
Uwielbiam kryminały! Te mroczne, zapętlone, pełne niedopowiedzeń i nagłych zwrotów akcji. Od lat to mój ulubiony gatunek, a nic nie daje mi takiej satysfakcji, jak samodzielne tropienie sprawcy między kolejnymi rozdziałami.
Ale raz na jakiś czas sięgam też po kryminały dla dzieci. Dla oddechu, dla zmiany perspektywy… i dlatego, że potrafią zaskoczyć bardziej, niż niejeden „dorosły” tytuł. I właśnie dlatego trafiłam na Morderstwo! I kieł narwala – książkę, która miała być krótką przerwą od poważnych historii, a okazała się jedną z najprzyjemniejszych kryminalnych przygód, jakie ostatnio przeżyłam.

Fabuła rozpoczyna się w posiadłości o wdzięcznej nazwie Mroczakry, której mury kryją więcej sekretów, niż ktokolwiek ma ochotę policzyć. Senior rodu, Ignatius Gryzłol – człowiek nieznośny, gburowaty i absolutnie przekonany o własnej wspaniałości – oznajmia, że zamierza ponownie wstąpić w związek małżeński. Jego dzieciom wcale się to nie podoba, szczególnie że wraz z nową żoną mogłaby pojawić się nowa kandydatka do rodzinnego majątku. Zanim jednak ktokolwiek zdąży zrobić krok, by powstrzymać sędziwego Ignatiusa, w domu dochodzi do tragedii. A właściwie… do morderstwa. I to jakiego! Senior rodziny zostaje przebity kłem narwala – narzędziem zbrodni tak absurdalnym, że aż idealnym dla tej historii.



Wtedy na scenę wkracza Edna – jedenastoletnia wnuczka Ignatiusa, obdarzona ciętym językiem, analitycznym umysłem i determinacją, której pozazdrościłby jej niejeden detektyw z klasycznych powieści noir. To właśnie ona bierze sprawy w swoje ręce i rozpoczyna śledztwo, które szybko okazuje się pełne nieoczekiwanych zwrotów i fałszywych tropów. Każde dziecko Ignatiusa ma motyw, każda rozmowa odsłania kolejne sekrety, każdy zakamarek Mroczakrów skrywa nowe zaskoczenie. Przyznam szczerze – bawiłam się jak przy rasowym kryminale, próbując razem z Edną łączyć fakty, odrzucać fałszywe poszlaki i wyłapywać drobiazgi, które mogłyby zdradzić sprawcę.

Alex T. Smith ma wyjątkowy talent do łączenia humoru z mrokiem. Jego styl jest lekki, inteligentny, a dialogi błyszczą dowcipem, który świetnie trafia zarówno do młodszych, jak i starszych czytelników. Do tego dochodzą ilustracje – nie tylko podkreślają klimat zagadki, ale same w sobie są pełne charakteru i świetnie współgrają z retro‐kryminalną aurą opowieści. Nazwy postaci i miejsc? Cudownie przerysowane, zabawne, czasem groteskowe – dokładnie takie, które zapadają w pamięć i wywołują uśmiech w najmniej oczekiwanym momencie.
Czy czułam się jak dziecko, które po raz pierwszy odkrywa magię kryminałów? O tak. Czy ta historia daje satysfakcję dorosłemu czytelnikowi? Bez dwóch zdań. Morderstwo! I kieł narwala to książka, którą można pochłonąć jednym tchem, a potem żałować, że to już koniec. Ma klimat, ma tajemnicę, ma bohaterkę, której kibicuje się od pierwszej strony – i ma to coś, co sprawia, że nie da się jej odłożyć.



ZALETY KSIĄŻKI
- świetnie poprowadzona intryga kryminalna, pełna zwrotów akcji;
- wyrazista, błyskotliwa bohaterka;
- inteligentny humor i lekkość stylu;
- ilustracje podkreślające klimat tajemnicy;
- retro atmosfera starego dworu z masą sekretów;
- język i konstrukcja, które bawią zarówno dzieci, jak i dorosłych;
- doskonałe wprowadzenie w świat „poważniejszych” kryminałów dla młodych czytelników.





INFORMACJE O KSIĄŻCE
SERIA: Śledztwa w Mroczakrach
TOM: 1
AUTOR: Alex T. Smith
ILUSTRACJE:
TŁUMACZENIE: Agnieszka Walulik
WYDAWNICTWO: Wilga
LICZBA STRON: 386
ROK WYDANIA: 2025
KATEGORIA: literatura dziecięca
JĘZYK: polski
WIEK: 6+
SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE
Miłej lektury!
Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść tego tytułu.
Za książkę dziękuję wydawnictwu
