod PRĄD
Kiedy pierwszy raz usłyszałam o kapibarze Barbarze, pomyślałam: „No dobrze, kolejna zwariowana bohaterka literatury dziecięcej”. Ale gdy tylko zaczęłam czytać, przepadłam. Barbara nie jest zwyczajną postacią – to uosobienie luzu, prostoty i nieprzyzwoicie zaraźliwego optymizmu. A ja, ku własnemu zdziwieniu, złapałam się na tym, że czytam o niej z wypiekami
„Kroniki Archeo”, czyli tam, gdzie HISTORIA spotyka legendy
Są książki, które przenoszą nas w miejsca tak barwne i fascynujące, że niemal czujemy na skórze gorący pustynny wiatr albo słony zapach morskiej bryzy. Tak właśnie było, gdy sięgnęłam po serię Kroniki Archeo Agnieszki Stelmaszyk. Z pozoru to cykl dla dzieci, ale uwierzcie mi – wciągnął mnie tak bardzo, że
Nowe życie starych BAJEK, czyli seria, która rozśmiesza i uczy
Mój M. nie mógł się doczekać tych książek. Codziennie zaglądał do skrzynki, dopytywał, czy już przyszły, a kiedy wreszcie dotarły, był przeszczęśliwy. Nie było mowy o czekaniu – rozpakowaliśmy je od razu i zaczęliśmy czytać. Muszę przyznać, że seria Bajki na wesoło to prawdziwa perełka wśród współczesnych książek dla dzieci.