Ten tom kompletnie mnie zaskoczył. Czytałam go jednym tchem, momentami śmiejąc się, chwilami czując niepokój, a czasem autentyczne wzruszenie. Dla mnie, ta część to jeden z najbardziej intensywnych i „dorosłych” fragmentów całej serii.

Jugyeong wciąż próbuje odnaleźć się w trudnej sytuacji między Suho a Seojunem. Choć chłopcy nadal darzą ją uczuciami, ona sama chce pozostać jedynie ich przyjaciółką. Brzmi rozsądnie, ale w praktyce prowadzi do wielu niezręcznych i bolesnych momentów. Widać, jak bardzo każde z nich boi się stracić tę relację, a jednocześnie nie potrafi do końca ukryć swoich emocji.

Ogromnym zaskoczeniem w tym tomie jest wątek stalkerki. Jugyeong poznaje Eunhye, która szybko okazuje się niebezpiecznie obsesyjną fanką Seojuna. I tutaj historia skręca w stronę thrillera. Zaczęłam się realnie martwić o Jugyeong, bo zachowanie nowej bohaterki jest coraz bardziej manipulacyjne i przerażające. To nie jest już niewinna zazdrość – to pokazanie, jak cienka granica dzieli podziw od obsesji.

Świetnie wypada też wątek wyjazdu do domku w górach z Suą i Chaerin. Ten fragment bardzo mnie ujął. Kiedy Jugyeong pokazuje się bez makijażu, zamiast odrzucenia dostaje akceptację i wsparcie. To jedna z tych scen, które pokazują, o czym naprawdę jest True Beauty – nie o kosmetykach, ale o byciu sobą bez maski. Jeszcze bardziej podobało mi się, gdy Suho i Seojun „wpadają” na wyjazd. Ich relacja w tym tomie jest zaskakująco ciepła. Są momenty, w których niemal zapominam o trójkącie miłosnym i po prostu chcę, żeby zostali przyjaciółmi.

Nie ukrywam jednak, że mam też mieszane uczucia wobec samej Jugyeong. Nadal jest dobra i wrażliwa, ale często działa bez zastanowienia, pakuje się w niebezpieczne sytuacje i nie uczy się na błędach. Czasami aż chciałam ją potrząsnąć i powiedzieć: „Zatrzymaj się i pomyśl”. Z drugiej strony właśnie to czyni ją bardziej ludzką – nieidealną, zagubioną, prawdziwą.

Tom 11 pokazuje też, jak trudna bywa sława Seojuna i jak samotny potrafi być Suho mimo swojej popularności. Ich emocje są tu napisane bardzo wiarygodnie. Widać, że obaj zasługują na kogoś, kto będzie ich wybierał świadomie, a nie z przyzwyczajenia czy strachu.

Dla mnie to jeden z najbardziej wciągających tomów True Beauty. Połączenie romansu, humoru, przyjaźni i lekkiego dreszczyku sprawia, że nie można się oderwać. Wątek stalkerki był szczególnie mocny, bo takie rzeczy naprawdę dzieją się w prawdziwym świecie. Dzięki temu historia nabiera realizmu i ciężaru emocjonalnego.

Najbardziej lubię momenty, gdy Jugyeong, Suho i Seojun są po prostu razem – śmieją się, wspierają i zapominają o presji uczuć. Wtedy True Beauty pokazuje swoje najpiękniejsze oblicze: opowieść o ludziach, którzy chcą być akceptowani dokładnie tacy, jacy są.

ZALETY

  • wciągająca, emocjonalna fabuła z elementami thrillera;
  • realistycznie pokazane problemy związane z obsesją i popularnością;
  • rozwój relacji między Jugyeong, Suho i Seojunem;
  • piękny motyw akceptacji siebie bez „maski”;
  • ciepłe, wzruszające sceny przyjaźni;
  • napięcie, które sprawia, że chce się czytać dalej.

INFORMACJE O KSIĄŻCE

SERIA: True Beauty
TOM: 11
AUTOR: Yaongyi
TŁUMACZENIE: Dominika Chybowska-Jang
WYDAWNICTWO: Jaguar
LICZBA STRON: 296
ROK WYDANIA: 2026
KATEGORIA: young adults, komiksy
JĘZYK: polski
WIEK: 13+

SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE

Miłej lektury!

Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść tego artykułu.
Za książkę dziękuję wydawnictwu

Jeśli podoba Ci się to co robię

Postaw mi kawę na buycoffee.to