W mojej kolekcji uzbierało się już dość sporo anglojęzycznych książek dla dzieci. Dotychczas, głównie wykorzystywałam je w mojej pracy podczas zajęć, ale od kilku miesięcy zaczęłam je gromadzić też dla Miłosza.

Do tej pory Miłek ogromne zainteresowanie przejawiał książkami z serii That’s not my…, ale najnowsza dźwiękowa książka z dzikimi zwierzętami, je całkowicie zdetronizowała.

Don’t tickle the Hippo! to książka z serii Usborne touchy-feely sounds, którą możesz kupić od Olgi. Klikając TUTAJ zostaniesz bezpośrednio przekierowany do jej fanpejdża 🙂

KIM JEST AUTOR?

Autorem książki jest Sam Taplin, który swoją pasję do pisania zaczął rozwijać już w szkole podstawowej. Kontynuował i szlifował swój talent pisarski aż do studiów, podczas których ćwiczył się w pisaniu długich i skomplikowanych zdań. Po jakimś czasie spróbował swoich sił w tworzeniu literatury dla dzieci i wtedy uświadomił sobie, że pisanie dla nich książek nie wymaga użycia wielu słów, aby powiedzieć coś poprawnie. Należy użyć tylko tych właściwych.

Za ilustracje z kolei odpowiada hiszpańska ilustratorka Ana Martin Larranaga, która po studiach wyjechała do Szkocji aby poprawić swój angielski. Obecnie mieszka w Niemczech i oprócz tworzenia ilustracji, zajmuje się również pisaniem książek.

O CZYM JEST TA KSIĄŻKA

Skoro jest to książka dla maluchów, to jak łatwo się domyślić, nie posiada skomplikowanej i rozbudowanej treści. Pokazuje czytelnikowi co się stanie, gdy ten połaskocze zwierzęta znajdujące się na poszczególnych stronach.

BUDOWA KSIĄŻKI

Książka jest bardzo krótka i rozkładówki wyglądają podobnie. Po lewej stronie czytelnik znajdzie zdanie Don’t tickle the … (nazwa konkretnego zwierzaka), a po prawej umieszczono ilustrację dzikiego zwierzęcia, którego niektóre elementy są sensoryczne. Łaskocząc/dotykając ich, zwierzaki wydają typowe dla siebie dźwięki. Oprócz tego na tej stronie znajduje się zdanie You might make it … (słowo dźwiękonaśladowcze).

Co więcej, każda strona jest nierówno zakończona – znajdują się na niej wycięcia na bokach, a także gdzieś po środku, które ukazują małe żyjątka zamieszkujące kolejne strony książki.

Na samym końcu znajduje się mały przycisk, który powoduje włączenie się dźwięków wszystkich zwierzęcych odgłosów, co brzmi jak niezła impreza! 😀

BOHATEROWIE

Głównym bohaterem tej książki jest hipopotam, jednakże spotkasz tu również innych przedstawicieli dzikich zwierząt takich jak śpiący niedźwiedź, gadatliwa papuga czy psotna małpka.

DLA KOGO JEST TA KSIĄŻKA

Z racji tego, że książka zawiera elementy sensoryczne i dźwiękowe, to z pewnością przypadnie do gustu maluchom powyżej 6 miesiąca. Miłosz obecnie ma 7,5 i jest totalnie nią zachwycony. Co więcej, uważam, że jest na tyle atrakcyjna, że spodoba się także starszym dzieciom, maksymalnie do 2 roku życia.

ASPEKT EDUKACYJNY

Mały czytelnik głównie ma okazję zapoznać się z nazwami poszczególnych zwierząt oraz odgłosami jakie wydają. Ponadto, autor od samego początku zaangażował swojego odbiorcę w czytanie poprzez bezpośredni zwrot, co prawda w trybie rozkazującym, ale któż z nas nie oparłby się pokusie dotknięcia tych śmiesznych zwierzaków.

Czytanie Don’t tickle the hippo! stwarza również okazję do nauki czy też powtórzenia kolorów. Wbrew pozorom, tą książkę można wykorzystać do nauki słownictwa, które wypisałam poniżej.

SŁOWNICTWO

WYRAZY DŹWIĘKONAŚLADOWCZE: snort, squawk, growl, howl
ZWIERZĘTA: hippo, parrot, bear, monkey
ILUSTRACJE: pond, bulrush, apple, flower, sky, branch, bud, rock
INNE ZWIERZĘTA: frog, bird, dragonfly, butterfly, snail, worm, chameleon, dung beetle, hummingbird

ZALETY KSIĄŻKI

  • barwne i proste ilustracje,
  • kolorowe i zróżnicowane elementy sensoryczne oraz wycięcia,
  • odgłosy, które można usłyszeć po połaskotaniu poszczególnych zwierząt,
  • słownictwo związane z dzikimi zwierzętami oraz odgłosami jakie wydają,
  • kartonowe i zaokrąglone strony, dzięki którym książka przetrwa przez dłuższy czas,
  • możliwość wyłączenia dźwięków, dzięki czemu można czytać książkę po cichu.

