Ostatnio miałam okazję zapoznać się z najnowszym wydaniem książki Był sobie dwa razy baron Lamberto od wydawnictwa Muchomor. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym tytule, dlatego też z największą przyjemnością go przeczytałam.

W ogromnym skrócie, powiem tylko, że jest to niesamowicie zabawna książka, pełna humoru, sensacji oraz smutku. Jednakże wszystko jest ze sobą połączone w niesamowicie lekki i przystępny sposób. Dlatego, postanowiłam, że opowiem Ci o tej książce trochę więcej 🙂

KTO JEST AUTOREM

Autorem książki jest Gianni Rodari, który był jednym z popularniejszych pisarzy dla dzieci XX wieku. Swoje mistrzowskie władanie słowem i piórem skupiał głównie na pisaniu bajek i wierszy dla dzieci. Na swoim koncie miał kilka prac poruszających temat literatury dziecięcej oraz ich wychowania. W młodości był nauczycielem, a także dziennikarzem w jednym z dziecięcych czasopism.

W swojej twórczości zasłynął tym, że pisał o rzeczach bliskich młodym czytelnikom w prosty i nieskomplikowany sposób, czym zyskał sobie wielu fanów w postaci nie tylko dzieci, ale również ich rodziców. Ponadto, jego utwory i bajki zawierały cały wachlarz fantastycznych wydarzeń i postaci, przez co stał się słynny i lubiany poza granicami Włoch.

O CZYM JEST TA KSIĄŻKA

Książka opowiada o baronie Lamberto, który pomimo swojego sędziwego wieku i wielu chorób, nie chciał jeszcze odchodzić z tego świata. Podczas jednej z wizyt w Egipcie, razem ze swoim lokajem Anzelmem dowiedzieli się o pewnym sposobie, który może utrzymać barona przy życiu. Postanowili jak najszybciej powrócić na wyspę San Giulio i zatrudnić kilka osób, których zadaniem było ciągłe powtarzanie imienia barona.

Pewnego dnia, w domu młodniejącego starca, zjawia się jego siostrzeniec Ottavio, który liczy na to, że jego wuj niedługo umrze, a on będzie mógł stać się dziedzicem jego bogactwa. Chyba nie muszę mówić, jak bardzo się zdziwił, gdy zamiast schorowanego barona, zobaczył mężczyznę w sile wieku 😀 Początkowo skołowany Ottavio wpada na pomysł, że skoro jego wuj sam się nie wybiera na drugą stronę, to on mu w tym pomoże.

Myślisz, że to koniec przygód? One dopiero się zaczynają! W tej książce naprawdę wiele się dzieje i akcja rozkręca się z każdą stroną. Nie chcę jednak zdradzać za dużo, aby nie odbierać Ci przyjemności z lektury.

BOHATEROWIE KSIĄŻKI

Jak łatwo się domyślić, głównym bohaterem jest tytułowy baron Lamberto, który jest człowiekiem nie tylko okropnie bogatym, ale również starym i schorowanym. Ma tak wiele chorób, że jego wierny lokaj Anzelm , wiernie je spisał i uporządkował, aby później móc szybciej dopasować dolegliwości do konkretnej choroby.

Oprócz tej dwójki, w książce pojawia się także postać siostrzeńca barona – Ottavia, który liczy na to, że jego wuj niedługo umrze, a on zostanie jego spadkobiercą. Młodzieniec jest na tyle zmotywowany, że postanawia sam odebrać wujowi życie, aby tylko móc przejąć jego bogactwa.

Oprócz tych trzech głównych postaci, w książce znajdziesz przewoźnika, który nazywany jest Charonem, herszta bandy, pracowników barona oraz cały tłum dziennikarz. Wbrew pozorom w tej niewielkiej objętościowo książce jest ogromna ilość postaci! 😀

DLA KOGO JEST TA KSIĄŻKA

Z pewnością jest to książka dla starszych dzieci, które potrafią samodzielnie czytać. Jednakże uważam, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby również dorośli po nią sięgnęli.

ZALETY KSIĄŻKI

Przede wszystkim książka jest napisana w prosty i zrozumiały sposób. Nie ma w niej zbyt wyszukanego słownictwa, dzięki czemu zostanie z łatwością zrozumiana przez dzieci.

Autor zadbał o to, aby Był sobie baron Lamberto wywoływał w czytelniku cały wachlarz emocji. Od radości i humoru po smutek, strach oraz napięcie. Wszystkie te uczucia, idealnie się przeplatają, dzięki czemu podczas lektury nie ma się wrażenia, że czegoś jest za dużo. Po chwilach smutku, przychodzą luźniejsze momenty, które rozładowują wywołane napięcie.

REASUMUJĄC

Książkę rzeczywiście udało mi się „pożreć” w dwa dni – jak na mnie, jest to ogromny wyczyn, bo ostatnimi czasy, schodzi mi znacznie dłużej 😀 Jest bardzo wciągająca i czyta się ją lekko. To ten typ książki, do której ponownie można wrócić po jakimś czasie aby odkryć nowe niuanse ukryte w tekście.

Urzekły mnie fantastyczne elementy, które dzieją się bez użycia zaklęć. Jest to pełna humoru książka, z którą zapoznam Miłosza, gdy tylko podrośnie 🙂

INFORMACJE O KSIĄŻCE

TYTUŁ ORYGINAŁU: C’era due volte il barone Lamberto ovvero I misteri dell’isola di San Giulio
SERIA: Pożeracze książek
AUTOR: Gianni Rodari
ILUSTRACJE: Ewa Poklewska-Koziełło
WYDAWNICTWO: Muchomor
LICZBA STRON: 127
ROK WYDANIA: 2020
KATEGORIA: powieść
JĘZYK: polski
WIEK:  8+
CENA: ~30 zł
LINK DO KSIĄŻKI: https://bit.ly/BaronLamberto

SPRAWDŹ GDZIE KUPIĆ TĄ KSIĄŻKĘ W DOBREJ CENIE

W serii pożeracze książek, ukazała się również Wiatr z księżyca. Recenzję możesz przeczytać w poniższym wpisie:

Miłej lektury!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *