Kiedy sięgnęłam po Klątwę świateł, liczyłam na kolejną dynamiczną odsłonę przygód K-popowych łowczyń demonów. Tymczasem dostałam historię dojrzalszą, spokojniejszą, bardziej emocjonalną, i właśnie dzięki temu jeszcze mocniejszą. Drugi tom serii wciągnął mnie może nie gwałtownym tempem akcji, ale atmosferą napięcia, które narastało powoli, niemal niezauważalnie, aż w końcu uderzyło z