Po przeczytaniu Strzygi, pierwszej części cyklu z Krystianem Feusettem, wiedziałam, że Adrian Ksycki stworzył coś wyjątkowego. Historia wciągnęła mnie bez reszty – surowa, psychologiczna i mroczna, zostawiła mnie z niedosytem i nadzieją, że to dopiero początek.

Dlatego na drugi tom czekałam z ogromną niecierpliwością i muszę przyznać: Przeklęty nie tylko spełnił moje oczekiwania, ale w wielu momentach je przerósł.

Zaczyna się niemal klasycznie: brutalne morderstwo, ofiara, której tożsamość natychmiast komplikuje całą sprawę — to przyjaciółka partnerki Krystiana Feusette’a, znanego już czytelnikom z powieści Strzyga. Krystian, doświadczony antropolog sądowy, który niejedno już widział i przeżył, zostaje zmuszony do zanurzenia się w śledztwo, które coraz bardziej zaczyna przypominać drogę przez własne piekło. Towarzyszy mu Kasia, doktorantka antropologii, której determinacja i pasja popychają ją do samodzielnego dochodzenia prawdy. I choć formalnie zostaje odsunięta od śledztwa, nie zamierza się wycofać — wręcz przeciwnie, podejmuje działania na własną rękę, balansując na granicy ryzyka i desperacji.

Z czasem sprawa zaczyna się coraz bardziej komplikować, a trop prowadzi do człowieka o zmiennym kolorze oczu, o przeszłości tak mrocznej, że aż trudnej do uwierzenia. Granica między tym, co realne, a tym, co urojone, zaczyna się niebezpiecznie zacierać. Przeszłość bohaterów staje się równie ważna jak bieżące wydarzenia, a z każdą stroną odkrywamy, że największe potwory nie zawsze noszą maski morderców — często ukrywają się w nas samych.

To, co w Przeklętym uderzyło mnie najmocniej, to głębia psychologiczna postaci. Krystian Feusette nie jest herosem bez skazy. To człowiek targany lękami, wspomnieniami o ojcu, który popełnił samobójstwo, i emocjonalną izolacją, która sprawia, że nie potrafi do końca otworzyć się nawet przed najbliższymi. Ksycki pokazuje nam jego powolną dezintegrację — śledztwo wyniszcza go psychicznie, zmusza do konfrontacji z demonami, które od lat próbował zagłuszyć pracą.

Z drugiej strony mamy Kasię — młodą, niepokorną, a przy tym niezwykle odważną. Jej niezależność i siła kontrastują z mrokiem toczącego się śledztwa. Jest w niej coś z detektywa-amatora, ale nie traci przy tym wiarygodności. To kobieta z krwi i kości, nie papierowa postać, jakich pełno w literaturze gatunkowej.

Ksycki nie idzie na łatwiznę. Każdy wątek — czy to śledztwa, przeszłości, prostytucji, dziecięcej traumy — traktuje z taką samą uwagą i bezkompromisową szczerością. Sceny rozkładających się zwłok, larw, autopsji — to nie tylko dekoracja thrillera. To symboliczna ilustracja rozkładu, jaki toczy dusze bohaterów i społeczeństwo, które ich otacza.

Jedną z najbardziej zapadających w pamięć postaci jest Ariel — chłopiec, którego obecność wprowadza metafizyczny, niemal mityczny wymiar. Ariel balansuje na granicy jawy i snu, rzeczywistości i traumy. Nie jesteśmy pewni, czy istnieje naprawdę, czy jest projekcją cierpienia — ale jego obecność zostaje z nami na długo po zakończeniu lektury.

Podczas czytania Przeklętego miałem momenty, w których musiałem na chwilę odłożyć książkę, by złapać oddech. Ksycki nie oszczędza emocji. Pisze językiem gęstym, poetyckim, a zarazem precyzyjnym. Każde zdanie ma wagę, każde słowo coś znaczy. Nie ma tu miejsca na zapychacze. Nawet poboczne wątki, choć czasem rozwinięte nieco zbyt obszernie, służą budowie klimatu i głębi narracyjnej.

To, co dzieje się w Lasku Dębińskim, to nie tylko tło fabularne, ale duszna scena, na której rozgrywa się dramat z pogranicza kryminału i psychologicznego horroru. Ksycki potrafi sprawić, że czytelnik zaczyna czuć się obserwowany, niepewny. Aż strach wyłączyć lampkę przy łóżku.

Podsumowując — Przeklęty to nie tylko thriller, to duszny poemat o przemocy, winie i walce z samym sobą. Adrian Ksycki udowadnia, że polska literatura kryminalna może być ambitna, niepokojąca i przejmująca. To książka, która zostawia ślad – jak odcisk palca mordercy na szkle. Jeśli szukasz powieści, która Cię zaskoczy, poruszy i zostanie z Tobą na długo — nie wahaj się. Przeklęty to lektura obowiązkowa.

ZALETY

  • wciągająca i mroczna fabuła, która nie pozwala się oderwać;
  • pełnokrwiści, psychologicznie złożeni bohaterowie;
  • poetycki, a zarazem precyzyjny język narracji;
  • świetnie budowane napięcie i klimatyczne cliffhangery;
  • realistyczne, miejscami brutalne sceny, które nie są jednak tanim szokiem;
  • poruszające wątki społeczne: trauma, przemoc, prostytucja, samotność;
  • metafizyczna głębia i refleksja nad granicami ludzkiego cierpienia;
  • niezwykle sugestywna atmosfera grozy i niepokoju.

INFORMACJE O KSIĄŻCE

SERIA: Seria z Krystianem Feusette’em
TOM: 2
AUTOR: Adrian Ksycki
WYDAWNICTWO: Prozami
LICZBA STRON: 448
ROK WYDANIA: 2025
KATEGORIA: thriller, sensacja, kryminał
JĘZYK: polski
WIEK: 15+

SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE

Miłej lektury!

Opisywana książka jest egzemplarzem recenzenckim.
Wydawnictwo nie miało wpływu na moją ocenę i treść tego artykułu.
Za książkę dziękuję wydawnictwu

Jeśli podoba Ci się to co robię

Postaw mi kawę na buycoffee.to