Już sam początek tego tomu uderza spokojem, który szybko okazuje się złudny. Jugyeong zaczyna rozwijać swoją internetową karierę, a Suho wreszcie stabilizuje swoje życie, podejmując stałą pracę w restauracji. Na pierwszy rzut oka wszystko zaczyna się układać, jakby bohaterowie wreszcie mogli odetchnąć. Jednak bardzo szybko okazuje się, że spokój w tym świecie nigdy nie trwa długo. Powrót ojca Suho, słynnego aktora, który budzi się ze śpiączki, sprawia, że media znów zaczynają polować na każdy szczegół z życia tej rodziny. A wraz z nimi, na życie Jugyeong.

I właśnie wtedy historia zaczyna nabierać jeszcze większego ciężaru emocjonalnego. Dziewczyna, która przez lata ukrywała swoją „prawdziwą twarz” pod warstwami makijażu, zaczyna coraz bardziej wątpić w sens tej maski. Z jednej strony daje jej ona bezpieczeństwo i pewność siebie, z drugiej, staje się więzieniem, z którego trudno się wydostać. W tym tomie szczególnie mocno czułem jej wewnętrzne rozdarcie. Jakby każda scena była kolejnym pytaniem: „czy ja naprawdę jestem sobą, czy tylko wersją, którą chcą widzieć inni?”.

Do tego dochodzi nowa, bardzo intrygująca postać, znany twórca makijażu, który również ukrywa się za starannie wykreowaną tożsamością. To spotkanie działa jak lustro. Jugyeong widzi w nim siebie, ale w męskiej wersji, bardziej doświadczoną, być może bardziej cyniczną. I nagle makijaż przestaje być tylko narzędziem piękna, staje się symbolem przetrwania, maską, ale też tarczą przed światem, który potrafi być okrutny.

Równolegle obserwujemy wątek Seojuna, który zaczyna podupadać na zdrowiu. Ten motyw jest szczególnie trudny, bo pokazuje, jak bardzo człowiek może się zatracić w próbie bycia silnym dla innych. W jego historii czuć zmęczenie, niewypowiedziany ból i desperację, by nie zawieść tych, których kocha. I choć momentami miałem wrażenie, że pewne schematy się powtarzają, to emocjonalnie i tak działały one bardzo mocno.

Ten tom porusza też temat cyberprzemocy i życia w internecie, gdzie każdy może stać się zarówno ofiarą, jak i katem. Obserwowanie, jak łatwo hejt przenika do życia bohaterów, było dla mnie aż niepokojąco realistyczne. Szczególnie uderza fakt, że popularność Jugyeong zamiast dawać jej szczęście, tylko zwiększa presję i strach przed oceną.

Mimo że niektóre wątki mogą wydawać się powtarzalne, to jednak całość nadal ma w sobie coś, co nie pozwala się od niej oderwać. To nie jest historia o spektakularnych zwrotach akcji, to historia o emocjach, które narastają powoli, aż w końcu uderzają z pełną siłą.

I właśnie dlatego ten tom tak mnie poruszył. Nie dlatego, że coś „wielkiego” się wydarzyło, ale dlatego, że znowu zobaczyłem w bohaterach te same lęki, które zna każdy z nas, tylko pokazane w bardziej wyrazisty, dramatyczny sposób.

ZALETY

  • bardzo emocjonalna i angażująca narracja;
  • realistyczne ukazanie kompleksów i problemów z samoakceptacją;
  • ważny temat cyberprzemocy i presji internetu;
  • dobrze rozwinięta psychologia bohaterów;
  • poruszający wątek relacji i wewnętrznych konfliktów;
  • silne momenty refleksyjne, które zostają w głowie na długo;
  • konsekwentnie budowany klimat emocjonalny serii;
  • postacie, z którymi łatwo się utożsamić.

INFORMACJE O KSIĄŻCE

SERIA: True Beauty
TOM: 15
AUTOR: Yaongyi
TŁUMACZENIE: Dominika Chybowska-Jang
WYDAWNICTWO: Jaguar
LICZBA STRON: 320
ROK WYDANIA: 2026
KATEGORIA: young adults, komiksy
JĘZYK: polski
WIEK: 13+

SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE

Miłej lektury!

Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść tego artykułu.
Za książkę dziękuję wydawnictwu

Jeśli podoba Ci się to co robię

Postaw mi kawę na buycoffee.to