Nie ukrywam, że na drugi tom Cringe Clubu czekałam z ogromną niecierpliwością. Pierwsza część okazała się dla mnie prawdziwym strzałem w dziesiątkę – była zabawna, świeża, pełna świetnych bohaterów i sytuacji, które wywoływały zarówno śmiech, jak i współczucie dla pechowej Kennedy. Dlatego gdy tylko w moje ręce trafiła książka Bitwa