Smoczy jeździec zrobił na mnie ogromne wrażenie. Do dziś pamiętam emocje towarzyszące lekturze, fascynujący świat pełen smoków oraz historię Jaia, która od pierwszych stron całkowicie mnie pochłonęła. Nic więc dziwnego, że na kontynuację czekałam z ogromną niecierpliwością. Miałam wysokie oczekiwania i liczyłam na to, że autor ponownie zabierze mnie w
Kiedy szkolna ŻENADA osiąga mistrzowski poziom
Nie ukrywam, że na drugi tom Cringe Clubu czekałam z ogromną niecierpliwością. Pierwsza część okazała się dla mnie prawdziwym strzałem w dziesiątkę – była zabawna, świeża, pełna świetnych bohaterów i sytuacji, które wywoływały zarówno śmiech, jak i współczucie dla pechowej Kennedy. Dlatego gdy tylko w moje ręce trafiła książka Bitwa
SEKRETY Willowdale wychodzą na światło dzienne
Do Willowdale wróciłam z ogromną ciekawością, ale też z pewnym niepokojem, bo po Cieniu wiedziałam już, że to miasteczko nie ma w sobie nic z typowej, spokojnej sielanki. Iskra tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że pod piękną fasadą stajni Willow Ridge Stables i malowniczych uliczek kryje się coś znacznie mroczniejszego.
Życie między SESJAMI, relacjami i chaosem codzienności
Po przeczytaniu pierwszego tomu Psychologa nie mogłam się doczekać kontynuacji. Zostawił mnie on z poczuciem niedosytu i ogromnej ciekawości, co dalej stanie się z Sauveurem i jego nietypowym, emocjonalnie skomplikowanym światem. Na moje szczęście nie musiałam długo czekać. Bardzo szybko mogłam sięgnąć po drugi tom, co było dla mnie prawdziwą
Głosy przeszłości, które wciąż mają MOC
Na trzeci tom czekałam z naprawdę niecierpliwością, bo dwa poprzednie „weszły” mi zaskakująco mocno i zostawiły po sobie niedosyt. Rzadko zdarza mi się aż tak wciągnąć w serię, a tutaj od początku czułam, że to coś więcej niż lekka historia o K-popie. Dlatego, kiedy w końcu mogłam wrócić do tego
Gra, w której nikt nie chciał się ZAKOCHAĆ
Jak rozkochać gbura? to jedna z tych książek, które zaczynasz czytać „tylko na chwilę”, a kończysz o drugiej w nocy, kompletnie nieświadomie tracąc poczucie czasu. Już od pierwszych stron wiedziałam, że czeka mnie historia pełna emocji, błyskotliwych dialogów i bohaterów, których albo się kocha, albo… kocha jeszcze bardziej, choć początkowo
ŚWIATŁA, które nie zawsze dają ciepło
Kiedy sięgnęłam po Klątwę świateł, liczyłam na kolejną dynamiczną odsłonę przygód K-popowych łowczyń demonów. Tymczasem dostałam historię dojrzalszą, spokojniejszą, bardziej emocjonalną, i właśnie dzięki temu jeszcze mocniejszą. Drugi tom serii wciągnął mnie może nie gwałtownym tempem akcji, ale atmosferą napięcia, które narastało powoli, niemal niezauważalnie, aż w końcu uderzyło z
UCZUCIA, które nie chcą milczeć
Odkąd zamknęłam ostatnią stronę pierwszego tomu Bestii i Pani Róży, z niecierpliwością wypatrywałam dalszego ciągu tej historii. Uwielbiam książki zanurzone w historycznym klimacie – takie, które pozwalają przenieść się w czasie, poczuć zapach dawnych epok i zajrzeć w życie ludzi uwikłanych w konwenanse oraz własne emocje. Dlatego z niecierpliwością wyczekiwałam