Jakiś czas temu dowiedziałam się o grze SNAKE OIL, która rewelacyjnie ćwiczy i rozwija speaking.  Z racji tego, że uwielbiam gry i zawsze staram się je wplatać podczas swoich lekcji,  postanowiłam zrobić ją sama. Po pierwsze mogłam dopasować słownictwo do poziomu grup, z którymi akurat pracowałam, a po drugie tworzenie własnych materiałów jest tańsze.

Na czym polega  SNAKE OIL?

W wielkim skrócie, gra polega na tym, aby połączyć ze sobą dwa randomowe słówka,  stworzyć z nich absurdalny na pierwszy rzut oka wynalazek i sprzedać go innej osobie, która akurat może go potrzebować.  Jak widać, gra ma ogromny potencjał językowy i postanowiłam go wykorzystać na swoich  lekcjach. Dodatkowo, wcielamy się w różne role klientów, co gwarantuje świetną zabawę. Tutaj znajdziesz video, które dokładniej pokazuje zasady gry.

Nie takie szybkie DIY

Zacznij od podzielenia kart na 3 kategorie:

  • różne słówka, które mają posłużyć do tworzenia wynalazków (tych kart powinno być dosyć sporo),
  • zawody (oprócz tych najbardziej popularnych jak doctor, dentist etc, warto wpleść w rozgrywkę nieco trudniejsze słowa takie jak: lumberjack, blacksmith etc, ale należy pamiętać, że wcielenie się w te postaci może być bardziej wymagające dla kursantów)
  • znani ludzie i postaci (stwierdziłam, że uczniowie się szybciej otworzą jeśli będą mieli możliwość wcielenia się w kogoś sławnego i dodatkowo będę mogła te karty jeszcze kiedyś wykorzystać do innej gry, ale o tym następnym razem 🙂 )

Następnie zabierz się za wymyślanie słówek, do każdej z kategorii, co może zająć trochę czasu. Uniknięcie powtórzeń jest dość trudne, ale z pewnością sobie poradzisz. Warto pamiętać aby wypisywać tylko rzeczowniki, co ułatwi późniejszą grę. Gdy słowa będę już wybrane, przygotuj je do wydrukowania, a później od razu zalaminuj wszystkie karty, wtedy z pewnością przetrwają trochę dłużej.

To jak w to grać?

Podczas moich lekcji, zdecydowałam się na małą modyfikację ogólnych zasad, tak aby każdy uczeń mógł w parach przeprowadzić rogrywkę. Po podzieleniu kursantów w pary, każdy z nich mógł wybrać kategorię (zawody lub celebryci), z której losował postać. To w kogo mieli się wcielić, powinno być jawne, aby później ułatwić im dobranie odpowiednich argumentów do danej postaci. Następnie losowali po trzy karty z kategorii random i ich zadaniem, było połączenie ich w jeden wynalazek, który mieli sprzedać swojemu partnerowi. Gra nie ma jasno zaznaczonego zakończenia. Uczniowie sami decydują kiedy czują się przekonani do zakupu wynalazku i wtedy gra się kończy. Jeśli rozmowy pomiędzy partnerami są dość zawzięte i obie osoby upierają się, że nie potrzebują akurat tej rzeczy, którą proponuje im rozmówca, to prosimy ich o podanie powodów dlaczego się na to nie decydują i gra także się wtedy kończy. Gdy wszystkie pary zakończą rozgrywkę – zmieniamy pary (warto to zrobić, żeby mieli możliwość porozmawiania z kimś innym) i zaczynamy kolejną rundę.

Co daje SNAKE OIL?

Dzięki tej grze, uczniowie wcielają się w kogoś innego, a to daje im możliwość powiedzenia czegoś, czego oni sami by nie powiedzieli. Wcielanie się w różne osoby sprawia też, że otwierają się na innych i przełamują bariery językowe. Dodatkowo, gra rewelacyjnie rozwija słownictwo i pobudza kreatywność kursantów. Możną ją wykorzystać prawie na każdym poziomie i w każdym przedziale wiekowym, a co najważniejsze – rozwija zdolność mówienia.

Jeśli jesteś zainteresowany gotowymi do wydruku kartami w formacie PDF, daj znać w komentarzu 🙂

AKTUALIZACJA!

Jako, że były to moje pierwsze materiały, które z założenia miały być niskobudżetowe (biedna studentka), to w tym wpisie wyglądają właśnie tak, jak na zdjęciach. Przyznaję się bez bicia, że trochę się już „zestarzały”. Dlatego nie musisz się obawiać, że pobierzesz właśnie dokładnie te, co są na zdjęciu. Przygotowałam nowe karty, które są do pobrania po w innym wpisie. Wystarczy, że klikniesz –> TUTAJ aby bezpośrednio do niego przejść.

A póki co, trzymaj się ciepło! 🙂