
Odkąd zamknęłam ostatnią stronę pierwszego tomu Bestii i Pani Róży, z niecierpliwością wypatrywałam dalszego ciągu tej historii. Uwielbiam książki zanurzone w historycznym klimacie – takie, które pozwalają przenieść się w czasie, poczuć zapach dawnych epok i zajrzeć w życie ludzi uwikłanych w konwenanse oraz własne emocje.
Dlatego z niecierpliwością wyczekiwałam kolejnej części. I muszę przyznać: Demon przerósł moje oczekiwania, oferując dokładnie to, czego szukałam – i jeszcze więcej.

Powracamy do historii Rozalii i Jana Konrada – pary, która mimo głębokiego uczucia wciąż uczy się siebie nawzajem. Ona – kobieta pragnąca nauki, niezależności, prawa do spełniania własnych ambicji. On – mężczyzna o tradycyjnym światopoglądzie, którego pokochała pomimo różnic. Ich relacja wciąż jest walką o równowagę, o miejsce, w którym dwoje ludzi potrafi spotkać się bez narzucania sobie racji. I właśnie w momencie, gdy wydaje się, że ich życie zaczyna powoli stabilizować się, na scenę wkracza Feliks Doronin.
Feliks, Demon, nie pojawia się przypadkiem. Jego wejście przypomina rozbicie tafli wody kamieniem: nagłe, nieodwracalne, pełne rozchodzących się fal. Szybko okazuje się, że to, co łączy go z Janem, nie jest tylko dawną znajomością, ale czymś znacznie bardziej mrocznym. Doronin przeprowadza atak na wszystko, co bohaterowie budowali: ich dom, ich dobre imię, ich bezpieczeństwo. Pytania, które pojawiają się wraz z nim, nie dają spokoju: Co go naprawdę napędza? Dlaczego to właśnie Jan staje się celem jego działań? I najważniejsze – czy honorowy, zasadniczy Konrad rzeczywiście nosi w sobie winę z przeszłości?



Muszę przyznać, że to właśnie Demon przykuł moją uwagę najmocniej. Feliks to antagonista, którego się nie da zaszufladkować. Z jednej strony planuje zemstę z niemal chirurgiczną precyzją, a z drugiej -kompletnie bezbrzeżnie mięknie wobec słabszych. Gniew i współczucie ścierają się w nim w tak chaotycznym tańcu, że trudno go jednoznacznie ocenić. Jego wewnętrzne rozdarcie sprawia, że staje się jedną z najciekawszych postaci całej serii.
W tle tych dramatycznych wydarzeń rozkwita wątek Klary. To historia brutalnie pokazująca realia tamtych czasów – szczególnie to, jak wyglądało życie kobiet, którym społeczeństwo nie wybaczało ani błędów, ani słabości. Jej pozamałżeńska ciąża staje się sensacją, zgorszeniem, a w końcu powodem odrzucenia nawet przez najbliższych. To bolesne zestawienie: obcy okazuje jej więcej współczucia niż własna matka. Autorka umieściła ten wątek w fabule z ogromną delikatnością, a jednocześnie bez chodzenia na kompromisy, poraża prawdą.
Ten tom jest w znacznie większym stopniu historią o gniewie, żalu i pragnieniu odwetu. Zemsta rozlewa się tu jak trucizna: powoli wsiąka w myśli, rozgaszcza się w sercu i odbiera jasność spojrzenia. Czytelnik widzi, jak potrafi opętać człowieka, jak niszczy nie tylko tego, przeciwko komu jest wymierzona, lecz przede wszystkim tego, kto ją pielęgnuje. Kiedy bohaterowie zbliżają się do momentu, w którym każde zaczyna podejmować decyzje o nieodwracalnych konsekwencjach, pojawia się bolesna prawda: spełnienie odwetu nie zawsze przynosi ulgę. Czasem prowadzi jedynie do jeszcze większego pustoszenia duszy.

Autorka niezwykle umiejętnie łączy tę ciemną stronę natury ludzkiej z delikatnością romantycznych uniesień. To właśnie napięcie pomiędzy miłością a pragnieniem zemsty nadaje książce wyjątkowej intensywności. Czy uczucie Rozalii i Jana okaże się wystarczająco silne, by przetrwać burzę, którą niesie Demon? Czy przeszłość pozwoli im ruszyć dalej? Hewy prowadzi tę emocjonalną grę z mistrzowską precyzją, sprawiając, że do ostatniej strony nie można być niczego pewnym.
Demon to nie tylko romans historyczny. To pełnokrwista opowieść o ludzkich słabościach, o błędach, o ranach, które nie chcą się zabliźnić. O kobietach skazanych na milczenie, o rodzinach rozbijanych przez konwenanse, o winie, która wraca wtedy, kiedy najmniej jej oczekujemy. A jednocześnie – to historia pełna gorących emocji, wybuchowych starć charakterów i magnetycznego klimatu XIX wieku.
Zakończyłam ten tom z sercem wciąż bijącym zbyt szybko, z poczuciem, że przeczytałam coś głęboko poruszającego. Ta książka trzyma w napięciu, oplata emocjami i ani na chwilę nie pozwala odetchnąć.



ZALETY
- fascynująco mroczny, złożony antagonista;
- intensywna walka między miłością a potrzebą odwetu;
- kobiece historie o ogromnej emocjonalnej sile;
- świetnie poprowadzona narracja budująca napięcie;
- rewelacyjne oddanie realiów epoki i społecznych konwenansów;
- wyjątkowo klimatyczny język, który przenosi czytelnika w przeszłość;
- bohaterowie pełni wewnętrznych konfliktów i trudnych wyborów.



INFORMACJE O KSIĄŻCE
SERIA: Bestia i Pani Róża
TOM: 2
AUTORKA: Katarzyna Hewa
WYDAWNICTWO: Prozami
LICZBA STRON: 312
ROK WYDANIA: 2025
KATEGORIA: romans historyczny, powieść obyczajowa
JĘZYK: polski
WIEK: 15+
SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE
Miłej lektury!
Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść tego artykułu.
Za książkę dziękuję wydawnictwu
