
Z niecierpliwością czekałam na piąty tom Kronik Archeo! Znam wszystkie poprzednie części i z każdą kolejną coraz bardziej przywiązywałam się do Ani, Bartka i ich niezwykłych przygód. Tym razem również nie mogło być inaczej – od pierwszych stron poczułam ekscytację, jakiej doświadcza się tylko wtedy, gdy wraca się do ulubionych bohaterów i wie się, że znów wydarzy się coś niezwykłego. I rzeczywiście – ta część ani trochę mnie nie zawiodła.

Tym razem Ania i Bartek wraz z mamą wyruszają na ferie zimowe do cioci Barbary – i to nie byle gdzie, bo aż na Antypody. Sama wizja lotu do Tasmanii rozpala wyobraźnię, a autorka od pierwszych stron buduje atmosferę ekscytacji i niepewności. Plan brzmi niewinnie: zwiedzanie wyspy, a potem wyprawa kamperem przez Australię w poszukiwaniu diamentów. Ot, rodzinna przygoda z nutą poszukiwaczy skarbów. Jednak szybko okazuje się, że artykuł napisany przez niczego nieświadomą ciotkę uruchamia lawinę zdarzeń, których nikt nie przewidział.
Zabawa w odkrywców zmienia się w prawdziwe śledztwo. W grę wchodzi tajemnicza mapa prowadząca do Diamentowej Doliny, a w ślad za rodziną rusza groźna szajka łowców skarbów. Atmosfera zagęszcza się z każdym kolejnym etapem podróży. Bohaterowie nie tylko muszą zmierzyć się z ludźmi gotowymi na wszystko, by zdobyć cenne znalezisko, ale też z bezwzględną australijską przyrodą.



Szczególnie mocno zapadł mi w pamięć wątek katastrofy lotniczej. Gdy podczas zwiadowczego lotu awionetką dochodzi do rozbicia w tasmańskich lasach, napięcie sięga zenitu. Ania i Bartek dosłownie ocierają się o śmierć. W tej części nie ma może jednej wyraźnej konfrontacji z głównym złoczyńcą, ale zagrożenie czai się niemal na każdej stronie – w cieniu drzew, w szumie oceanu, w spojrzeniach obcych ludzi.
Ogromnym atutem powieści jest tło historyczne. Trop prowadzi aż do czasów kolonii brytyjskich – od ekscentrycznego angielskiego lorda po syna pomywaczki skazanego na trzydzieści lat więzienia w obozie karnym sprzed niemal dwóch wieków. Przeszłość splata się z teraźniejszością w sposób naturalny i przekonujący. Odkrywanie kolejnych faktów przypomina układanie skomplikowanej układanki, w której każdy element ma znaczenie.
Nie można też pominąć warstwy edukacyjnej. Na marginesach znajdziemy mnóstwo ciekawostek o Tasmanii i Australii – o faunie, florze, historii i kulturze. Rekiny, kazuary, rozległe bezdroża i spalona słońcem ziemia tworzą egzotyczną scenerię, która działa na wyobraźnię zarówno młodszych, jak i starszych czytelników. Czułam się momentami jak uczestniczka tej wyprawy, przemierzająca czerwone australijskie drogi kamperem.

To świetna wakacyjna (i nie tylko!) lektura – dynamiczna, pełna humoru, ale i momentów prawdziwego napięcia. Autorka umiejętnie pokazuje, że w trudnych sytuacjach najważniejsze są odwaga, spryt i logiczne myślenie. A przy tym przypomina, jak fascynujący i różnorodny jest świat.
Zagadka Diamentowej Doliny to powieść, która rozbudza ciekawość świata i udowadnia, że prawdziwe skarby to nie tylko diamenty, ale też wiedza, przyjaźń i odwaga. Jeśli ktoś śledzi serię od początku – będzie zachwycony. Jeśli dopiero zaczyna przygodę z Kronikami – czeka go fascynująca podróż.




ZALETY
- wciągająca, dynamiczna fabuła;
- egzotyczne i barwnie opisane miejsca akcji;
- połączenie przygody z zagadką kryminalną i historią;
- silni, sympatyczni bohaterowie, z którymi łatwo się utożsamić;
- liczne ciekawostki geograficzne i historyczne;
- humor przełamujący napięcie;
- bogate ilustracje i dopracowana szata graficzna.



INFORMACJE O KSIĄŻCE
SERIA: Kroniki Archeo
TOM: 5
AUTORKA: Agnieszka Stelmaszyk
ILUSTRACJE: Aneta Fontner-Dorożyńska
ILUSTRACJE FAKTOGRAFICZNE: Wioleta Herczyńska
WYDAWNICTWO: Wilga
LICZBA STRON:
ROK WYDANIA: 2026
KATEGORIA: literatura dziecięca, przygodowe
JĘZYK: polski
WIEK: 9+
SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE
Miłej lektury!
Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść tego artytkułu.
Za książkę dziękuję wydawnictwu
