Kiedy kilka miesięcy temu sięgnęłam po pierwszy tom True Beauty, nie spodziewałam się, że ta historia aż tak mnie pochłonie. Początkowo miała być tylko lekką odskocznią od codzienności, kolorowym komiksem o dziewczynie, która dzięki makijażowi zyskuje pewność siebie.

Tymczasem z każdym kolejnym tomem coraz głębiej wchodziłam w emocjonalny świat Jugyeong, Seojuna i Suho. Przeżywałam z nimi każdą scenę, każdą kłótnię, każdy gest, który mógł coś znaczyć. Tom dziewiąty był więc dla mnie nie tylko kontynuacją ulubionej historii, ale wręcz spotkaniem ze starymi znajomymi, za którymi zdążyłam się stęsknić. I choć wydawało mi się, że wiem już, czego się po nich spodziewać, ten tom znów mnie zaskoczył – i to bardzo.

Po burzliwych wydarzeniach z poprzednich części, w których powrót Suho wzbudził falę zazdrości, atmosfera wreszcie zaczyna się uspokajać. Ale to przecież True Beauty, tu nigdy nie jest spokojnie na długo. Na horyzoncie pojawia się nowe wyzwanie, tym razem zupełnie inne niż dotychczasowe sercowe rozterki. Suho i Seojun zostają zaproszeni do udziału w telewizyjnym show, które ma wyłonić nową twarz popularnej marki kosmetycznej. Rywalizacja, świat kamer, blichtr i fałszywe uśmiechy – wszystko to tworzy idealne tło dla emocjonalnych zawirowań.

Z początku wydawało mi się, że ten motyw reality show będzie tylko lekkim przerywnikiem w głównym wątku. Tymczasem to właśnie on otworzył nowe drzwi do zrozumienia bohaterów. Widzimy Seojuna, który mimo sławy wciąż dźwiga ciężar przeszłości – stratę przyjaciela, samotność, konieczność ukrywania związku z Jugyeong. Każdy jego uśmiech na scenie ma w sobie cień bólu, a każda scena z jego udziałem przypomina, że sukces nigdy nie przychodzi za darmo. Autorka po mistrzowsku pokazuje ten kontrast – między idealnym wizerunkiem a realnym cierpieniem, które kryje się za maską idola.

Jugyeong z kolei musi zmierzyć się z nową rzeczywistością – jej chłopak staje się gwiazdą, a ona, zatrudniona przez siostrę Suho jako wizażystka za kulisami, obserwuje to wszystko z dystansu. Pojawia się zazdrość, ale też duma i strach – czy ich miłość przetrwa próbę medialnej sławy? Ten tom pokazuje Jugyeong dojrzalszą, bardziej świadomą swoich emocji. Już nie jest tylko dziewczyną, która ukrywa twarz bez makijażu. Staje się kobietą, która uczy się ufać – sobie, światu, i uczuciom, które nie zawsze są wygodne.

To, co szczególnie mnie ujęło w tym tomie, to sposób, w jaki autorka balansuje pomiędzy dramatem a humorem. Sceny z reality show są chwilami absurdalne i pełne komizmu – uczestnicy rywalizują o miano „najprzystojniejszego modela”, a komentatorzy rozprawiają o „idealnej symetrii twarzy”. Ale pod tym śmiechem kryje się gorzka refleksja: jak bardzo powierzchowny potrafi być świat, w którym wygląd decyduje o wartości człowieka.

Nie da się też nie wspomnieć o warstwie wizualnej. Kreska wciąż zachwyca, czyste linie, perfekcyjne cieniowanie, subtelne kolory. Każda emocja, każde spojrzenie bohaterów jest oddane z niezwykłą precyzją. Zresztą True Beauty to nie tylko historia – to także estetyczne doświadczenie. Czasem łapałam się na tym, że dłużej niż powinnam zatrzymuję wzrok na jednym kadrze, analizując szczegóły ubrań, makijażu czy ekspresji twarzy.

Muszę jednak przyznać, że momentami akcja nieco zwalnia. Wątek programu telewizyjnego kończy się szybciej, niż się spodziewałam, a niektóre postacie epizodyczne wydają się potraktowane po macoszemu. Mimo to historia nie traci tempa emocjonalnego, wciąż pulsuje od niewypowiedzianych uczuć, spojrzeń i niedopowiedzeń. I choć czasem chciałabym potrząsnąć bohaterami, by wreszcie powiedzieli sobie, co naprawdę czują, to właśnie ta frustracja sprawia, że nie mogę przestać czytać.

Na koniec zostało mi tylko jedno – czekać. Czekać, aż Jugyeong, Seojun i Suho odnajdą swoje szczęście, czekać, aż autorka zdecyduje, kogo Jugyeong wybierze. Ale też czekać na moment, w którym ona sama naprawdę pokocha siebie – bez makijażu, bez filtra, bez perfekcyjnego uśmiechu. Bo w tym właśnie tkwi siła True Beauty: w przekonaniu, że prawdziwe piękno nie wymaga potwierdzenia z zewnątrz.

ZALETY

  • poruszająca tematyka samoakceptacji i presji społecznej;
  • wiarygodne, emocjonalne portrety bohaterów;
  • świetna równowaga między dramatem a humorem;
  • wciągający, dynamiczny styl narracji;
  • przepiękna, dopracowana oprawa graficzna;
  • mądre przesłanie o wartości autentyczności.

INFORMACJE O KSIĄŻCE

SERIA: True Beauty
TOM: 9
AUTOR: Yaongyi
TŁUMACZENIE: Dominika Chybowska-Jang
WYDAWNICTWO: Jaguar
LICZBA STRON: 288
ROK WYDANIA: 2025
KATEGORIA: young adults, komiksy
JĘZYK: polski
WIEK: 13+

SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE

Miłej lektury!

Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść tego artykułu.
Za książkę dziękuję wydawnictwu

Jeśli podoba Ci się to co robię

Postaw mi kawę na buycoffee.to