Na trzeci tom czekałam z prawdziwą niecierpliwością. Odkąd skończyłam poprzednie części, co jakiś czas łapałam się na tym, że wracam myślami do świata Jeffersona i zastanawiam się, w jakie kolejne kłopoty się wplącze. Dlatego kiedy w końcu sięgnęłam po Jefferson. Cuchnące śledztwo, miałam spore oczekiwania… i już po kilku stronach poczułam, że było warto czekać.

Wszystko zaczyna się w samym środku zimowego krajobrazu, gdzie spokojne odśnieżanie zamienia się w początek niepokojącej zagadki. Jefferson, bystry jeż detektyw, wraz ze swoim wiernym przyjacielem, prosiakiem Gilbertem, natrafiają na coś, czego zdecydowanie nie spodziewali się znaleźć: nieprzytomnego kota Emila, fotografa, częściowo zasypanego śniegiem. Brakuje jednego kluczowego elementu – jego aparatu. I to właśnie ten brak staje się iskrą zapalną dla całej historii.

Im dalej brnie się w fabułę, tym bardziej czuć, że sprawa rzeczywiście „śmierdzi”. Autor, Jean-Claude Mourlevat, mistrzowsko buduje napięcie, stopniowo odsłaniając kolejne warstwy tajemnicy. Pojawia się zagadkowe miejsce ukryte w lesie, o którym nikt nie chce mówić. Są dziwne zachowania, niedopowiedzenia i atmosfera zagrożenia, która narasta z każdą stroną.

To, co szczególnie mnie zaskoczyło, to sposób, w jaki Mourlevat łączy elementy klasycznej detektywistycznej historii z tematami społecznymi i ekologicznymi. Pod powierzchnią przygody kryje się bowiem opowieść o niszczeniu środowiska i konsekwencjach ludzkich działań. Zwierzęcy bohaterowie, chodzący, mówiący, myślący jak ludzie, stają się ofiarami „najinteligentniejszego gatunku”, co wybrzmiewa z ironiczną siłą.

Nie brakuje też trudniejszych momentów. Są sceny bardziej dosadne, chwilami wręcz niepokojące, które przypominają stare seriale kryminalne. Przyznam, że niektóre fragmenty wywołały we mnie lekki dyskomfort, ale jednocześnie nadały historii autentyczności i ciężaru. To książka, która nie traktuje młodego czytelnika pobłażliwie.

Ogromnym atutem jest również relacja między Jeffersonem a Gilbertem. Ich przyjaźń jest ciepła, szczera i pełna drobnych, naturalnych momentów, które równoważą mrok śledztwa. Humor: czasem subtelny, czasem ironiczny, działa tu jak oddech między bardziej napiętymi scenami.

Pod koniec zostałam z poczuciem, że przeczytałam coś więcej niż tylko przygodówkę. To książka, która zostawia ślad, i to nie tylko fabularny.

ZALETY KSIĄŻKI

  • wciągająca, wielowarstwowa fabuła pełna zwrotów akcji;
  • świetnie zbudowany klimat tajemnicy i niepokoju;
  • wyraziste, zapadające w pamięć postacie;
  • umiejętne połączenie humoru z poważniejszymi tematami;
  • ważny, aktualny wątek ekologiczny;
  • naturalnie przedstawiona przyjaźń i lojalność;
  • język bogaty, momentami wręcz literacko wysmakowany.

INFORMACJE O KSIĄŻCE

SERIA: Jefferson
TOM: 3
PEŁNY TYTUŁ: Jefferson. Cuchnące śledztwo
AUTOR: Jean-Claude Mourlevat
ILUSTRACJE: Antoine Ronzon
TŁUMACZENIE: Bożena Sęk
WYDAWNICTWO: Dwie Siostry
LICZBA STRON: 220
ROK WYDANIA: 2026
KATEGORIA: kryminał
JĘZYK: polski
WIEK:  9+

SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE

Miłej lektury!

Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść tego artykułu.
Za książkę dziękuję wydawnictwu

Jeśli podoba Ci się to co robię

Postaw mi kawę na buycoffee.to