Seria Oblicza świata od dawna należy do moich ulubionych. Lubię ją za to, że pozwala podróżować bez ruszania się z fotela, zaglądać w miejsca, które zwykle znamy tylko z nagłówków i stereotypów. Kiedy więc w moje ręce trafiła kolejna pozycja z tego cyklu pt. Grenlandia. Ulotny duch Północy, wiedziałam, że