Przyznaję się bez bicia. Kompletnie wyleciało mi z głowy aby napisać ten wpis wcześniej. A bardzo chciałam się z Tobą podzielić książkami, które udało mi się przeczytać w 2018 roku. Tych typowo nauczycielskich, było 5, a do dwóch z nich napisałam recenzje, które możesz znaleźć na blogu (linki znajdują się pod konkretnymi książkowymi pozycjami).

Pozostałe 3 książki , nie doczekały się jednak recenzji, więc w tym wpisie chciałabym je po krótce opisać, tak abyś wiedział o czym są i czy są warte czytelniczego zachodu 🙂

Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły – Adele Faber, Elaine Mazlish

To moja ulubiona książka, do której zaglądam bardzo często. „Zmusiła” mnie do przemyślenia swojego zachowania i reakcji nie tylko podczas zajęć z uczniami i sprawiła, że zaczęłam przywiązywać jeszcze większą wagę do budowania relacji w grupie.

Myślę, że jest to pozycja obowiązkowa dla każdego, nie tylko rodziców. Wiele można z niej wynieść i przenieść na codzienny grunt. Jeśli chciałbyś dowiedzieć się o niej czegoś więcej, to TUTAJ znajdziesz link do mojej recenzji 🙂

Pełnia Twoich możliwości – Brad Stulberg, Steve Magness

Kupiłam tą książkę przez kompletny przypadek. Spodobał mi się jej tytuł i okładka. Po przeczytaniu opisu, stwierdziłam, że może być przydatna także nauczycielowi w celu zmotywowania się do pracy, a także uniknięcia wypalenia zawodowego.

Czytało się ją bardzo przyjemnie, ponieważ jest napisana bardzo prostym i zrozumiałym językiem – bez zbędnych naukowych pojęć, które jest czasem nawet ciężko wymówić. Co więcej, strony są bardzo przejrzyste i nie rozpraszają uwagi Czytelnika od treści. Widać, że jest przygotowana bardzo estetycznie. To jedna z ładniejszych książek, jakie mam na swojej nauczycielskiej półce. Co do treści, to bazuje ona na przykładach z życia sportowców, ale kilkakrotnie wymieniani są również nauczyciele. Autorzy szczegółowo opisują jak:

  • radzić sobie ze stresem,
  • optymalizować swój czas pracy,
  • prawidłowo i dobrze odpoczywać,
  • przerwa w pracy wpływa na Twoją efektywność,
  • skupienie na jednym zadaniu okazuje się lepsze niż wielozadaniowość,
  • jasno określić swój cel.

Książka jest podzielona na 3 główne części:

  1. Równianie rozwoju
  2. Przygotowania
  3. Cel

Dzięki, którym łatwiej jest zrozumieć ogólny cel książki. Ponadto, autorzy zadbali o przygotowanie dla Czytelnika ćwiczeń, dzięki którym łatwiej będzie mu zrozumieć i wdrożyć życie sposoby i metody opisane w książce.

Jeśli chciałbyś dowiedzieć się jak dobrze pracować i nie bać się wypalenia zawodowego, to ta książka jest zdecydowanie dla Ciebie.

Jak mówić żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole – Adele Faber, Elaine Mazlish

Jest to druga książka, która doczekała się recenzji na moim blogu. Jeśli jej nie czytałeś, to możesz ją znaleźć TUTAJ.  Od swojej niebieskiej „siostry” różni się ona głównie tym, że jest już ukierunkowana na nauczycieli. Znajdują się w niej przykłady z codziennych sytuacji, które mogą napotkać Cię podczas pracy z uczniami.

Jest ona także zdecydowanie krótsza, dlatego polecam mimo wszystkim zapoznać się z niebieską wersją, która da Ci lepszy pogląd na metody i sposoby pacy z dziećmi. Dokładniejsze informacje znajdziesz w recenzji, o której wspominałam wyżej 🙂

Ty, Twoje Dziecko i Szkoła – Ken Robinson i Lou Aronica

To pierwsza książka Kena Robinsona, którą miałam możliwość przeczytać. Jej lektura sprawiła, że chciałabym zapoznać się z wcześniejszymi propozycjami autora.

Książka zbudowana jest z 10 rozdziałów, które skupiają się na innym aspekcie edukacji i Twojej roli w tym systemie. Na ramach tych stron, Ken Robinson zabiera Cię w podróż, dzięki której lepiej zrozumiesz jak powinna wyglądać dobra edukacja oraz jak wspierać w niej dzieci. Ponadto, stara się on podpowiedzieć w jaki sposób rodzice mogą się zaangażować w lepszą edukację swoich pociech.

Ogólnie książka jest warta przeczytania, jednakże ciężko będzie przenieść opisane w niej realia, na nasze polskie środowisko. Myślę, że powinieneś się z nią zapoznać, aby wiedzieć, czego mogą oczekiwać od Ciebie rodzice (jeśli wpadnie im w ręce ta pozycja 😀 )

Pozytywna psychologia porażki – Paweł Fortuna

Kupując tą książkę kierowałam się zgłębieniem pojęcia „porażka” oraz tego, jakie nauki można z niej wyciągnąć. W głównej mierze przekonał mnie do zakupu właśnie tytuł, a także to, że w pracy nauczyciela niejednokrotnie przychodzi nam zmierzyć się z różnymi porażkami. Nie chodzi mi tutaj o stopnie uczniów. Mam na myśli zrozumienie tego zjawiska, bo w końcu na lekcjach często do chodzi do wielorako i wielowymiarowo pojętych porażek.

Warto by było, aby nauczyciel wiedział jak przekuć coś złego, w dobrą rzecz, czyli jak to widnieje na okładce „Jak z cytryn zrobć leminiadę?”. Przecież z każdej porażki możemy wynieść cenną lekcję.

I to właśnie na łamach tej książki, Paweł Fortuna w sprytny i bardzo rzetelny sposób dzieli się swoją wiedzą jak to osiągnąć. Autor używa prostego języka oraz różnych sytuacji życiowych, aby zaprezenetować metody na lemoniadę.

Książkę uważam za bardzo dobrą i szczerze polecam przeczytanie jej 🙂

A jak wygląda Twoja bibilioteczka? Masz na niej jakieś nauczycielskie książki czy więcej czytasz dla przyjemności? 🙂 Daj znać co ciekawego ostatnio czytałeś, ponieważ szukam kolejnych tytułów na swoją nauczycielską półkę! 😀

Trzymaj się ciepło!