Kiedy sięgnęłam po Yokai Heishi, spodziewałam się dobrego kryminału w futurystycznym anturażu. Nie spodziewałam się jednak, że dostanę historię, która wciągnie mnie bez reszty i sprawi, że każdą wolną chwilę będę poświęcać na „jeszcze jeden rozdział”. To jedna z tych książek, które czyta się z wypiekami na twarzy – dla
SHORTIE: BOOT. Na ratunek Rdzawemu
W zeszłym roku, pierwszy raz przeczytałam książkę, w której głównymi bohaterami były… ROBOTY! 😀 Chodzi mi oczywiście o tytuł: BOOT. Wielka przygoda małego robota. Muszę przyznać, że byłam zaskoczona, że tak mi się wtedy spodobała i bardzo wyczekiwałam drugiego tomu. Dziś nastał ten dzień kiedy się właśnie doczekałam! 😀 BOOT.