
Animarium. Wybrańcy ukrytego świata to książka, która przypomniała mi, dlaczego tak bardzo kocham literaturę fantasy. Uwielbiam historie, które już od pierwszych stron sprawiają, że zaczynam patrzeć na codzienność trochę inaczej: podejrzliwiej, uważniej, z myślą, że może tuż obok istnieje coś, czego normalnie nie dostrzegamy. Malina Prześluga stworzyła opowieść, która działa właśnie w taki sposób. Wciąga powoli, ale skutecznie, aż nagle orientujemy się, że całkowicie zanurzyliśmy się w świecie pełnym magii, tajemnic i niezwykłych istot.
Już sam początek zrobił na mnie ogromne wrażenie. Lawina liści wpadająca do pokoju z dziwną wiadomością, tajemnicze znaki i nagła przemiana Leo w… gołębia sprawiają, że od razu wiadomo jedno -to nie będą zwyczajne wakacje. I właśnie za to pokochałam tę historię. Za poczucie przygody, które czuć niemal na każdej stronie. Za przekonanie, że rzeczywistość może w jednej chwili pęknąć jak cienka tafla szkła i odsłonić coś zupełnie nieprawdopodobnego.

Animarium to miejsce absolutnie fascynujące. Kraina ukryta za niewidzialną zasłoną oddzielającą ją od ludzkiego świata. Świat, w którym rośliny, zwierzęta i przedmioty żyją własnym życiem, mają głos, emocje i własną historię. To przestrzeń jednocześnie zachwycająca i niepokojąca. Z jednej strony pełna magii i niezwykłości, z drugiej: skrywająca mrok oraz siły, które zrobią wszystko, by ludzie nie odkryli jej sekretów. Autorka stworzyła uniwersum tak bogate, że miałam wrażenie, jakbym oglądała film albo przemierzała kolejne poziomy gry fantasy. Anikamby, watcherzy, znikańce czy fatamorgi sprawiają, że ten świat naprawdę żyje i nie przypomina żadnej innej młodzieżowej fantastyki, jaką ostatnio czytałam.
Ogromnym atutem tej książki są bohaterowie. Flora i Leo są niezwykle autentyczni. Nie zachowują się jak „papierowe” postacie stworzone wyłącznie po to, by przeprowadzić czytelnika przez fabułę. Oni brzmią jak prawdziwi nastolatkowie: żartują, przekomarzają się, czasem działają impulsywnie, bywają przestraszeni, ale jednocześnie potrafią być odważni wtedy, gdy naprawdę trzeba. Ich relacja jest pełna ciepła i naturalności, dzięki czemu bardzo szybko zaczęłam im kibicować.



Szczególnie polubiłam Leo. Motyw jego przemiany w gołębia okazał się jednocześnie zabawny i symboliczny. To nie majestatyczny feniks czy mityczny kruk, ale zwyczajny ptak, którego na co dzień mijamy bez zastanowienia. I właśnie w tym tkwi siła tej historii: pokazuje, że niezwykłość może kryć się w czymś pozornie zwyczajnym. W książce jest sporo humoru, który świetnie równoważy bardziej mroczne momenty. Dzięki temu całość czyta się lekko, mimo że autorka porusza naprawdę ważne tematy.
Bo Animarium to nie tylko fantastyczna przygoda. Pod warstwą magii kryje się opowieść o relacji człowieka z naturą, o odpowiedzialności i o tym, że świat nie został stworzony wyłącznie dla ludzi. Bardzo spodobało mi się to, że Malina Prześluga pokazuje człowieka nie jako centrum wszechświata, ale jako część większej całości. To historia o potrzebie harmonii, o szacunku wobec innych istot i o tym, jak łatwo można zatracić więź z tym, co naprawdę ważne.
W książce wyraźnie czułam też klimat takich historii jak Baśniobór czy nawet Stranger Things. Ten lekki niepokój, poczucie, że pod powierzchnią zwyczajnego świata istnieje coś ukrytego i niebezpiecznego. Jednocześnie Animarium ma własny charakter i absolutnie nie jest kopią innych opowieści fantasy. Dużym plusem są również polskie realia. Fakt, że część wydarzeń rozgrywa się w Poznaniu, sprawia, że cała historia wydaje się jeszcze bliższa i bardziej autentyczna.

Nie mogę też nie wspomnieć o samym wydaniu książki, bo jest przepiękne. Złocenia, barwione brzegi, matowe strony i tajemnicza okładka sprawiają, że trudno przejść obok niej obojętnie. To jedna z tych książek, które aż chce się postawić na półce i do których ma się ochotę wracać.
Zakończenie pozostawiło mnie z ogromnym niedosytem: oczywiście w tym najlepszym możliwym znaczeniu. To dopiero początek większej historii i już teraz wiem, że z ogromną ciekawością sięgnę po kolejny tom. Animarium. Wybrańcy ukrytego świata to opowieść pełna magii, humoru, przygody i emocji, która przypomina, że świat może być znacznie bardziej niezwykły, niż nam się wydaje.



ZALETY KSIĄŻKI
- niezwykle oryginalny i dopracowany świat przedstawiony;
- świetnie wykreowani, autentyczni bohaterowie;
- połączenie humoru, przygody i tajemnicy;
- ważne przesłanie dotyczące natury i relacji międzyludzkich;
- dynamiczna akcja i zaskakujące zwroty wydarzeń;
- piękne wydanie książki, które przyciąga wzrok;
- klimat przypominający najlepsze młodzieżowe fantasy, ale z własnym charakterem.



INFORMACJE O KSIĄŻCE
SERIA: Animarium
TOM: 1
AUTORKA: Malina Prześluga
PROJEKT OKŁADKI: Urszula Gireń
WYDAWNICTWO: Dwie Siostry
LICZBA STRON:
ROK WYDANIA: 2026
KATEGORIA:
JĘZYK: polski
WIEK: 15+
SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE
Miłej lektury!
Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść tego tytułu.
Za książkę dziękuję wydawnictwu
