
Cień to jedna z tych książek, po które sięgałam bez większych oczekiwań, a które ostatecznie wciągnęły mnie bardziej, niż początkowo przypuszczałam. Już od pierwszych stron poczułam klimat małego, pozornie spokojnego miasteczka, w którym każdy zakątek skrywa jakąś historię, a przeszłość nigdy tak naprawdę nie zostaje zapomniana. Michalina Aleksandrowicz stworzyła opowieść pełną emocji, bólu, nadziei i prób odnalezienia siebie na nowo. To historia, która momentami jest cicha i subtelna, ale właśnie w tej prostocie tkwi jej siła.

Główną bohaterką jest Amber, która po wielu latach wraca do rodzinnego Willowdale. Kiedyś uciekła stamtąd od trudnych wspomnień, ludzi i wydarzeń, które odcisnęły na niej ogromne piętno. Powrót do miejsca, które jednocześnie kocha i którego się boi, staje się dla niej próbą zmierzenia się z własnymi demonami. Amber chce zacząć od nowa i spełnić swoje marzenie o pracy z końmi jako trenerka. I właśnie ten motyw podobał mi się chyba najbardziej.



Od razu było widać, że autorka naprawdę kocha konie i świat jeździectwa. Każdy opis stajni, treningów czy relacji człowieka ze zwierzęciem był bardzo naturalny i pełen pasji. Czytając, czułam zapach siana, słyszałam stukot kopyt i niemal widziałam poranne mgły unoszące się nad Willowdale. To jeden z największych atutów tej książki – klimat. Spokojny, momentami melancholijny, ale jednocześnie niezwykle przyjemny.

Sama fabuła może nie jest bardzo dynamiczna ani pełna wielkich zwrotów akcji, ale mimo to czytałam ją z dużym zainteresowaniem. Autorka porusza trudne tematy: żałobę, stratę, przemoc, traumę i próbę odbudowania siebie po bolesnych doświadczeniach. I choć momentami historia wydawała się spokojna, cały czas miałam ochotę dowiedzieć się, co wydarzy się dalej. Szczególnie że Willowdale skrywa wiele tajemnic, a nie każdy bohater ma wobec Amber dobre zamiary.
Bardzo spodobała mi się również społeczność miasteczka. Było w niej coś ciepłego i kojącego. Ludzie wspierali Amber, pomagali jej i dawali poczucie bezpieczeństwa, którego tak bardzo potrzebowała. Dzięki temu książka miała w sobie dużo emocjonalności i momentów, które po prostu wywoływały uśmiech. Oczywiście pojawiały się też chwile smutku czy frustracji: szczególnie kiedy bohaterka podejmowała decyzje, z którymi nie do końca się zgadzałam. Muszę przyznać, że z czasem moja sympatia do Amber trochę osłabła, bo momentami jej zachowanie mnie irytowało. Nie zmienia to jednak faktu, że kibicowałam jej do samego końca.



Cień ma też swoje wady. Zdarzały się momenty lekkiego chaosu: niektóre dialogi czy porównania wydawały mi się nieco wymuszone, a kilka błędów stylistycznych wybijało mnie z rytmu czytania. Widać, że to debiut i miejscami zabrakło większego dopracowania. Niektóre elementy dotyczące realiów USA również wydawały się mało wiarygodne. Mimo wszystko nie przeszkadzało mi to aż tak bardzo, bo klimat historii skutecznie rekompensował te niedociągnięcia.
Najbardziej zaskoczyło mnie zakończenie. Ostatnie strony naprawdę rozbudziły moją ciekawość i sprawiły, że chętnie sięgnę po kolejne tomy. To nie jest książka wybitna ani taka, która całkowicie zmienia życie czytelnika, ale zdecydowanie ma w sobie coś, co przyciąga. To historia idealna na spokojny wieczór: pełna emocji, trudnych tematów i pięknych opisów relacji człowieka z końmi.

ZALETY
- wyjątkowy, klimatyczny nastrój małego miasteczka;
- pięknie przedstawiony świat koni i jeździectwa;
- lekki i przyjemny styl pisania;
- emocjonalna historia o traumie, stracie i nowych początkach;
- bohaterowie, którym łatwo kibicować;
- poruszanie trudnych tematów w delikatny sposób;
- zakończenie, które zachęca do sięgnięcia po kolejny tom;
- idealna książka dla fanów spokojniejszych historii obyczajowych z nutą tajemnicy.



INFORMACJE O KSIĄŻCE
SERIA: Willowdale
TOM: 1
AUTORKA: Michalina Aleksandrowicz
WYDAWNICTWO: Jaguar
LICZBA STRON: 352
ROK WYDANIA: 2025
KATEGORIA: obyczaj young adult
JĘZYK: polski
WIEK: 16+
SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE
Miłej lektury!
Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść tego artykułu.
Za książkę dziękuję wydawnictwu
