
Kiedy sięgnęłam po Zwierzaki cwaniaki, spodziewałam się lekkiej, zabawnej książeczki dla dzieci. Nie spodziewałam się jednak, że sama wciągnę się bez reszty i co chwilę będę wykrzykiwać w myślach: „Naprawdę?! To niemożliwe!”. Ta niepozorna, kolorowa publikacja okazała się prawdziwą kopalnią zachwytu nad naturą – podaną w tak sprytny i dowcipny sposób, że trudno się od niej oderwać.

Już od pierwszych stron poczułam, że autor doskonale wie, jak rozbudzić dziecięcą (i nie tylko dziecięcą!) ciekawość. Poznajemy tu zwierzęta, które brzmią jak bohaterowie komiksów o superherosach. Są stworzenia całkowicie przezroczyste, takie, które mają język dłuższy niż własne ciało, takie z oczami dookoła głowy, a nawet mistrzowie drzemki w przestworzach. Każdy rozdział to osobna przygoda i osobna dawka niedowierzania.
Najbardziej podobało mi się to, że książka nie ogranicza się do suchych faktów. Owszem, znajdziemy tu mnóstwo ciekawostek, ale podane są one w formie zabawnej opowieści, z przymrużeniem oka. Kiedy czytałam o zwierzakach przechowujących jedzenie w… pupie, śmiałam się razem ze starszakiem, a jednocześnie byłam pod wrażeniem pomysłowości natury. Bo właśnie to jest głównym bohaterem tej książki – nieskończona kreatywność przyrody.



Ogromnym atutem jest też warstwa „co by było, gdyby…?”. Autor puszcza wodze fantazji i zaprasza czytelnika do zabawy: a co, gdybyśmy mogli zmieniać kolor skóry jak mątwy? Jak wyglądałby nasz dzień, gdybyśmy kopali z siłą krewetki? Czy chcielibyśmy na zawsze zostać dziećmi jak aksoloty? Te pytania sprawiają, że lektura staje się interaktywna. Dziecko nie jest biernym odbiorcą, zaczyna wyobrażać sobie siebie z takimi supermocami, śmieje się i zastanawia.
„Fabuła”, choć oparta na faktach, ma lekkość opowieści przygodowej. Każde kolejne zwierzę to nowy „bohater”, który udowadnia, że przetrwanie w świecie przyrody wymaga sprytu, odwagi i czasem naprawdę zaskakujących rozwiązań. Nie ma tu moralizowania ani trudnych, przytłaczających treści. Jest za to zachwyt nad światem, podany w nowoczesnej, dynamicznej formie.

Nie sposób nie wspomnieć o ilustracjach. Są barwne, pełne humoru i świetnie współgrają z tekstem. Dzięki nim nawet młodsze dzieci, które jeszcze nie czytają samodzielnie, mogą z przyjemnością „czytać obrazem”. To jedna z tych książek, do których wraca się wielokrotnie, za każdym razem odkrywając coś nowego.
Podsumowując, Zwierzaki cwaniaki to książka, która nie tylko zaspokaja głód wiedzy, ale też skutecznie go podsyca. Po jej przeczytaniu ma się ochotę sięgnąć po atlas zwierząt, obejrzeć film przyrodniczy albo… wyjść do ogrodu i rozpocząć własne obserwacje! 😀



ZALETY
- ogromna dawka zaskakujących ciekawostek podanych w przystępny sposób;
- humor, który trafia zarówno do dzieci, jak i dorosłych;
- pobudzanie wyobraźni poprzez pytania „co by było, gdyby…?”;
- piękne, kolorowe i angażujące ilustracje;
- prosty, dynamiczny język idealny dla przedszkolaków i dzieci w wieku wczesnoszkolnym;
- zachęcanie do samodzielnego czytania i dalszego odkrywania świata.



INFORMACJE O KSIĄŻCE
SERIA: Akademia Mądrego Dziecka
CYKL: Chcę wiedzieć
AUTOR: Johan Klungel
TŁUMACZENIE: Mikołaj Golachowski
WYDAWNICTWO: Harperkids
LICZBA STRON: 36
ROK WYDANIA: 2026
KATEGORIA: edukacyjne, na dobranoc
JĘZYK: polski
WIEK: 4+
SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE
Miłej lektury!
Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść tej recenzji.
Za książkę dziękuję wydawnictwu
