Kiedy sięgnęłam po Po szychcie. Życie w cieniu przemysłu. Opowieść o Górnym Śląsku Beaty i Pawła Pomykalskich, miałam poczucie powrotu do miejsca, które wciąż jest mi bardzo bliskie. Jakiś czas temu, mieszkałam na Śląsku, w Katowicach, i do dziś wspominam ten czas z ogromnym sentymentem. To tam zaczęłam naprawdę poznawać region, który od zawsze kojarzył mi się głównie z węglem i szarością. Bardzo stereotypowo, nie? 🙂

Mieszkając tam, miałam okazję zwiedzić między innymi kopalnię Guido, zachwycając się surowym pięknem podziemi i ciężarem pracy, jaka przez dekady wykonywana była „na dole”. Przespacerowałam się również po Nikiszowcu i Giszowcu i myślę, że udało mi się przejechać na rowerze Katowice wzdłuż i wszerz.

Ostatnimi czasu, staram się czytać książki poświęcone właśnie Górnemu Śląskowi, bo miałam wrażenie, że nie wyłapałam jeszcze całej historii, a poza tym ten region wciąż mnie fascynuje i nie przestaje zadziwiać. Dlatego też Po szychcie sięgnęłam z dużą ciekawością, ale i z osobistym zaangażowaniem – wiedząc, że nie będzie to dla mnie jedynie kolejna lektura, lecz spotkanie z dobrze znanym, choć wciąż nie do końca odkrytym światem.

Już od pierwszych stron czuć, że autorzy piszą o miejscu, które znają, rozumieją i z którym są emocjonalnie związani. Górny Śląsk nie jest tu jedynie tłem wydarzeń – staje się pełnoprawnym bohaterem. Regionem doświadczonym przez historię, przemysł, politykę i transformację ustrojową. Regionem, który przez ponad 250 lat był sercem ciężkiego przemysłu, a dziś próbuje odnaleźć siebie na nowo. Ta książka to swoiste pożegnanie z epoką – z kopalniami, hutami, koksowniami – ale też próba ocalenia pamięci o ludziach, którzy przez pokolenia tworzyli potęgę Śląska własnymi rękami.

Autorzy prowadzą czytelnika przez kolejne etapy rozwoju Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego: od rolniczej krainy, przez czas intensywnej industrializacji, migracji i robotniczych osiedli, aż po dramatyczne momenty wojny, powojenne „odniemczanie”, realia PRL-u i bolesną rewolucję 1989 roku. Szczególnie mocno zapadły mi w pamięć fragmenty poświęcone codzienności górników – pracy „na dole”, nieustannemu zagrożeniu, pylicy, ołowicy i ludziom, którzy ryzykowali życie, by inni mogli po prostu żyć wygodniej. Historie ratowników górniczych czy opisy familoków mają w sobie autentyczność, której nie da się podrobić.

Jednocześnie Po szychcie nie jest książką pogrążoną w nostalgii czy czarno-białym obrazie przeszłości. To również opowieść o upadku, biedzie, stereotypach i traumach, ale też o odbudowie i nowym otwarciu. O przemysłowych katedrach, takich jak Elektrociepłownia Szombierki, o kopalniach zmieniających się w zabytki, o Szlaku Zabytków Techniki, Katowicach w procesie zmiany czy Zabrzu jako stolicy podziemnej turystyki. Autorzy pokazują, że życie w cieniu przemysłu to nie tylko zniszczona przyroda, lecz także niezwykła architektura, inspirujące przestrzenie i ludzie pełni pasji, którzy potrafią nadać temu dziedzictwu nowe znaczenie.

Czytając tę książkę, lepiej zrozumiałam, dlaczego śląska tożsamość jest tak silna i dlaczego język, tradycja i pamięć są tu sprawą fundamentalną. Po szychcie to reportaż, który uczy, porusza i zostaje w głowie na długo. Polecam ją każdemu, kto chce zrozumieć Śląsk głębiej – nie przez stereotypy, ale przez prawdziwe historie.

ZALETY

  • autentyczność i ogromny szacunek dla bohaterów;
  • przystępne, a jednocześnie rzetelne ujęcie historii;
  • połączenie reportażu, historii i opowieści o ludziach;
  • pokazanie Śląska w procesie przemiany, bez uproszczeń;
  • wciągający styl, który sprawia, że trudno się od niej oderwać.

INFORMACJE O KSIĄŻCE

AUTORZY: Beata i Paweł Pomykalscy
WYDAWNICTWO: Bezdroża
LICZBA STRON: 
ROK WYDANIA: 2025
KATEGORIA: reportaż
JĘZYK: polski

SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE

Miłej lektury!

Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść tego artytkułu.
Za książkę dziękuję wydawnictwu

Jeśli podoba Ci się to co robię

Postaw mi kawę na buycoffee.to