Książki z nauczycielskiej półki

Jest to ostatnia książka, którą mi się udało przeczytać zanim musiałam zrobić sobie przerwę na sprawy przeprowadzkowo-remontowe. Pochłonęłam ją z wypiekami na twarzy, ale w całym tym rozgardiaszu dookoła, zapomniałam się podzielić opinią i wrażeniami, dlatego bardzo się cieszę, że w fejsbukowej ankiecie, Czytelnicy zagłosowali, że chcieliby poczytać recenzję

Przyznaję się bez bicia. Kompletnie wyleciało mi z głowy aby napisać ten wpis wcześniej. A bardzo chciałam się z Tobą podzielić książkami, które udało mi się przeczytać w 2018 roku. Tych typowo nauczycielskich, było 5, a do dwóch z nich napisałam recenzje, które możesz znaleźć na blogu (linki znajdują

Kupiłam tą książkę w listopadzie, w pakciecie z jeszcze trzema innymi. Gdy dotarły do mnie, to pobieżnie je przeglądnęłam i stwierdziłam, że wydają się spoko – kiedyś przeczytam. To „kiedyś” trwało aż do stycznia, ponieważ w tym miesiącu postanowiłam wrócić do swojego codziennego czytania. Uczyć (się) z pasją, zostawiłam

  Od dłuższego czasu przymierzam się do wystartowania z nową serią comiesięcznych wpisów, ale każdy pomysł wydawał się zbyt banalny. Aż pewnego dnia, w mojej głowie urodził się pomysł na „Książki z nauczycielskiej półki„. Jako, że za dzieciaka pochłaniałam książki i czytanie sprawiało mi wiele radości postanowiłam do tego