
Lubię, kiedy książka dla dzieci potrafi wciągnąć w historię, a przy okazji przemycić coś ważnego, nawet jeśli dziecko wcale nie ma poczucia, że właśnie się czegoś uczy. Magia północy robi to naprawdę dobrze. Zamiast moralizowania dostajemy małą czarodziejkę, niezwykłą wyprawę, niedźwiedzie polarne i trochę magii, a gdzieś pomiędzy tym wszystkim pojawia się temat zmian klimatycznych.

Lili to mała czarodziejka i strażniczka lasu, która mieszka z babcią Dobroziółką w leśnej chatce. Potrafi rozmawiać ze zwierzętami, uczy się zaklęć i warzenia eliksirów. Kiedy jednak jej ciocia Tundra zapada na magiczne przeziębienie, Lili musi opuścić bezpieczny las i wyruszyć aż na daleką Północ.
Tam czeka na nią zupełnie nowe zadanie, zostaje strażniczką śniegu. Początkowo wszystko wydaje się ekscytującą przygodą, szczególnie kiedy Lili poznaje rodzinę niedźwiedzi polarnych. Zabawa z niedźwiadkami szybko jednak zamienia się w sytuację, w której trzeba wykazać się odwagą i sprytem. Pękający lód rozdziela małe niedźwiadki od mamy oraz Lili i nagle zaczyna się prawdziwa walka o to, by znów się odnaleźć. Na szczęście bohaterowie mogą liczyć na… gwiazdy.



Najbardziej podoba mi się to, że pod magiczną historią kryje się temat zmian klimatu i globalnego ocieplenia. Dziecko przede wszystkim dostaje ciekawą opowieść, ale przy okazji może zauważyć, że zmieniający się świat wpływa również na zwierzęta i ich środowisko. Na końcu książki znajduje się dodatkowo krótka notatka, która pomaga ten temat wyjaśnić nieco szerzej.
Zaletą są też sympatyczni bohaterowie, dużo przygody i piękne połączenie magii ze światem natury. Lili jest odważna, ale nie jest nieomylna – musi myśleć, podejmować decyzje i radzić sobie z tym, co przynosi jej wyprawa. To sprawia, że łatwo ją polubić. Nie znalazłam tu większych wad, choć starszym dzieciom historia może wydać się momentami dość przewidywalna, a młodsi czytelnicy mogą mocniej przeżywać scenę rozdzielenia niedźwiadków z mamą.

Ja zdecydowanie lubię takie książki. Magia północy daje dziecku przede wszystkim przygodę i bohaterkę, z którą można się zaprzyjaźnić, a dopiero gdzieś pomiędzy kolejnymi wydarzeniami przemyca ważny temat. I właśnie dlatego działa to na mnie znacznie lepiej niż książka, która od pierwszej strony próbuje czegoś nauczać.
Co ważne, poszczególne książki z serii są niezależnymi historiami, więc można czytać je w dowolnej kolejności. A choć główną bohaterką jest dziewczynka, myślę, że również mali czytelnicy bez problemu znajdą tutaj coś dla siebie.



ZALETY KSIĄŻKI
- ciekawa, magiczna przygoda;
- sympatyczna główna bohaterka;
- połączenie magii i natury;
- ważny temat zmian klimatu;
- brak nachalnego moralizowania;
- wartościowy przekaz przemycony w historii;
- samodzielna opowieść, którą można czytać niezależnie;
- odpowiednia zarówno dla dziewczynek, jak i chłopców.



INFORMACJE O KSIĄŻCE
SERIA: Lili mała czarodziejka
TOM: 4
AUTORKA: Alicia Teba
TŁUMACZENIE: Patrycja Zarawska
WYDAWNICTWO: Wilga
LICZBA STRON: 80
ROK WYDANIA: 2026
KATEGORIA: literatura dziecięca
JĘZYK: polski
WIEK:
SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE
Miłej lektury!
Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść tego tytułu.
Za książkę dziękuję wydawnictwu
