Jest to obowiązkowa pozycja do przeczytania przez każdego dorosłego niezależnie od tego czy jest rodzicem czy nie. Ale zanim doszłam do takiego wniosku, to ta książka musiała swoje odczekać. W koszyku miałam ją długo. Chcesz wiedzieć jak bardzo? Od ponad roku. Zawsze jakoś tak wychodziło przy zakupach, że inne książki wygrywały z tą pozycją i wydawały mi się bardziej atrakcyjne. No, ale książka Juula doczekała się w końcu swojego zakupu, gdy brakowało mi 15 zł do darmowej wysłyki. Wtedy postanowiłam ją wrzucić do koszyka. Na szczęście na mojej nauczycielskiej długo nie stała i praktycznie przecztałam ją jakieś 1,5 tygodnia później, a Ty dziś możesz dowiedzieć się o niej trochę więcej! 🙂

KIM JEST AUTOR?

Jespera Juula, chyba nikomu przedstawiać nie muszę, jednakże chociaż odrobinę przedstawię tutaj jego postać. Światowej sławy pedagog i terapeuta rodzinny, którego poglądy są znane na całym świecie. Ponadto, jest autorem wielu książek dotyczących wychowania dzieci. Jego głównym celem było propagowanie relacji rodzinnych opartych na wzajemnym szacunku i partnerstwie, bez zatracenia własnych granic.

O CZYM JEST TA KSIĄŻKA?

Nie będzie to chyba trudne do odgadnięcia, że książka jest o odmawianiu. W tym miejscu chciałabym podkreślić równie oczywistą rzecz, a mianowicie, że odmowa odmowie nie jest równa i można nią wyrządzić krzywdę podopiecznym jak i sobie. Ponadto, sam autor niejednokrotnie podkreśla, że także dzieci mają prawo do odmowy rodzicom. Tak na dobrą sprawę, ten proces działa w dwie strony i przez te obie strony powinien być akcpetowalny.

Dodatkowo, nauczyciele również znajdą tutaj coś dla siebie z prostego powodu. Często jesteśmy zmuszeni powiedzieć NIE naszym uczniom, ale trzeba pamiętać o tym, aby zrobić to w umiejętny sposób. I o ile, nauczycielom może to pójść łatwiej niż rodzicom, ponieważ nie są oni w aż tak bliskich relacjach z dziećmi jak ich rodzice, to nadal nie jest to dla wszystkich takie proste. Wiele osób wierzy, że odmawiając dziecku, tak naparwdę robimy mu krzydwę, a na łamach tej książeczki, Juul w przystępny sposób wyjaśnia, że odmowa drugiej osobie wcale nie musi być krzywdząca.

DLA KOGO JEST TA KSIĄŻKA?

Jest to książka docelowo dedykowana raczej rodzicom, jednakże uważam, że każdy dorosły powinien ją przeczytać. Jeśli pracujesz z dziećmi na codzień to tym bardziej po nią sięgnij z prostego powodu. Przeczytanie jej zajmie Ci może jeden dzień, a wiadomości, które są w niej zawarte pomogą Ci zbudować lepsze relacje z dziećmi i zrozumieć dlaczego powiedzenie dziecku NIE jest oznaką miłości. Wbrew pozorom nie jest to ani takie oczywiste, ani takie proste jakby się mogło na pozór wydawać.

JAK JĄ CZYTAĆ?

Szczerze mówiąc nie ma się co nad jej lekturą aż tak rozwlekać, ponieważ jest to raczej pozycja „do połknięcia” w jedno popołudnie, tudzież wieczór. Tak jak wspominałam wcześniej, książka idealnie sprawdzi się gdy jesteś rodzicem i czujesz, że nie umiesz lub nie chcesz odmówić pewnych rzeczy swoim pociechom.

JAK ZBUDOWANA JEST TA KSIĄŻKA?

