Uwielbiam książki z tej serii – mam je wszystkie, każdą przeczytaną i ukochaną na swój sposób. Regularnie podsuwam je znajomym, młodszym kuzynom, a czasem nawet koleżankom z pracy, które tylko wspomną, że szukają czegoś dobrego do czytania. Dlatego kiedy usłyszałam, że w serii ukazuje się My tylko przejazdem, dosłownie zapiszczałam