
Kiedy sięgnęłam po Klątwę świateł, liczyłam na kolejną dynamiczną odsłonę przygód K-popowych łowczyń demonów. Tymczasem dostałam historię dojrzalszą, spokojniejszą, bardziej emocjonalną, i właśnie dzięki temu jeszcze mocniejszą. Drugi tom serii wciągnął mnie może nie gwałtownym tempem akcji, ale atmosferą napięcia, które narastało powoli, niemal niezauważalnie, aż w końcu uderzyło z pełną siłą.

Tym razem historia skupia się przede wszystkim na przyjaciółce Hany – Nari. To ona zostaje wybrana do prestiżowego występu „Świetliste Solo” podczas Festiwalu Księżycowego Nowego Roku. W K-pop Academy to ogromny zaszczyt – spełnienie marzeń każdego ucznia. Jednak nad tym wydarzeniem od lat krąży mroczna legenda. Głosi ona, że zwycięzca zostaje przeklęty, a w dziwnych okolicznościach traci głos. Gdy wybór pada na Nari, radość szybko ustępuje miejsca lękowi. A demony cienia tylko czekają, by wykorzystać jej strach.
Muszę przyznać, że w porównaniu do pierwszej części ta odsłona wydała mi się o wiele spokojniejsza i bardziej przemyślana. Akcja nie pędzi chaotycznie, zamiast tego autorka pozwala czytelnikowi zanurzyć się głębiej w wykreowany świat. Coraz lepiej rozumiałam zasady rządzące rzeczywistością cieni, a jednocześnie byłam autentycznie zaskoczona, gdy pojawiały się nowe wątki związane z demonami i ich wpływem na emocje bohaterek.



Choć walka z mrocznymi siłami wciąż jest obecna, mam wrażenie, że tym razem stanowi raczej tło. Na pierwszy plan wysuwa się relacja między dziewczynami z AURA. Przyjaźń, która dotąd była ich największą siłą, zaczyna pękać pod naporem presji i niedopowiedzeń. To właśnie ten emocjonalny wymiar najbardziej mnie poruszył. Autorka pokazuje, że największe demony nie zawsze mają pazury i czerwone oczy – czasem są nimi zazdrość, zwątpienie i strach przed porażką.
Powiem szczerze, po tej części seria spodobała mi się jeszcze bardziej. Choć bardzo lubię Hanę, to właśnie Nari stała się moją ulubienicą w tym tomie. Jej wewnętrzna walka, niepewność i próby odnalezienia w sobie odwagi były niezwykle autentyczne. Czułam jej presję, jej wahanie, jej momenty załamania. Kibicowałam jej z całego serca. Jedyne, czego mi brakowało, to obecność Jasona, którego polubiłam w pierwszej części – tutaj niestety nie pojawia się ani razu, co zostawiło we mnie lekki niedosyt.
Ogromnym atutem książki są także opisy potraw. Czytając o typowo koreańskich daniach, dosłownie robiłam się głodna! Aromatyczne zupy, pikantne przekąski, słodkie przysmaki – wszystko opisane tak sugestywnie, że niemal czułam ich smak. Ten kulinarny detal sprawia, że świat przedstawiony staje się jeszcze bardziej namacalny i barwny.

Historia jest stosunkowo krótka, idealna na kilka godzin czytania, ale jednocześnie naprawdę przyjemna i satysfakcjonująca. Pojawienie się nowych bohaterów, w tym członków boysbandu VORTEX, dodaje fabule świeżości i sprawia, że nabiera ona rozpędu. Całość czyta się lekko, a styl autorki jest przystępny i obrazowy.
Klątwa świateł to dalszy ciąg przygód nastolatek marzących o muzycznej karierze, które muszą jednocześnie mierzyć się z siłami mroku. To idealna propozycja dla młodszych czytelniczek, zwłaszcza tych, które chcą dobrze spędzić czas przy lekkiej, przygodowej historii z nutą fantastyki i emocji. Po takim zakończeniu naprawdę muszę wiedzieć, co będzie dalej, słyszałam, że tomów ma być aż sześć, więc bardzo liczę na to, że wydawnictwo zdecyduje się przetłumaczyć kolejne części.




ZALETY
- większe skupienie na relacjach i emocjach bohaterek;
- dojrzalsza, spokojniejsza i bardziej przemyślana fabuła;
- ciekawsze i bardziej rozbudowane wątki świata cieni;
- autentyczna, poruszająca kreacja Nari;
- klimatyczne opisy koreańskiej kultury i potraw;
- lekki styl i idealna długość na kilka godzin wciągającej lektury;
- wyraźne przesłanie o sile przyjaźni i pokonywaniu własnych lęków.




INFORMACJE O KSIĄŻCE
SERIA: K-Pop Academy
TOM: 2
AUTORKA: Mina Finch
TŁUMACZENIE: Kaja Makowska
WYDAWNICTWO: Jaguar
LICZBA STRON: 144
ROK WYDANIA: 2026
KATEGORIA: fantasy
JĘZYK: polski
WIEK: 9+
SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE
Miłej lektury!
Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść tego artytkułu.
Za książkę dziękuję wydawnictwu