Książka jest bardzo króciótka i nie posiada jako takich rozdziałów. Sam autor określa, że składa się z rzeczy, wśród których można wyszczególnić 3 główne myśli (rozdziały) i składające się na nie mniejszcze części (podrozdziały).

Jeśli szukasz spisu treści, to tym razem znajdziesz go na samym końcu.

JAKIE TREŚCI MOŻESZ ZNALEŹĆ W KSIĄŻCE?

Duński pedagog, postanowił dokładnie przyjrzeć się trzem założeniom, które przed sobą postawił. Poniżej możesz zobaczyć nad czym skupia się w tej książce.

  • Sztuka odmawiania dzieciom
  • Kiedy należy mówić NIE?
  • Jak z czystym sumieniem mówić NIE?

Z racji tego, że ta pozycja ma tylko 97 stron i naprawdę przyjemnie się ją czyta, to pozwól, że nie będę tym razem streszczała jakie dokładnie treści kryją się za tymi trzema myślami.

CO PODOBAŁO MI SIĘ W KSIĄŻCE?

Ogólnie jestem pod pozytywnym wrażeniem tej książki, więc zbiorę Ci tutaj jej plusy (przynajmniej według mnie)

  • Fajnym pomysłem było zamieszczenie w niej przykładowych rozmów pomiędzy rodzicem, a dzieckiem;
  • Autor zdecydował się na opisy mówienia NIE dzieciom w różnym wieku niż na jeden ogólny;
  • Bardzo przyjemnie się ją czyta, ponieważ jest lekko napisana;
  • Fantastyczne jest to, że Juul nie zdecydował się na używanie specjalistycznego słownictwa tylko postawił na prostotę języka i przystępność informacji;
  • Autor nie ocenia żadnego stylu wychowania, dzięki czemu, czytając książkę nie ma się wrażenia, że zdecydowało się na „złą” metodę.

CO NIE PODOBAŁO MI SIĘ W KSIĄŻCE?

Jeśli chodzi o minusy, to dość długo się nad nimi głowiłam, ponieważ myślę, że lektura tej książki jest jak najbardziej wskazana, ale gdy mam już się do czegoś przyczepić to:

  • Jak dla mnie, książka jest zdecydowanie za krótka i spokojnie można by ją rozbudować;
  • Zabrakło mi w tej książce przykładów poszczególnych sytuacji i ich możliwych rozwiązań, dzięki którym Czytelnikowi byłoby łatwiej zrozumieć, „zobaczyć” i użyć w praktyce wiedzę, którą Juul w niej przekazuje.

REASUMUJĄC…

Jeśli czytałeś już podobne książki w tematyce psychologiczno – wychowawczej, to zapewne nie znajdziesz w tej książce nic odkrywczego. Natomiast jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę, to lektura tej książki z pewnością otworzy Ci oczy na wiele kwestii wychowawczych. Jest to bardzo krótki poradnik mówiący o tym, jak pozostać sobą i jak odpowiedzialnie wyznaczać granice w rodzinie, tak aby relacje opierały się na wzajemnym szacunku i zaufaniu. W rodzicielstwie przecież najważniejsze jest to, aby wychować odpowiedzialne i potrafiące sobie poradzić w życiu dzieci, nie rezygnując przy tym ze swojego życia „sprzed” dzieci.

Ponadto, uważam, że nic nie stracisz jeśli sięgniesz po tą książkę, ale jeśli chciałbyś zapoznać się z pozycją, która zawiera więcej konkretnych przykładów i nadal stawia na partnerskie relacje pomiędzy członkami rodziny, to polecam lekturę książek „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały” (KLIK) lub „Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały” (KLIK).

Mam nadzieję, że moja recenzja przypadła Ci do gustu. Jestem bardzo ciekawa, czy czytałeś już tą książkę. Jeśli tak, to podziel się swoją opinią w komentarzu! 🙂

I standardowo, jeśli masz ochotę być na bieżąco z książkami, które warto czytać, to:

A póki co, trzymaj się ciepło!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *