Od zawsze uważałam się za osobę bardzo kreatywną. Uwielbiam wymyślać nowe rozwiązania, szukać niestandardowych pomysłów i patrzeć na świat z różnych perspektyw. Wiem, jak wiele daje taka otwartość umysłu, nie tylko w pracy czy codziennych obowiązkach, ale również w budowaniu pewności siebie i odwagi do podejmowania nowych wyzwań. Dlatego jako
Powrót na Wielki STEP pełen niebezpieczeństw
Smoczy jeździec zrobił na mnie ogromne wrażenie. Do dziś pamiętam emocje towarzyszące lekturze, fascynujący świat pełen smoków oraz historię Jaia, która od pierwszych stron całkowicie mnie pochłonęła. Nic więc dziwnego, że na kontynuację czekałam z ogromną niecierpliwością. Miałam wysokie oczekiwania i liczyłam na to, że autor ponownie zabierze mnie w