REASUMUJĄC…

Don’t tickle the hippo! to fantastyczna pozycja, która z pewnością uatrakcyjni Twoje przedszkolne zajęcia z dziećmi lub z własną pociechą. Mogę Ci zdradzić, że mój Miłosz jest zachwycony kolorowymi obrazkami i efektami dźwiękowymi. Od momentu gdy dostał tą książkę od Olgi, codziennie chce ją przeglądać i łaskotać zwierzaki.

Sama jestem całkowicie zachwycona tą książką, ponieważ zdaję sobie sprawę, że spokojnie będę mogła ją wykorzystać podczas lekcji z maluszkami i one również będą mieli ogromną radochę.

INFORMACJE O KSIĄŻCE

AUTOR: Sam Taplin
ILUSTRACJE: Ana Martin Larranaga
SERIA: Usborne touchy-feely sounds
WYDAWNICTWO: Usborne
LICZBA STRON: 10
ROK WYDANIA: 2019
KATEGORIA: obrazkowe, sensoryczne
JĘZYK: angielski
WIEK: 6m +
CENA: ~ 50 zł

Po więcej zdjęć zapraszam na mojego książkowego instagrama @bookladanki

View this post on Instagram

Hej, hej! ⁠⠀ Jak Wam minął weekend? U nas było bardzo gorąco i dzisiejszy dzień zapowiada się dokładnie tak samo upalny. Jesteście #teamupały czy #teamchłodek ? :D⁠⠀ ⁠⠀ Ale do rzeczy 😀 Dziś chciałabym pokazać Wam ulubioną książkę Miłosza, którą może "czytać" i łaskotwać cały dzień 😀 Jest to książka dla dzieci powyżej miesiąca, a skoro jest to książka dla maluchów, to jak łatwo się domyślić, nie posiada skomplikowanej i rozbudowanej treści. Pokazuje czytelnikowi co się stanie, gdy ten połaskocze zwierzęta znajdujące się na poszczególnych stronach.⁠⠀ ⁠⠀ Książka jest bardzo krótka i rozkładówki wyglądają podobnie. Po lewej stronie czytelnik znajdzie zdanie Don’t tickle the … (nazwa konkretnego zwierzaka), a po prawej umieszczono ilustrację dzikiego zwierzęcia, którego niektóre elementy są sensoryczne. Łaskocząc/dotykając ich, zwierzaki wydają typowe dla siebie dźwięki. Oprócz tego na tej stronie znajduje się zdanie You might make it … (słowo dźwiękonaśladowcze).⁠⠀ ⁠⠀ Co więcej, każda strona jest nierówno zakończona – znajdują się na niej wycięcia na bokach, a także gdzieś po środku, które ukazują małe żyjątka zamieszkujące kolejne strony książki.⁠⠀ ⁠⠀ Na samym końcu znajduje się mały przycisk, który powoduje włączenie się dźwięków wszystkich zwierzęcych odgłosów, co brzmi jak niezła impreza! 😀⁠⠀ ⁠⠀ Sama jestem całkowicie zachwycona tą książką, ponieważ zdaję sobie sprawę, że spokojnie będę mogła ją w przyszłości wykorzystać podczas lekcji angielskiego z maluszkami i one również będą miały ogromną radochę.⁠⠀ ⁠⠀ TYTUŁ: Don't tickle the Hippo!⁠⠀ AUTOR: Sam Taplin⁠⠀ ILUSTRACJE: Ana Martin Larranaga⁠⠀ WYDAWNICTWO: Usborne⁠⠀ ____________⁠⠀ #dontticklethehippo #usbornebooks #książkasensoryczna #książkadźwiękowa #soundsofanimals ##czytajdziecku #czytanieuzależnia #czytaniemojapasja #dzieckoczyta #czytamydzieciom #małaksiążkawielkiczłowiek #kidsbookstagram #bookstagrampolska #booklover #littlebookworm #rozkochajmydzieciwksiazkach #książkoholik #książkidladzieci #czytamdziecku #czytamzdzieckiem #aktywneczytanie #rodzicielstwobliskości #kochanieprzezczytanie #czytambokocham #całapolskaczytadzieciom #ksiazkidladzieci #anglojezyczneksiazki

A post shared by Karolina (@bookladanki) on

Przyjemnej lektury!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *