Zawsze uważałam, że kryminały mają w sobie coś wyjątkowego – obietnicę napięcia, zagadki i historii, od których nie sposób się oderwać. Sięgając po tę książkę, spodziewałam się właśnie takiej mrocznej, wciągającej opowieści, która wciągnie mnie bez reszty i nie pozwoli zasnąć przed poznaniem zakończenia.

Nie byłam jednak przygotowana na to, że dostanę coś znacznie więcej niż tylko sensacyjną intrygę. To historia, która od pierwszych stron rzuca czytelnika w sam środek chaosu, niepewności i pytań bez odpowiedzi, a napięcie narasta z każdą kolejną stroną, zmuszając do ciągłego przewracania kartek.

Aga budzi się w środku lasu. Nie pamięta, jak się tam znalazła, ani co wydarzyło się po spotkaniu z przyjaciółką na opolskim rynku latem 2025 roku. Już po chwili orientuje się, że coś jest bardzo nie tak – jest zimno, ma na sobie obce ubrania, a świat wokół niej nie pasuje do znanej rzeczywistości. Sytuacja staje się jeszcze bardziej niepokojąca, gdy spotyka dwóch mężczyzn mówiących po niemiecku i dowiaduje się, że nie znajduje się ani w Polsce, ani w XXI wieku, lecz w niemieckim Oppeln roku 1931.

Od tego momentu akcja rusza jak rozpędzony pociąg. Aga stopniowo odkrywa, że nie tylko ona została przeniesiona w czasie – podobny los spotkał również jej przyjaciółkę Zuzę. Choć obie cierpią na luki w pamięci, z pomocą nowoczesnej technologii dowiadują się, jaki był cel ich podróży: odnalezienie zaginionej siostry Agi. Szybko jednak pojawia się myśl znacznie bardziej brzemienna w skutkach – skoro są w przeszłości, czy mogą zmienić bieg historii?

Plan wydaje się szalony i przerażająco kuszący jednocześnie: wyeliminować Hitlera, zanim rozpęta największą tragedię XX wieku. Aga, balansując na granicy strachu i odwagi, wnika w struktury NSDAP. Jej przełożonym zostaje August Bekker – oficer Schutzpolizei, człowiek bezwzględny, fanatycznie oddany ideologii, a jednocześnie jedna z najbardziej intrygujących postaci w powieści. Ich relacja, pełna napięcia, sprzeczności i emocji, jest jednym z najmocniejszych elementów książki.

Mróz nie daje czytelnikowi chwili wytchnienia. Krótkie rozdziały, nagłe zwroty akcji i nieustanne poczucie zagrożenia sprawiają, że Węzeł czasu czyta się niemal jednym tchem. To nie jest powieść, która próbuje udawać realistyczne science fiction – i bardzo dobrze. To historia typu „co by było, gdyby”, opowiedziana z rozmachem, odwagą i wyraźnym nastawieniem na emocje.

Dla mnie ogromnym atutem był klimat przedwojennego Opola. Autor wykonał imponujący research, dzięki czemu miasto sprzed niemal stu lat ożywa na kartach książki. Czuć nerwowość, grozę nadciągających wydarzeń i świadomość, że każda, nawet najmniejsza decyzja, może mieć katastrofalne konsekwencje. Czytając, wielokrotnie łapałam się na tym, że zastanawiam się, jak niewiele trzeba, by historia potoczyła się zupełnie inaczej.

ZALETY

  • dynamiczna, wciągająca fabuła pełna zwrotów akcji;
  • świetnie zbudowany klimat niepewności i zagrożenia;
  • interesujący motyw podróży w czasie i alternatywnej historii;
  • wyraziste, niejednoznaczne postacie, zwłaszcza Augusta Bekkera;
  • doskonale oddana atmosfera przedwojennego Oppeln;
  • książka, która bawi, trzyma w napięciu i skłania do refleksji.

INFORMACJE O KSIĄŻCE

AUTOR: Remigiusz Mróz
WYDAWNICTWO:  W.A.B.
LICZBA STRON: 480
ROK WYDANIA: 2025
KATEGORIA: fantasy, science fiction
JĘZYK: polski
WIEK: 15+

SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE

Miłej lektury!

Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Księgarnia i wydawnictwo nie miały wpływu na moją ocenę i treść tego artykułu.
Za książkę dziękuję

Jeśli podoba Ci się to co robię

Postaw mi kawę na buycoffee.to