
Do Willowdale wróciłam z ogromną ciekawością, ale też z pewnym niepokojem, bo po Cieniu wiedziałam już, że to miasteczko nie ma w sobie nic z typowej, spokojnej sielanki. Iskra tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że pod piękną fasadą stajni Willow Ridge Stables i malowniczych uliczek kryje się coś znacznie mroczniejszego. I właśnie to napięcie: między pozornym spokojem a narastającą burzą sekretów, sprawiło, że tę książkę dosłownie pochłonęłam.

Od pierwszych stron wciągnęło mnie uczucie, że coś wisi w powietrzu. Jedno niepozorne włamanie uruchamia lawinę zdarzeń, które wymykają się spod kontroli, a ja razem z bohaterami próbowałam zrozumieć, kto mówi prawdę, a kto tylko dobrze gra swoją rolę. Willowdale okazuje się miejscem, gdzie każdy coś ukrywa. Im dalej brnęłam w historię, tym bardziej miałam wrażenie, że ta sieć powiązań i kłamstw zaczyna się niebezpiecznie zaciskać.
W centrum wszystkiego ponownie znajdują się Amber i Tony. Ona, silna, związana z końmi, próbująca ocalić dziedzictwo ojca i jednocześnie odbudować swoje życie w miejscu, które kiedyś chciała na zawsze porzucić. On, uwikłany w rodzinne intrygi, pełen sprzeczności, rozdarty między pragnieniem prawdy a lojalnością wobec własnej rodziny. Ich relacja to prawdziwa emocjonalna huśtawka: od chłodu i niechęci, przez narastające napięcie, aż po momenty, w których „iskra” między nimi staje się aż nadto widoczna.



Szczególnie poruszył mnie wątek kliniki weterynaryjnej, którą Amber próbuje uratować. To nie tylko miejsce pracy, ale też symbol przeszłości, miłości do koni i pamięci o ojcu. W tle pojawia się też walka o prawdę dotyczącą rodzinnych tajemnic Tony’ego, co nadaje historii bardziej intrygującego, momentami wręcz sensacyjnego charakteru. Nie jest to już tylko romans, to opowieść o konsekwencjach decyzji, o winie, odpowiedzialności i cenie, jaką płaci się za prawdę.
Muszę jednak przyznać, że emocje towarzyszące mi przy tej książce były bardzo mieszane. Z jednej strony pochłaniałam kolejne strony z ciekawości i zaangażowaniem, z drugiej, miałam momenty frustracji. Tony momentami działał mi na nerwy swoim wewnętrznym rozdarciem i decyzjami, które trudno było mi zrozumieć. Z kolei finał… zostawił mnie z szeroko otwartymi oczami. Zamiast oczekiwanego domknięcia i ukojenia, dostałam zakończenie, które dosłownie rozdziera emocjonalnie i zostawia ogromny niedosyt. Nie tak to sobie wyobrażałam i właśnie dlatego tak mocno to przeżyłam.

Mimo tego nie mogę powiedzieć, że to książka słaba – wręcz przeciwnie. Iskra wciąga, angażuje i nie pozwala o sobie zapomnieć. To historia, która gra na emocjach, czasem je podkręca do granic, a czasem celowo zostawia czytelnika w zawieszeniu. A Willowdale, choć pełne sekretów i napięć, nadal ma w sobie coś przyciągającego – coś, do czego chce się wracać.



ZALETY
- dynamiczna, emocjonalna fabuła z elementami romansu i intrygi;
- wyraźnie rozwinięty wątek tajemnic małego miasteczka;
- silna więź człowieka z końmi i pięknie pokazany świat stajni;
- wyraźna chemia i napięcie między głównymi bohaterami;
- lekki, przystępny styl, dzięki któremu książkę czyta się błyskawicznie;
- emocjonujące, choć kontrowersyjne zakończenie, które zostaje w głowie.



INFORMACJE O KSIĄŻCE
SERIA: Willowdale
TOM: 2
AUTORKA: Michalina Aleksandrowicz
WYDAWNICTWO: Jaguar
LICZBA STRON: 352
ROK WYDANIA: 202
KATEGORIA: obyczaj young adult
JĘZYK: polski
WIEK: 16+
SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE
Miłej lektury!
Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść tego artykułu.
Za książkę dziękuję wydawnictwu
