Na kolejny tom True Beauty czekałam z dużą niecierpliwością, bo po poprzednich częściach byłam naprawdę ciekawa, w jaką stronę potoczą się losy Jugyeong i pozostałych bohaterów. Ta seria od początku przyciąga mnie połączeniem romansu, humoru, koreańskiego klimatu i tematów, które okazują się znacznie poważniejsze, niż można przypuszczać na pierwszy rzut oka. Uwielbiam atmosferę k-dram, dlatego historia Jugyeong wciągnęła mnie bez reszty. Szczególnie polubiłam Seojuna i znalazłam w nim coś, co jest mi bardzo bliskie. Im dalej zagłębiam się w tę serię, tym bardziej przekonuję się, że pod uroczą kreską i historią o makijażu kryje się opowieść o kompleksach, samoakceptacji, miłości, sławie i cenie, jaką czasami trzeba za nią zapłacić.

Jugyeong przeszła ogromną drogę. Dziewczyna, która kiedyś była obiektem drwin z powodu swojego wyglądu, dzięki makijażowi zyskała pewność siebie i zupełnie nowe życie. Popularność w internecie szybko zaczęła jednak wymykać się spod kontroli. Pojawiają się propozycje reklamowe, telewizyjne i kolejne okazje, by zaistnieć w świecie mediów.

W szesnastym tomie Jugyeong zostaje namówiona do udziału w programie „Share Life”, gdzie ma pokazać widzom swoje codzienne życie. Z jednej strony jest to ogromna szansa, z drugiej – koszmar dla dziewczyny, która od dawna żyje w strachu, że ktoś odkryje jej prawdziwy wygląd.

Jej rosnąca popularność zaczyna również wpływać na relację z Suho. I tutaj muszę przyznać, że momentami byłam naprawdę zirytowana. Rozumiem, że bliska osoba może czuć dystans i strach przed utratą kogoś, kogo znała wcześniej. Suho ma prawo czuć się zagubiony. Problem zaczyna się wtedy, gdy zamiast spokojnej rozmowy pojawiają się pretensje. Nie chciałam unieważniać jego emocji, ale miałam ochotę powiedzieć: porozmawiajcie ze sobą, zamiast obwiniać się nawzajem. Przecież Jugyeong nie zmienia się dlatego, że przestała kochać Suho.

Jeszcze mocniej przeżywałam jednak wątek Seojuna. Ten bohater jest dla mnie jednym z największych atutów całej serii. Mam wrażenie, że często nie docenia się jego talentu, determinacji i tego, ile kosztuje go kariera. Pracuje do granic możliwości, aż w pewnym momencie jego organizm zwyczajnie nie wytrzymuje.

Czytając jego historię, trudno nie myśleć o realiach koreańskiego przemysłu rozrywkowego. Idol łatwo przestaje być postrzegany jak człowiek, a zaczyna funkcjonować jak produkt. Presja, oczekiwania, opinia publiczna, ciągła obserwacja i konieczność spełniania cudzych oczekiwań mogą mieć ogromną cenę. Właśnie dlatego tak bardzo doceniam, że autorka nie ogranicza się wyłącznie do romantycznej historii. Pokazuje również ciemniejszą stronę świata, który z zewnątrz wygląda pięknie i fascynująco.

Wątek Seojuna szczególnie mnie poruszył również dlatego, że wciąż nosi w sobie poczucie winy związane z zakończoną relacją. Cały czas zastanawia się, czy mógł być lepszym partnerem, bardziej obecnym człowiekiem, zrobić coś inaczej. A ja miałam ochotę powiedzieć mu, że czasami prawda i szczera rozmowa są ważniejsze niż nieustanne obwinianie siebie. To właśnie jego emocjonalność sprawiła, że po raz kolejny bardzo mu kibicowałam.

Największą zaletą tomu jest dla mnie jego emocjonalność. Historia potrafi rozbawić, wzruszyć, zirytować i zaskoczyć. Podoba mi się także pokazanie ciemniejszej strony popularności oraz tego, jak media potrafią ingerować w prywatne życie człowieka.

Dużym plusem jest również ujawnienie prawdziwej twarzy Jugyeong. To ważny krok dla bohaterki i wydarzenie, na które czekałam z ogromną ciekawością. Podobał mi się też finałowy zwrot akcji związany ze światem mediów. Pokazuje on, jak łatwo cudze życie może stać się widowiskiem.

Mam jednak wrażenie, że niektóre konflikty są niepotrzebnie przeciągane. Część problemów bohaterowie mogliby rozwiązać znacznie szybciej, gdyby po prostu szczerze ze sobą porozmawiali. Nie odbiera to jednak przyjemności z lektury.

True Beauty 16 to dla mnie kolejny bardzo udany tom. Lubię tę serię nie tylko za piękną oprawę i romantyczną historię, ale przede wszystkim za bohaterów, którzy mają swoje słabości, kompleksy i problemy. Tym razem szczególnie mocno wybrzmiała dla mnie kwestia ceny popularności.

Najbardziej trzymam kciuki za Seojuna, choć oczywiście Suho również ma w moim sercu swoje miejsce. Jestem ciekawa, jak zakończy się historia Jugyeong i czy wszystkie jej sekrety ostatecznie przestaną mieć znaczenie.

To manga dla osób, które lubią ładnych bohaterów, klimat k-dram, romans, humor i odrobinę dramatu, ale również dla tych, którzy szukają historii skłaniającej do refleksji nad tym, jak bardzo wygląd i opinia innych potrafią wpływać na nasze życie. Ja zdecydowanie należę do grona osób, które po przeczytaniu kolejnego tomu chcą od razu sięgnąć po następny.

ZALETY

  • wciągająca, emocjonalna fabuła;
  • klimat koreańskich dram i show-biznesu;
  • świetnie wykreowani bohaterowie;
  • wyjątkowy Seojun;
  • temat samoakceptacji i presji wyglądu;
  • pokazanie ciemnej strony sławy;
  • romantyczne i zabawne momenty;
  • zaskakujący finał;
  • piękna oprawa graficzna;
  • historia, która zostaje w pamięci.

INFORMACJE O KSIĄŻCE

SERIA: True Beauty
TOM: 16
AUTOR: Yaongyi
TŁUMACZENIE: Dominika Chybowska-Jang
WYDAWNICTWO: Jaguar
LICZBA STRON: 296
ROK WYDANIA: 2026
KATEGORIA: young adults, komiksy
JĘZYK: polski
WIEK: 13+

SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE

Miłej lektury!

Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść tego artykułu.
Za książkę dziękuję wydawnictwu

Jeśli podoba Ci się to co robię

Postaw mi kawę na buycoffee.to