Kurzol, smartfon i CHAOS w głowie

Odkąd tylko skończyłam pierwszy tom przygód Kurzola, wiedziałam, że długo nie wytrzymam bez kolejnego. I rzeczywiście – po Kurzol. Kto ukradł pamięć? sięgnęłam praktycznie od razu. Myślałam, że tylko na chwilkę, może na jeden rozdział… a tymczasem wciągnęłam się tak, że nie mogłam się oderwać. Ta część okazała się jeszcze

W rytmie własnego życia – historie dla tych, którzy idą pod PRĄD

Kiedy pierwszy raz usłyszałam o kapibarze Barbarze, pomyślałam: „No dobrze, kolejna zwariowana bohaterka literatury dziecięcej”. Ale gdy tylko zaczęłam czytać, przepadłam. Barbara nie jest zwyczajną postacią – to uosobienie luzu, prostoty i nieprzyzwoicie zaraźliwego optymizmu. A ja, ku własnemu zdziwieniu, złapałam się na tym, że czytam o niej z wypiekami

Kurzol i Antek: duet, który tłumaczy świat lepiej niż niejeden PODRĘCZNIK

Książki Bogusia Janiszewskiego znam od dawna i zawsze mogłam na nie liczyć: błyskotliwe, mądre, z humorem, który trafia zarówno do młodszych, jak i starszych czytelników. Dlatego, kiedy sięgałam po serię o Kurzolu, byłam pewna, że będzie dobra. Ale nie spodziewałam się… że aż tak! Już po pierwszych stronach Gdzie się podział

Gdy KRYMINAŁ dla dzieci wciąga jak najlepszy thriller

Uwielbiam kryminały! Te mroczne, zapętlone, pełne niedopowiedzeń i nagłych zwrotów akcji. Od lat to mój ulubiony gatunek, a nic nie daje mi takiej satysfakcji, jak samodzielne tropienie sprawcy między kolejnymi rozdziałami. Ale raz na jakiś czas sięgam też po kryminały dla dzieci. Dla oddechu, dla zmiany perspektywy… i dlatego, że

Powrót do korzeni, czyli SŁOWIAŃSKI duch wśród drzew i legend

Otwierając książkę Echo lasu Marcina Malca, nie spodziewałam się, że już po kilku stronach poczuję się tak, jakbym sama stała pośród drzew, wsłuchując się w ich ciche szepty. Ta historia ma w sobie coś niezwykle intymnego, łączy współczesność z pradawną magią w sposób tak naturalny, że trudno się oderwać. Właściwie

Kiedy dziecięca zabawa staje się PRAWDZIWĄ przygodą

Kiedy sięgałam po książkę pt. Podłoga to lawa Piotra Borlika, miałam przed oczami beztroskie dzieciństwo, te chwile, gdy skakało lub przechodziło się po meblach, unikając podłogi, bo przecież „parzy!”. Nie spodziewałam się jednak, że autor tak zręcznie przeniesie to proste, dziecięce hasło w świat pełen magii, emocji i prawdziwych wyzwań.

Książki o Bluey na ŚWIĘTA: ciepłe, zabawne i pełne mądrości historie

Święta z Bluey to zupełnie inny wymiar rodzinnej magii. Zamiast śniegu – słońce i basen, zamiast czerwonego barszczu – lemoniada i krem przeciwsłoneczny, a jednak… ciepło tych historii otula równie mocno jak najgrubszy koc w zimowy wieczór. Kiedy sięgnęliśmy po dwie świąteczne książki z cyklu Moja czytanka: Chlup, chlup, Święta