ksiażki

Kupiłam tą książkę w listopadzie, w pakciecie z jeszcze trzema innymi. Gdy dotarły do mnie, to pobieżnie je przeglądnęłam i stwierdziłam, że wydają się spoko – kiedyś przeczytam. To „kiedyś” trwało aż do stycznia, ponieważ w tym miesiącu postanowiłam wrócić do swojego codziennego czytania. Uczyć (się) z pasją, zostawiłam

  Od dłuższego czasu przymierzam się do wystartowania z nową serią comiesięcznych wpisów, ale każdy pomysł wydawał się zbyt banalny. Aż pewnego dnia, w mojej głowie urodził się pomysł na „Książki z nauczycielskiej półki„. Jako, że za dzieciaka pochłaniałam książki i czytanie sprawiało mi wiele radości postanowiłam do tego