
Gdyby zwykłe lustro okazało się portalem do zupełnie innego świata, chyba dwa razy zastanowiłabym się, zanim spojrzałabym w nie rano. Bo kto wie, czy po drugiej stronie nie czeka właśnie elf, jednorożec albo coś, czego zdecydowanie wolałabym nie spotkać przed pierwszą kawą. Szmaragdowa Dolina Mai Meren zabiera czytelnika właśnie w taką niezwykłą podróż: pełną magii, tajemnic, fantastycznych stworzeń i przygód, które zdecydowanie nie mieszczą się w ramach zwyczajnego życia.

Aleks ma dziesięć lat i na pierwszy rzut oka jest zupełnie zwyczajnym chłopakiem. Lubi gry komputerowe, swojego psa i mamę, ma najlepszego przyjaciela, ale zdecydowanie mniej lubi swój wygląd i szkolnych kolegów, którzy potrafią skutecznie przypominać mu o jego kompleksach. Trudno więc przypuszczać, że właśnie on za chwilę zostanie bohaterem wielkiej, magicznej historii.
Wszystko zaczyna się od spotkania z tajemniczą rudowłosą dziewczyną. Aleks chce jej pomóc, ale zamiast zwykłego rozwiązania problemu trafia przez niezwykły portal do Altery. A tam czekają na niego elfy, chochliki, jednorożce, magiczne miejsca i niebezpieczeństwo, którego źródłem jest Maldok – dawniej żyjący w zgodzie z fantastycznymi stworzeniami, dziś podporządkowujący je własnym ambicjom.
Szybko okazuje się, że Aleks nie znalazł się w Alterze przypadkowo. Jest Kluczem i posiada moc, która może pomóc w walce o los tego świata. Chłopak musi więc zrobić coś, czego wcześniej raczej nie robił – uwierzyć w siebie.



Największą zaletą książki jest dla mnie główny bohater. Aleks nie staje się nagle idealnym, odważnym superbohaterem. Nadal się boi, ma wątpliwości i nie zawsze wie, co zrobić. Dzięki temu łatwo się z nim utożsamić. Bardzo podoba mi się również pokazanie przyjaźni, zaufania i odpowiedzialności za własne decyzje.
Na plus zdecydowanie zaliczam też samą Alterę. Jest kolorowa, pełna niezwykłych stworzeń i tajemnic, a kolejne wydarzenia sprawiają, że około 380 stron czyta się naprawdę szybko. Akcji tutaj nie brakuje!
Momentami miałam jednak wrażenie, że liczba wydarzeń i nowych elementów tego świata jest naprawdę spora. Młodszy czytelnik może potrzebować chwili, żeby wszystko sobie poukładać.

Szmaragdowa Dolina okazała się dla mnie nie tylko historią fantasy o walce dobra ze złem. To również opowieść o dorastaniu, kompleksach, odwadze i odkrywaniu własnych możliwości. Szczególnie podoba mi się myśl, że odwaga wcale nie oznacza braku strachu. Czasem wygląda po prostu tak: „Boję się, ale spróbuję”.
I chyba właśnie za to najbardziej polubiłam tę historię. Aleks pokazuje, że nie trzeba być największym, najsilniejszym czy najbardziej pewnym siebie, żeby zrobić coś ważnego.
Czy polecam? Zdecydowanie młodym fanom fantasy, ale także dorosłym, którzy nadal mają w sobie trochę dziecka. Mam go w sobie całkiem sporo. Bo przecież też chcę spotkać elfy, zobaczyć Alterę i sprawdzić, co znajduje się po drugiej stronie lustra. Tylko może bez tego śmierdzącego czymś smarowania, które spotkało Aleksa.
A po lekturze mam jedno pytanie: czy naprawdę mogę jeszcze bez obaw patrzeć w lustro?



ZALETY KSIĄŻKI
- magiczny i pełen fantastycznych stworzeń świat;
- sympatyczny, nieidealny główny bohater;
- szybka i pełna przygód akcja;
- motyw przyjaźni i zaufania;
- historia o pokonywaniu własnych kompleksów;
- wartościowe przesłanie podane bez moralizowania;
- lekki, przystępny styl;
- książka, która może spodobać się zarówno młodszym, jak i starszym czytelnikom.



INFORMACJE O KSIĄŻCE
SERIA: Tajemnica Altery
TOM: 1
AUTORKA: Maja Meren
WYDAWNICTWO: Wilga
LICZBA STRON:
ROK WYDANIA: 2026
KATEGORIA: literatura dziecięca, fantasy
JĘZYK: polski
WIEK: 9+
SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE
Miłej lektury!
Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść tego tytułu.
Za książkę dziękuję wydawnictwu
