Są takie książki, które przypominają mi, jak ogromne znaczenie mogą mieć z pozoru małe problemy. Dla dorosłego dzielenie pokoju z rodzeństwem, brak pieniędzy czy niezbyt udany dzień w szkole mogą wydawać się drobiazgami. Dla dziecka potrafią jednak urosnąć do rozmiarów prawdziwej katastrofy. I właśnie o tym przypomniała mi Siła marzeń