Mój starszy syn poszedł do przedszkola bez najmniejszych problemów – z ciekawością i pewnością siebie przekroczył próg sali, jakby wchodził na plac zabaw, który tylko czekał na odkrycie. Patrząc na niego, odetchnęłam z ulgą, ale wiem, że każde dziecko jest inne. Mój młodszy ma to dopiero przed sobą, a ja – choć mam już doświadczenie – czuję lekką niepewność. Dlatego kiedy wpadła mi w ręce książka Witaj, przedszkole! poczułam, że to może być dokładnie ten most, który kiedyś pomoże mu przejść od lęku do ekscytacji.

Mania to rezolutna dziewczynka o kręconych włosach, pełna pomysłów i ciekawa świata. Na początku poznajemy jej bliskich — mamę Anię, tatę Antka, brata Stasia i psa Lulę — i od razu czuję, że Mania jest częścią ciepłej rodziny. Zanurzamy się w przygotowania: zakupy, wybór plecaka, rozmowy o tym, co będzie się działo, ale także drobne niepokoje Mani. To dobrze, bo dzięki temu wiem, że moje dziecko nie jest w swoich obawach osamotnione.

Potem nadchodzi ten wielki dzień — pierwszy dzień w przedszkolu. Mania jedzie, wchodzi do szatni, żegna się z mamą, a serce zaczyna bić szybciej. W szatni już inne dzieci są trochę przestraszone, pojawiają się łzy — to moment, który autorka pokazuje bardzo szczerze. Ale też są elementy, które łagodzą napięcie: pani przedszkolanka zaprasza, pokazuje, co się dzieje w sali, są balony, zabawy integracyjne, poznawanie kolegów i koleżanek. Jest też pora na jedzenie, swobodną zabawę, a później leżakowanie, czytanie książki, spacery na podwórku — pełen dzień, w którym nie ma czasu na nudę.

Największą siłą tej opowieści jest jej autentyczność. Nie ma tu sztucznego pocieszania w stylu: „nie ma się czego bać”. Wręcz przeciwnie – emocje Mani są nazwane i zaakceptowane. Dzięki temu dziecko, które słucha lub czyta tę historię, może poczuć, że nie jest samo w swoich obawach. A rodzic zyskuje narzędzie, by o tych emocjach rozmawiać i oswajać je w naturalny sposób.

Rodzina Mani odgrywa ogromną rolę w tym procesie. Mama, tata, a nawet dziadkowie wspierają ją, przygotowując się razem do nowego etapu. To piękny obraz bliskości i ciepła rodzinnego, który sprawia, że sama lektura jest jak otulający koc – daje poczucie bezpieczeństwa. Dziecko widzi, że nie musi wszystkiego udźwignąć samo, a my – dorośli – możemy odetchnąć, bo dostajemy podpowiedź, jak mądrze towarzyszyć naszym pociechom.

Nie sposób pominąć ilustracji Małgorzaty Detner. Są barwne, pełne detali i przede wszystkim – żywe. Miałam wrażenie, że Mania zaraz wyskoczy z książki i zacznie opowiadać o swoich przygodach własnym głosem. Obrazki doskonale uzupełniają tekst, pomagając dziecku wczuć się w atmosferę przedszkolnych przygotowań. Moje dziecko od razu zaczęło wskazywać postacie, komentować, a nawet dopowiadać własne historie do tego, co widziało na stronach.

Podoba mi się również język książki. Jest prosty, rytmiczny, ale nie infantylny. Dzięki temu czyta się ją z przyjemnością – zarówno na głos, jak i samodzielnie (dla starszych przedszkolaków). Narracja jest dynamiczna, z humorem, co sprawia, że lektura bawi, a jednocześnie daje przestrzeń na rozmowę o ważnych sprawach. To nie jest zwykła historyjka na dobranoc, tylko książka, która otwiera drzwi do dialogu.

Dla mnie ta książka jest jak mały przewodnik w formie opowieści. Starszy syn, który już przeszedł swoją przedszkolną adaptację, powiedział, że dzięki Mani młodszy będzie miał łatwiej. I wierzę, że tak właśnie będzie — bo ta historia nie tylko bawi i wzrusza, ale przede wszystkim ułatwia dziecku zrozumienie, że przedszkole to miejsce pełne radości, przygód i nowych przyjaźni.

ZALETY KSIĄŻKI

  • autentyczne ukazanie emocji dziecka przed pójściem do przedszkola: radości, ciekawości, ale też lęku i tęsknoty;
  • wspieranie adaptacji: przygotowania wcześniej, odwiedziny przedszkola, rozmowy w domowym zaciszu;
  • pokazanie, że każdy etap dnia (szatnia, zabawa, posiłek, leżakowanie) ma swoje miejsce i znaczenie: dziecko wie, czego się spodziewać;
  • ilustracje pełne detali: przyciągają wzrok, angażują do opowiadania własnych historii;
  • język prosty, ciepły, dynamiczny: idealny do czytania na głos i dla dzieci 3-5 lat;
  • pomoc dla rodziców: podpowiedzi, jak rozmawiać o emocjach, jak dawać dziecku przestrzeń na opowiedzenie o dniu;
  • spojrzenie nie tylko na dziecko, ale też na rodzinę: wsparcie bliskich, obecność mamy, taty, starszego brata, pieska — to buduje klimat bezpieczeństwa;
  • zachęca do dialogu: o tym, co było, jakie wrażenia, co się spodobało, co było trudne.

INFORMACJE O KSIĄŻCE

SERIA: Po prostu Mania
AUTORKA: Joanna Marcinkiewicz
ILUSTRACJE:  Małgorzata Detner
WYDAWNICTWO: Wilga
LICZBA STRON: 64
ROK WYDANIA: 2025
KATEGORIA:
JĘZYK: polski
WIEK: 3+

SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE

Miłej lektury!

Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść tego tytułu.
Za książkę dziękuję wydawnictwu

Jeśli podoba Ci się to co robię

Postaw mi kawę na buycoffee.to