Dorastałam na wsi, na terenach dawnej Galicji, dzieląc codzienność z moją prababcią. To właśnie tam, między cichym skrzypaniem podłogi a gdakaniem kur, słuchałam opowieści, które dziś brzmią jak fragmenty innego świata. Historie o ciężkiej pracy od najmłodszych lat, o biedzie, ale też o niezwykłej sile i zaradności. Z genealogią zawsze
Tam, gdzie PRAWO spotyka chaos
Kryminały od zawsze były moją słabością, ale rzadko trafiam na taki, który naprawdę potrafi mnie zaskoczyć i wytrącić z czytelniczego komfortu. Arachnia zrobiła to bez najmniejszego problemu. Już od pierwszych stron poczułam, że wchodzę w historię mroczniejszą, bardziej bezkompromisową i znacznie intensywniejszą niż w wielu innych książkach tego gatunku. To
Gdy OBRAZ staje się zbrodnią
Zdarzają się książki, które od pierwszych stron wciągają czytelnika w swój mroczny świat i nie pozwalają się z niego wyrwać aż do ostatniej strony. Tryptyk z pigmentu i krwi jest właśnie jedną z takich historii. Sięgając po tę powieść, spodziewałam się interesującej fabuły, ale nie przypuszczałam, że dostanę opowieść tak
SEKRETY, które wracają po latach
Kryminały od lat zajmują szczególne miejsce na mojej czytelniczej półce. Uwielbiam historie, które od pierwszych stron budują napięcie, stopniowo odsłaniają tajemnice i sprawiają, że czytelnik zaczyna podejrzewać absolutnie każdego bohatera. Dlatego sięgając po Obsesję autorstwa B.A. Paris, miałam nadzieję na wciągającą, mroczną historię. Już po kilku pierwszych stronach wiedziałam, że
Imperium, KORPORACJE i krew na ulicach Londynu
Kiedy sięgnęłam po Yokai Heishi, spodziewałam się dobrego kryminału w futurystycznym anturażu. Nie spodziewałam się jednak, że dostanę historię, która wciągnie mnie bez reszty i sprawi, że każdą wolną chwilę będę poświęcać na „jeszcze jeden rozdział”. To jedna z tych książek, które czyta się z wypiekami na twarzy – dla
PODCAST, sława i mordercza manipulacja
Są książki, które czyta się „na spokojnie”, i są takie, które wciągają jak wir. Rigor Mortis należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii. Kiedy zaczęłam lekturę, planowałam kilka rozdziałów na wieczór. Skończyło się na tym, że zerkałam na zegarek z niedowierzaniem, a kawa dawno wystygła. Ta historia nie pozwala czytać jej
Jak cienka jest GRANICA między „było” a „mogło być”
Zawsze uważałam, że kryminały mają w sobie coś wyjątkowego – obietnicę napięcia, zagadki i historii, od których nie sposób się oderwać. Sięgając po tę książkę, spodziewałam się właśnie takiej mrocznej, wciągającej opowieści, która wciągnie mnie bez reszty i nie pozwoli zasnąć przed poznaniem zakończenia. Nie byłam jednak przygotowana na to,
Między sercem a MARZENIAMI
Kiedy sięgałam po To może się udać!, miałam w sobie mieszankę ciekawości i delikatnej obawy. Znałam Klaudię Muniak wyłącznie z kryminałów, więc zastanawiałam się, czy w zupełnie innym gatunku odnajdzie ten sam literacki pazur. Już po kilku stronach wiedziałam jedno: ta książka nie tylko mnie wciągnie, ale przede wszystkim, poruszy