KONIE, tajemnice i próba rozpoczęcia życia od nowa

Cień to jedna z tych książek, po które sięgałam bez większych oczekiwań, a które ostatecznie wciągnęły mnie bardziej, niż początkowo przypuszczałam. Już od pierwszych stron poczułam klimat małego, pozornie spokojnego miasteczka, w którym każdy zakątek skrywa jakąś historię, a przeszłość nigdy tak naprawdę nie zostaje zapomniana. Michalina Aleksandrowicz stworzyła opowieść

Czułość, niepewność i NOWE początki

True Beauty 13 to tom, który czytałam z bijącym sercem i poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo osobistym. Już od pierwszych stron wciągnęłam się bez reszty, nie tylko w romantyczne perypetie bohaterów, ale przede wszystkim w emocjonalny chaos, który towarzyszy dorastaniu, podejmowaniu decyzji i próbom odnalezienia siebie. To historia, która

Tam, gdzie kończy się ILUZJA

True Beauty 12 to tom, na który naprawdę czekałam, i to z rosnącą niecierpliwością. Po wydarzeniach z poprzednich części miałam ogromne oczekiwania, ale nie spodziewałam się, że dostanę historię aż tak mocną emocjonalnie. To nie jest już tylko lekka opowieść o miłości i urodzie. Ten tom uderza znacznie głębiej, zostawiając

Jak przejść przez CHOROBĘ z uśmiechem

Zawsze razem z M. z niecierpliwością czekamy na kolejne tomy o przygodach Jeżyka Franka. To już taki nasz mały rytuał: wypatrywanie nowości, pierwsze wspólne czytanie i odkrywanie, co tym razem spotka sympatycznego bohatera. Każda kolejna część to dla nas gwarancja ciepłej, mądrej historii, która nie tylko bawi, ale też pomaga

Sekrety ukryte we MGLE Bornholmu

Po lekturze poprzednich tomów, wiedziałam, że mogę spodziewać się przygody, ale to, co zafundowała mi Agnieszka Stelmaszyk w szóstym tomie, Zaginiony klucz do Asgardu, przerosło moje oczekiwania. Już od pierwszych stron poczułam dreszcz emocji, jakby ktoś otworzył przede mną ciężkie wrota do świata nordyckich legend, mglistych klifów i sekretów, które

Tasmania, TAJEMNICA i niebezpieczna mapa

Z niecierpliwością czekałam na piąty tom Kronik Archeo! Znam wszystkie poprzednie części i z każdą kolejną coraz bardziej przywiązywałam się do Ani, Bartka i ich niezwykłych przygód. Tym razem również nie mogło być inaczej – od pierwszych stron poczułam ekscytację, jakiej doświadcza się tylko wtedy, gdy wraca się do ulubionych