
Nie ukrywam, że na drugi tom Cringe Clubu czekałam z ogromną niecierpliwością. Pierwsza część okazała się dla mnie prawdziwym strzałem w dziesiątkę – była zabawna, świeża, pełna świetnych bohaterów i sytuacji, które wywoływały zarówno śmiech, jak i współczucie dla pechowej Kennedy. Dlatego gdy tylko w moje ręce trafiła książka Bitwa besties, wiedziałam, że czeka mnie kolejna dawka szkolnych katastrof, niezręcznych momentów i doskonałej zabawy. I wiesz co? Nie zawiodłam się!

Po feriach Kennedy wraca do szkoły z nadzieją, że tym razem wszystko będzie wyglądało inaczej. Wydaje się, że los w końcu się do niej uśmiechnął. Nawet Harmony Bliss, jej największa rywalka, zachowuje się zaskakująco miło. Przez chwilę można uwierzyć, że nadchodzą spokojniejsze dni. Jednak bardzo szybko okazuje się, że życie Kennedy nadal przyciąga kompromitujące sytuacje jak magnes.
Dziewczyna otrzymuje nową, niezbyt pochlebną ksywkę, w jej grupie przyjaciół zaczynają pojawiać się pierwsze napięcia, a szkolna wycieczka do parku rozrywki staje się prawdziwym koszmarem, ponieważ Kennedy panicznie boi się wysokości. Jakby tego było mało, jej mama postanawia wprowadzić w domu wegetarianizm, co dla głównej bohaterki brzmi niemal jak koniec świata. Tymczasem Devon nieustannie kolekcjonuje kolejne kompromitujące historie związane ze swoimi rodzicami, a Liv przeżywa własne sercowe rozterki.



Najbardziej urzekło mnie to, że autorka pokazuje zwyczajne nastoletnie problemy w niezwykle zabawny sposób. Każdy bohater zmaga się z czymś, co dla dorosłych może wydawać się błahostką, ale dla młodych ludzi jest prawdziwym końcem świata. Dzięki temu historia wypada bardzo autentycznie. Łatwo odnaleźć w niej własne wspomnienia ze szkoły, niezręczne sytuacje, pierwsze konflikty z przyjaciółmi czy momenty, kiedy człowiek marzył tylko o tym, żeby zapaść się pod ziemię.
Ogromnym atutem książki jest jej forma. Historia opowiedziana jest za pomocą wiadomości, notatek, rozmów i innych multimedialnych elementów. Dzięki temu czyta się ją błyskawicznie, a jednocześnie ma się wrażenie podglądania prawdziwego życia bohaterów. Dialogi są naturalne, dynamiczne i pełne humoru. To właśnie one sprawiają, że postacie wydają się tak wiarygodne i łatwo je polubić.

Nie mogę też nie wspomnieć o humorze, który towarzyszy czytelnikowi niemal na każdej stronie. Wiele razy śmiałam się na głos z absurdalnych sytuacji, szkolnych konfliktów i nieudanych prób ratowania twarzy przez bohaterów. Jednocześnie pod warstwą żartów kryją się ważne tematy: przyjaźń, akceptacja siebie, szkolne grupki, przeprowadzki, wykluczenie oraz presja bycia lubianym. To sprawia, że książka nie jest wyłącznie lekką komedią, ale również wartościową opowieścią o dorastaniu.
Cringe Club. Bitwa besties to idealna lektura dla młodych czytelników, którzy szukają czegoś zabawnego, współczesnego i bardzo bliskiego ich codzienności. To również świetne przypomnienie, że każdy z nas czasem przeżywa żenujące chwile i że właśnie one często stają się najciekawszymi wspomnieniami. Po zakończeniu książki miałam ochotę natychmiast sięgnąć po kolejny tom i ponownie spotkać się z bohaterami Cringe Clubu.



ZALETY
- bardzo zabawna i pełna humoru fabuła;
- świetnie oddane realia współczesnej szkoły;
- sympatyczni i wiarygodni bohaterowie;
- dynamiczna akcja pełna zabawnych zwrotów wydarzeń;
- oryginalna forma opowiadania historii poprzez wiadomości i notatki;
- ważne tematy dotyczące przyjaźni, akceptacji i dorastania;
- lekki, przystępny język;
- książka angażuje od pierwszej do ostatniej strony;
- idealna dla fanów współczesnych historii młodzieżowych;
- pokazuje, że nawet najbardziej żenujące sytuacje mogą mieć pozytywne zakończenie.



INFORMACJE O KSIĄŻCE
SERIA: Cringe Club
TOM: 2
AUTORKA: Emily-Jane Clark
TŁUMACZENIE: Kaja Makowska
WYDAWNICTWO: Jaguar
LICZBA STRON: 368
ROK WYDANIA: 2026
KATEGORIA: młodzieżowe
JĘZYK: polski
WIEK:
SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE
Miłej lektury!
Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść tego artytkułu.
Za książkę dziękuję wydawnictwu
