Niektóre książki czyta się jak historię. Inne, jak doświadczenie. A Ostatni koniec świata Grzegorza Dziedzica wpadł mi w ręce jak nocny majak, z którego nie da się łatwo obudzić, nawet jeśli bardzo się tego chce. Zaczęło się niewinnie: Chicago, brudne, zmęczone, wiecznie rozedrgane między snem a bezsennością. Pomyślałam, kolejny kryminał.
BRUTALNA gra, w której nikt nie jest bezpieczny
Kryminały mają w sobie coś uzależniającego: mrok, tajemnice, zbrodnie i bohaterów, którzy często sami balansują na granicy dobra i zła. Uwielbiam historie, które od pierwszych stron wciągają w duszny klimat i nie pozwalają oderwać się aż do samego finału. Czarne Morze Michała Śmielaka okazało się właśnie taką książką – mocną,
Jak rodzi się POTWÓR?
Kryminały, które powstają na bazie prawdziwych wydarzeń, zawsze robią na mnie największe wrażenie. Jest w nich coś znacznie bardziej niepokojącego niż w fikcyjnych historiach, świadomość, że gdzieś naprawdę istniał człowiek zdolny do tak potwornych czynów. Dom bestii Katarzyny Bondy to właśnie jedna z tych książek, które wciągają od pierwszych stron,
Tam, gdzie PRAWO spotyka chaos
Kryminały od zawsze były moją słabością, ale rzadko trafiam na taki, który naprawdę potrafi mnie zaskoczyć i wytrącić z czytelniczego komfortu. Arachnia zrobiła to bez najmniejszego problemu. Już od pierwszych stron poczułam, że wchodzę w historię mroczniejszą, bardziej bezkompromisową i znacznie intensywniejszą niż w wielu innych książkach tego gatunku. To
Gdy OBRAZ staje się zbrodnią
Zdarzają się książki, które od pierwszych stron wciągają czytelnika w swój mroczny świat i nie pozwalają się z niego wyrwać aż do ostatniej strony. Tryptyk z pigmentu i krwi jest właśnie jedną z takich historii. Sięgając po tę powieść, spodziewałam się interesującej fabuły, ale nie przypuszczałam, że dostanę opowieść tak
SEKRETY, które wracają po latach
Kryminały od lat zajmują szczególne miejsce na mojej czytelniczej półce. Uwielbiam historie, które od pierwszych stron budują napięcie, stopniowo odsłaniają tajemnice i sprawiają, że czytelnik zaczyna podejrzewać absolutnie każdego bohatera. Dlatego sięgając po Obsesję autorstwa B.A. Paris, miałam nadzieję na wciągającą, mroczną historię. Już po kilku pierwszych stronach wiedziałam, że
Imperium, KORPORACJE i krew na ulicach Londynu
Kiedy sięgnęłam po Yokai Heishi, spodziewałam się dobrego kryminału w futurystycznym anturażu. Nie spodziewałam się jednak, że dostanę historię, która wciągnie mnie bez reszty i sprawi, że każdą wolną chwilę będę poświęcać na „jeszcze jeden rozdział”. To jedna z tych książek, które czyta się z wypiekami na twarzy – dla
PODCAST, sława i mordercza manipulacja
Są książki, które czyta się „na spokojnie”, i są takie, które wciągają jak wir. Rigor Mortis należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii. Kiedy zaczęłam lekturę, planowałam kilka rozdziałów na wieczór. Skończyło się na tym, że zerkałam na zegarek z niedowierzaniem, a kawa dawno wystygła. Ta historia nie pozwala czytać jej