Ostatnio w moje ręce trafiła kolejna już książka z serii Oblicza świata, pt. Zjednoczone Emiraty Arabskie. Codzienność, której nie widać na zdjęciach. Wiedziałam, że to nie będzie zwykła publikacja o błyszczących wieżowcach i luksusowych hotelach. Już od pierwszych stron poczułam, że to coś więcej niż reportaż czy przewodnik. To intymny, dojrzały zapis życia pomiędzy światami. Taki, który pachnie kardamonem, rozbrzmiewa głosem imama i kolędą śpiewaną w katolickim kościele, a przede wszystkim – zostaje w czytelniku na długo.

Autorka przyjechała do Zjednoczonych Emiratów Arabskich „na chwilę”. Ta chwila rozciągnęła się na piętnaście lat życia w Dubaju i Abu Zabi. I właśnie ta perspektywa, kogoś, kto miał być tylko przejazdem, a stał się częścią codzienności, nadaje książce wyjątkowej głębi. To nie jest historia zachwytu nad złotem i klimatyzacją ani bunt przeciwko pozornej idealności. To opowieść „z życia”: o rozmowach w kuchni, o dzieciach dorastających między kulturami, o pytaniach, które wracają wieczorem, gdy za oknem wszystko wygląda perfekcyjnie.

Najbardziej poruszyło mnie to, że autorka nie próbuje niczego upraszczać. Zamiast budować jednowymiarowy obraz kraju, pokazuje mozaikę: kultur, religii, języków i wrażliwości. W jednej przestrzeni spotykają się tradycja i ultranowoczesność, cisza meczetu i gwar suku, lokalne zwyczaje i zachodnie przyzwyczajenia. Emiraty przestają być „egzotycznym kierunkiem z Instagrama”, a stają się miejscem realnym, złożonym, czasem trudnym do zrozumienia.

To, co szczególnie doceniam, to uważność. Autorka uczy, że w ZEA trzeba najpierw słuchać, zanim się odpowie, i zatrzymać się, zanim się oceni. Pokazuje, jak łatwo patrzeć na ten kraj przez filtr stereotypów, bogactwo, przepych, szybkie samochody, i jak wiele umyka, gdy nie zajrzymy głębiej. Codzienność, której nie widać na zdjęciach, okazuje się o wiele ciekawsza niż folderowa wizja raju.

Książka ma też ogromną wartość edukacyjną. Jeśli ktoś planuje wyjazd, czy to do Dubaju, Abu Zabi, czy do mniej oczywistych emiratów, ta lektura pozwala wejść w lokalny kontekst z większą świadomością. Nawet jeśli jedziemy tylko „poleżeć pod palmami”, zyskujemy coś bezcennego: zrozumienie niuansów kulturowych, zasad, które nie zawsze są wypowiedziane wprost, oraz wrażliwość na to, co dla mieszkańców naprawdę ważne.

Czytając, wielokrotnie łapałam się na tym, że konfrontuję własne wyobrażenia z rzeczywistością opisaną przez autorkę. I właśnie to uważam za największą siłę tej publikacji, skłania do refleksji. Nie tylko o Emiratach, ale też o nas samych: o tym, jak funkcjonujemy między kulturami, jak szybko oceniamy i jak rzadko naprawdę słuchamy.

To książka, która nie powstała z chwilowej fascynacji ani potrzeby sensacji. Powstała z codzienności. Z lat obserwacji, z małych zdarzeń i z czułości wobec miejsca, które stało się domem. I to czuć na każdej stronie.

ZALETY

  • autentyczna, pierwszoosobowa perspektywa oparta na 15 latach życia w ZEA;
  • pogłębiony kontekst kulturowy i religijny;
  • przełamywanie stereotypów o Emiratach;
  • przystępny, wciągający język;
  • refleksyjność i emocjonalna szczerość;
  • walory edukacyjne dla osób planujących wyjazd.

INFORMACJE O KSIĄŻCE

SERIA: Oblicza świata
AUTORKA: Katarzyna Sommerfeld-Pluta
WYDAWNICTWO: Bezdroża
LICZBA STRON: 192
ROK WYDANIA: 2026
KATEGORIA: reportaż
JĘZYK: polski
WIEK: 14+

SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE

Miłej lektury!

Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść tego artytkułu.
Za książkę dziękuję wydawnictwu

Jeśli podoba Ci się to co robię

Postaw mi kawę na buycoffee.to