Są książki, które po prostu czytam – i są takie, które pochłaniają mnie bez reszty, zmuszając do zastanowienia nad światłem i mrokiem w człowieku. Emilia Jabłonowska w Wątpiącej tworzy opowieść, która wymyka się prostym kategoriom. Choć na co dzień najchętniej sięgam po kryminały, tutaj z zaskoczeniem odkryłam historię, która łączy mrok, tajemnicę, emocjonalną głębię i fantastyczny niepokój w jedną, niezwykle sugestywną całość.

Lucjana wraca do rodzinnej wioski nie po to, by odświeżyć wspomnienia, lecz aby zmierzyć się z bólem i niewyjaśnioną śmiercią siostry. Jej powrót ma w sobie coś z powrotu do miejsca, które pamięta się inaczej, niż wygląda ono naprawdę – tak, jakby za każdym rogiem czaiły się duchy dawnych decyzji. Wioska funkcjonuje według surowego rytmu wyznaczanego przez światło i ciemność. Zasada jest prosta: po zmroku nikt nie stawia kroku poza próg. Dlaczego? Bo nocą włóczą się tam „oni” – niewidzialne stworzenia, o których mówi się szeptem. Śmierć czyha w ciemności, a każdy, kto zlekceważy zakaz, po prostu przepada.

Autorka buduje klimat niezwykłej klaustrofobii – wioska odcięta od reszty świata, milczące spojrzenia mieszkańców, rytuały powtarzane od pokoleń, strach podtrzymywany bardziej tradycją niż zrozumieniem. Jest w tym świecie coś pierwotnego, coś, co przemawia do naszych najstarszych instynktów. A jednocześnie ta baśniowo-mroczna sceneria jest tylko tłem dla dużo bardziej intymnej opowieści.

Lucjana, choć rzuca wyzwanie potworom, musi przede wszystkim zmierzyć się z własną historią. Krok po kroku odkrywa, że przeszłość jej rodziny, a także cała osada, kryją więcej tajemnic, niż była w stanie sobie wyobrazić. To nie jest klasyczna bohaterka fantasy – to młoda kobieta popękana, rozdarta, próbująca zrozumieć, co naprawdę odebrało jej siostrę. Ten emocjonalny wątek autorka poprowadziła z wyjątkową subtelnością: żal, niepewność, narastające wątpliwości, a z biegiem czasu także rodzące się uczucie do Bernarda, mężczyzny tak samo niedopowiedzianego jak cała wioska.

Oryginalność świata przedstawionego to kolejny mocny punkt powieści. Zakaz wychodzenia nocą, wszechobecna dyscyplina społeczna i niewidoczne zagrożenie tworzą atmosferę zawieszoną między legendą a realnym lękiem. Czytając, nieustannie zastanawiałam się, gdzie kończy się mit, a zaczyna prawda. Potwory? Ludzie? Kto tu naprawdę kontroluje strach?

Trzeba jednak zaznaczyć, że choć fabuła jest wciągająca, zdarzają się momenty, w których można przewidzieć kolejny krok bohaterki. Również tempo nie zawsze jest równomierne – czasem akcja zwalnia, bardziej skupiając się na emocjach i obserwacji świata niż na wydarzeniach. Jedni uznają to za zaletę i docenią nastrojowość, inni mogą poczuć lekkie wyhamowanie. Dla mnie jednak te chwilowe spowolnienia budowały atmosferę, pozwalając w pełni wejść w mrok wioski i zagubienie bohaterki.

Finalnie, Wątpiąca to powieść, która zgrabnie łączy mroczne fantasy, psychologiczną głębię i nutę romantycznej niepewności. Ta książka żyje w półcieniach – między strachem a prawdą, między tym, w co chcemy wierzyć, a tym, co wolimy przemilczeć. I właśnie to sprawia, że zostaje w pamięci.

ZALETY

  • misternie zbudowany klimat grozy i tajemnicy;
  • oryginalne, sugestywne realia świata przedstawionego;
  • emocjonalna wiarygodność bohaterki i jej wewnętrznych zmagań;
  • warstwa psychologiczna opowieści, która nadaje jej głębi;
  • subtelnie rozwijający się wątek uczuciowy;
  • atmosfera nieustannej niewiedzy, która trzyma w napięciu aż do końca.

INFORMACJE O KSIĄŻCE

AUTORKA: Emilia Jabłonowska
WYDAWNICTWO: Nie powiem
LICZBA STRON: 264
ROK WYDANIA: 2025
KATEGORIA: kryminał, thriller, sensacja
JĘZYK: polski
WIEK: 15+

SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE

Miłej lektury!

Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Księgarnia i wydawnictwo nie miały wpływu na moją ocenę i treść tego artykułu.
Za książkę dziękuję

Jeśli podoba Ci się to co robię

Postaw mi kawę na buycoffee.to