
Zawsze razem z M. z niecierpliwością czekamy na kolejne tomy o przygodach Jeżyka Franka. To już taki nasz mały rytuał: wypatrywanie nowości, pierwsze wspólne czytanie i odkrywanie, co tym razem spotka sympatycznego bohatera. Każda kolejna część to dla nas gwarancja ciepłej, mądrej historii, która nie tylko bawi, ale też pomaga oswoić dziecięce emocje i codzienne wyzwania. Dlatego, gdy tylko w nasze ręce trafiła książka Franek jest chory, wiedziałam, że znów czeka nas wyjątkowa, pełna bliskości opowieść.

Historia zaczyna się bardzo znajomo – kichanie, katar i drapanie w gardle to pierwsze sygnały, że mały jeżyk Franek nie czuje się najlepiej. Od razu przypomniały mi się wszystkie te momenty z dzieciństwa (i dorosłości też!), kiedy organizm daje znać, że trzeba zwolnić. Franek, jak każde dziecko, początkowo nie do końca rozumie, co się z nim dzieje. Na szczęście nie jest sam; towarzyszy mu siostra Zosia oraz troskliwi rodzice, którzy z ogromną cierpliwością i ciepłem przeprowadzają go przez ten trudny czas.
Fabuła rozwija się spokojnie, bez pośpiechu, co bardzo doceniam. Autorka krok po kroku pokazuje, jak wygląda chorowanie, od pierwszych objawów, przez konieczność leżenia w łóżku, aż po powolny powrót do zdrowia. Szczególnie urzekło mnie to, w jaki sposób przedstawiono codzienne czynności, które dla dzieci bywają trudne: przyjmowanie leków, używanie aspiratora czy naukę dmuchania nosa. Zamiast straszyć czy moralizować, książka oswaja te sytuacje, pokazuje je jako coś naturalnego, a nawet momentami zabawnego.



Ogromnym atutem tej historii jest relacja między bohaterami. Rodzice Franka nie są surowi ani zdystansowani: wręcz przeciwnie. Ich podejście jest pełne empatii i zrozumienia. Szczególnie zapadła mi w pamięć scena, w której mama z humorem próbuje przekonać dzieci do nieprzyjemnych czynności. To właśnie takie momenty sprawiają, że książka nabiera autentyczności i staje się bliska zarówno dzieciom, jak i dorosłym.
Nie sposób nie wspomnieć o ilustracjach, które idealnie współgrają z tekstem. Są ciepłe, delikatne i pełne detali, które przyciągają wzrok. Tworzą atmosferę bezpieczeństwa i spokoju, dokładnie taką, jakiej potrzebuje dziecko w czasie choroby. Patrząc na nie, sama miałam ochotę zawinąć się w koc i odpocząć.

To, co najbardziej mnie ujęło, to przesłanie książki. Choroba nie jest tu przedstawiona jako coś strasznego, lecz jako naturalna część życia, przez którą można przejść łagodnie i spokojnie, z pomocą bliskich, odpoczynku i dobrego nastawienia. To niezwykle ważne, szczególnie dla najmłodszych, którzy często boją się takich doświadczeń.
Podsumowując, Franek jest chory to książka, którą z czystym sumieniem poleciłabym każdemu rodzicowi. Jest jak ciepły koc w chłodny dzień, otula, uspokaja i daje poczucie bezpieczeństwa.




ZALETY KSIĄŻKI
- pełna ciepła i empatii narracja;
- przystępne i łagodne oswajanie tematu choroby;
- realistyczne, bliskie dzieciom sytuacje;
- humor, który rozładowuje napięcie;
- piękne, kojące ilustracje;
- wartościowe przesłanie o trosce i bliskości;
- wsparcie zarówno dla dzieci, jak i rodziców.




INFORMACJE O KSIĄŻCE
SERIA: Jeżyk Franek
ILUSTRACJE: Natalia Berlik
WYDAWNICTWO: Wilga
LICZBA STRON: 22
ROK WYDANIA: 2026
KATEGORIA: dla dzieci,
JĘZYK: polski
WIEK: 3-5 lat
SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE
Miłej lektury!
Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść tego tytułu.
Za książkę dziękuję wydawnictwu
