Między MUZYKĄ a niebezpieczeństwem

Blask strażników to już czwarty tom serii, którą śledzę od samego początku, więc sięgając po tę książkę, miałam w sobie jednocześnie ekscytację i ciekawość, jak bardzo jeszcze ten świat może mnie zaskoczyć. Z każdą kolejną częścią miałam wrażenie, że historia staje się coraz bardziej rozbudowana, odważniejsza i emocjonalnie intensywna, a

ŚWIATŁA, które nie zawsze dają ciepło

Kiedy sięgnęłam po Klątwę świateł, liczyłam na kolejną dynamiczną odsłonę przygód K-popowych łowczyń demonów. Tymczasem dostałam historię dojrzalszą, spokojniejszą, bardziej emocjonalną, i właśnie dzięki temu jeszcze mocniejszą. Drugi tom serii wciągnął mnie może nie gwałtownym tempem akcji, ale atmosferą napięcia, które narastało powoli, niemal niezauważalnie, aż w końcu uderzyło z

K-POP, rywalizacja i demony

Kiedy sięgnęłam po Scenę cieni, nie spodziewałam się, że w zaledwie sto czterdzieści stron można zmieścić tyle energii, błysku reflektorów i… mroku czającego się za kulisami. Już sam opis, pierwszy tom nowej serii dla fanów K-popu Demon Hunters, sprawił, że poczułam dreszcz ekscytacji. Liczyłam na lekką, dynamiczną historię i dokładnie

DRZEWO, które mówi: „Zobacz, jak działam!”

Odkrywanie świata z maluchami jest zawsze świetną zabawą. A jeszcze lepiej, kiedy ten świat otwiera się przed nimi na kolorowych stronach książki, która nie tylko bawi, ale i uczy. Właśnie taką pozycją okazała się kartonowa książeczka Jak to działa? Drzewo – małe kompendium wiedzy o jednym z najciekawszych cudów przyrody,

„Dinorożek” – magiczna lekcja CIERPLIWOŚCI

Gdy tylko w moje ręce trafił „Dinorożek”, od razu poczułam, że to będzie niezwykła przygoda. Już sama okładka przyciąga wzrok – kolorowa, pełna uroczych detali, które zapowiadają ciepłą, bajkowo-magiczą opowieść. Czy jednak historia skryta na kartach tej książki faktycznie potrafi oczarować czytelnika? Z całą pewnością mogę powiedzieć, że tak! Dinorożek