Filcowe KLAPKI i wielka frajda

Kiedy zamawiałam książkę Gdzie się schowała kaczuszka?, od razu wiedziałam, że będzie przeznaczona dla mojego roczniaka. Szukałam czegoś, co nie tylko przyciągnie jego uwagę na dłużej niż kilka chwil, ale też pozwoli nam wspólnie spędzać czas w ciekawy i angażujący sposób. Zależało mi na książeczce solidnej, kolorowej i takiej, którą

Małe RĄCZKI, wielkie odkrycia, czyli o książeczce „Zwierzęta” słów kilka

Kiedy patrzę, jak mój najmłodszy dorasta i z każdym dniem coraz bardziej interesuje się książkami oraz otaczającym go światem, coraz chętniej sięgam po nowości stworzone z myślą o maluchach. Dlatego z dużą ciekawością sięgnęłam po zestaw Zwierzęta. Akademia Mądrego Dziecka. Kolorowy świat malucha – i już po pierwszym kontakcie wiedziałam,

W oczekiwaniu na GWIAZDKĘ

Gdy do naszej biblioteczki trafiła kolejna książka Kasi Keller pt. Franek czeka na Święta, mój M. bardzo się ucieszył, ponieważ uwielbia Franka! Przy okazji lektury tego tomu, już od pierwszych stron otuliła nas miękka, ciepła atmosfera, taka, którą pamięta się z dzieciństwa: zapach pierników, migoczące światełka i to niecierpliwe odliczanie

Bluey w 3D, czyli pop-up, który zachwyca dzieci i dorosłych

W mojej rodzinie jest bardzo wielu mniejszych i większych fanów Bluey i Bingo. Kiedy dotarł do nas najnowszy tytuł Bluey. Wielki pop-up, wiedziałam, że to będzie hit. Już sama okładka zapowiadała coś wyjątkowego, kolorowy świat, w którym wszystko zdaje się ożywać w chwili, gdy tylko rozłoży się strony. Ale dopiero

Książki o Bluey na ŚWIĘTA: ciepłe, zabawne i pełne mądrości historie

Święta z Bluey to zupełnie inny wymiar rodzinnej magii. Zamiast śniegu – słońce i basen, zamiast czerwonego barszczu – lemoniada i krem przeciwsłoneczny, a jednak… ciepło tych historii otula równie mocno jak najgrubszy koc w zimowy wieczór. Kiedy sięgnęliśmy po dwie świąteczne książki z cyklu Moja czytanka: Chlup, chlup, Święta

„Sweet life” i „Cosy life” – jak odkryliśmy magię wspólnego KOLOROWANIA

Kolorowanki Sunny Vibes wybrałam z myślą o moim starszaku, ponieważ byłam przekonana, że będą tylko jego rozrywką. Miały być sposobem na oderwanie go od ekranu i podarowaniem mu chwili twórczej zabawy. Tymczasem okazało się, że sama… przepadłam! Już po pierwszych wspólnych wieczorach nad Sweet life i Cosy life kolorowanie stało