Kiedy w moje ręce trafiła książka Poszukiwacze przygód. W co się bawić? Wiosna, poczułam coś bardzo przyjemnego: powiew dzieciństwa. Wystarczyło kilka stron, by wróciły wspomnienia długich godzin spędzonych na polu, budowania tajnych baz z gałęzi, podchodów w lesie i śmiechu, który niósł się po całej okolicy. To jedna z tych