
Książki Bogusia Janiszewskiego znam od dawna i zawsze mogłam na nie liczyć: błyskotliwe, mądre, z humorem, który trafia zarówno do młodszych, jak i starszych czytelników. Dlatego, kiedy sięgałam po serię o Kurzolu, byłam pewna, że będzie dobra. Ale nie spodziewałam się… że aż tak!
Już po pierwszych stronach Gdzie się podział sen? zorientowałam się, że wpadłam po uszy w świat, który jednocześnie bawi, wciąga i zaskakuje pomysłowością. A im dalej brnęłam w przygody Antka i jego kurzowego kompana, tym bardziej upewniałam się, że trzymam w rękach jedną z najlepszych serii popularnonaukowych dla dzieci, jakie miałam okazję czytać.

Książkę pochłonęłam w jeden wieczór, a potem… nie mogłam zasnąć. Tym razem jednak nie z powodu tajemniczego zniknięcia snu, lecz z zachwytu nad światem, który stworzyli Boguś Janiszewski i Nikola Kucharska. Janiszewski znów robi to, w czym jest najlepszy: tłumaczy skomplikowane procesy tak, że mam wrażenie, jakbym gawędziła z kumplem, a nie czytała coś „edukacyjnego”. Kucharska natomiast szaleje ilustracjami tak energicznie, że wzrok sam tańczy po stronach.



Fabuła zaczyna się niewinnie. Antek próbuje zasnąć, choć jego ciało ma na ten temat zupełnie inne plany. Przewraca się, wierci, sapie – znam to aż za dobrze. I kiedy myślałam, że chłopak w końcu zaśnie, spod łóżka wyłazi on: Kurzol. Stworek z kurzu, który wygląda podejrzanie, ale zachowuje się jak najlepszy przewodnik po niewidzialnym świecie. Ma w kieszeni piątą klepkę, dosłownie i w przenośni, a wraz z nią – sposób na to, by zabrać Antka (i czytelnika!) w fascynującą podróż do wnętrza ciała.
To, co dzieje się dalej, jest jednocześnie zabawne, wciągające i zaskakująco absorbujące. Chłopiec wraz z Kurzolem odwiedzają kolejne zakamarki organizmu, odkrywają, co sprawia, że sen ucieka, i dlaczego nasze komórki czasem robią cyrki, kiedy jesteśmy zmęczeni. Podróżują przez krwiobieg, zaglądają do mózgu, wpadają na hormony w środku roboty. A wszystko to w rytmie dialogów, od których co kilka stron parskam śmiechem.

Ale najbardziej zachwyciła mnie mądrość ukryta pod humorem. To książka SELF-REG w praktyce – bez moralizowania, bez „musisz”, za to z dużą dawką ciekawości i życzliwości wobec emocji młodego czytelnika. Uczy, jak rozpoznawać sygnały własnego ciała, skąd się biorą trudności z zasypianiem i dlaczego sen jest tak ważny. I robi to tak lekko, że po prostu chce się czytać dalej.
Jest w tej historii coś jeszcze: poczucie przygody. Tego, że nie tylko Antek odkrywa tajemnice swojego organizmu – ja też je odkrywałam, świetnie się przy tym bawiąc. I choć książka kierowana jest do dzieci 7-12 lat, to coś mi mówi, że dorośli znajdą tu równie dużo frajdy. A może nawet więcej, bo w końcu kto z nas nie zgubił kiedyś własnego snu?



ZALETY KSIĄŻKI
- błyskotliwe połączenie komiksu z tradycyjną opowieścią;
- ilustracje pełne humoru, detali i energii;
- klarowne, ale zabawne wyjaśnienie mechanizmów snu i funkcjonowania organizmu;
- świetne wprowadzenie do SELF-REG — naturalne, nienachalne, zrozumiałe;
- bohaterowie, których nie da się nie polubić;
- tempo akcji, które nie pozwala się nudzić;
- idealna dla niechętnych czytaniu — lekka, dynamiczna, kolorowa.




INFORMACJE O KSIĄŻCE
ERIA: Kurzol
TOM: 1
AUTOR: Boguś Janiszewski
ILUSTRACJE: Nikola Kucharska
WYDAWNICTWO: Agora dla dzieci
LICZBA STRON: 144
ROK WYDANIA: 2023
KATEGORIA: literatura dla dzieci
JĘZYK: polski
WIEK: 9+
SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE
Miłego czytania!
Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść tego artykułu.
Za książkę dziękuję wydawnictwu
