
Jeśli historia kojarzy Ci się głównie z datami, wojnami i nazwiskami, to Monika Milewska ma na to zupełnie inny pomysł. W Boskie trele zabierze Cię do czasów Oświecenia i Rewolucji Francuskiej, ale zamiast po raz kolejny opowiadać wszystko od początku, wybiera historie trochę dziwne, zaskakujące i zdecydowanie mniej oczywiste. I właśnie to najbardziej mi się tutaj podobało.

Boskie trele to zbiór szkiców o francuskiej kulturze przełomu XVIII i XIX wieku. Nie znajdziesz tu jednak jednej ciągłej historii. Każdy tekst skupia się na innym temacie, postaci albo zjawisku, a razem tworzą całkiem szeroki obraz epoki.
Znajdziesz tu Woltera i jego nietypowe podejście do Boga, rewolucyjne pieśni i hasła, chleb równości, paryskie uczty, kartki na mięso, gilotynę i symbole Rewolucji. Pojawia się też Napoleon, którego wojny zostają pokazane z dość nietypowej perspektywy, a nawet Odessa i spojrzenie na rewolucyjne wydarzenia przez sztukę. Jest więc polityka, religia, filozofia, muzyka, jedzenie, obyczaje i codzienne życie.
I właśnie dzięki temu nie ma się wrażenia, że czyta się kolejny podręcznik do historii. Raz czytasz o wielkich ideach, a chwilę później dowiadujesz się czegoś o jedzeniu albo dziwnym zwyczaju. I nagle okazuje się, że ten odległy świat wcale nie był taki oderwany od zwykłego życia.




Największy plus? Zdecydowanie wybór tematów. Autorka świetnie wyławia z historii rzeczy, obok których łatwo byłoby przejść obojętnie. Do tego pisze ciekawie i z dużą swobodą, więc nawet jeśli nie jesteś historycznym freakiem, możesz znaleźć tutaj sporo dla siebie.
Podobała mi się też różnorodność. Każdy „szkic” jest trochę inną historią, dlatego książkę można czytać spokojnie, po jednym tekście, wracać do niej i nie trzeba pochłaniać jej za jednym razem.
Minusem może być właśnie jej forma. To zbiór esejów, więc nie jest to książka, którą czyta się jak powieść. Czasami wymaga większego skupienia, a niektóre fragmenty są bardziej wymagające.

Lubię takie książki historyczne, które potrafią mnie czymś zaskoczyć. Tutaj kilka razy łapałam się na tym, że czytam o czymś, o czym wcześniej zupełnie nie myślałam w kontekście Rewolucji Francuskiej.
Boskie trele pokazują, że historię można opowiadać również przez jedzenie, muzykę, obyczaje, sztukę czy małe, dziwne historie. I chyba właśnie dlatego czytało mi się tę książkę tak dobrze.
Jeśli interesuje Cię Oświecenie, Rewolucja francuska, Napoleon albo po prostu lubisz książki, które wyciągają z historii mniej oczywiste ciekawostki, warto dać jej szansę. Nie dostaniemy tutaj typowej lekcji historii. Dostaniemy za to sporo interesujących opowieści, po których możemy zacząć patrzeć na tę epokę trochę inaczej.




ZALETY
- ciekawe i nieoczywiste tematy;
- mnóstwo historycznych ciekawostek;
- różnorodność szkiców;
- historia pokazana przez codzienność i kulturę;
- lekki, eseistyczny styl;
- ciekawe spojrzenie na znane wydarzenia;
- dobra lektura dla osób, które lubią historię „od kuchni”.





INFORMACJE O KSIĄŻCE
PEŁNY TYTUŁ: Boskie trele. Szkice o Oświeceniu i Rewolucji
AUTORKA: Monika Milewska
WYDAWNICTWO: słowo/obraz terytoria
LICZBA STRON: 200
ROK WYDANIA: 2026
KATEGORIA: książki historyczne
JĘZYK: polski
WIEK: 15+
SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE
Miłej lektury!
Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę ani na treść tego artykułu.
Za książkę dziękuję
