KRUSZONKA – najlepsze ciasto z dzieciństwa

Jeśli miałabym podać jedną rzecz, która kojarzy mi się z dziecińswtem będzie to KRUSZONKA. Nie wiem dlaczego, ale w moim domu przez pewien okres czasu, to ciasto po prostu musiało być upieczone. Ba! Pamiętam nawet, że Mama musiała robić podwójną porcję, ponieważ, jedna to była mało na 4 osobową rodzinę. Wystarczyło, żeby  przyniosła słoiki z wiśniami ze spiżarki, a wszyscy już wiedzieli, że będzie kruszonka.

I wtedy nagle niedaleko kuchni, my (mój Tata, brat i ja), jak te sępy krążyliśmy i z niecierpliwościąi  męczyliśmy Mamę pytaniami czy kruszonka jest już gotowa. A gdy ona, tylko wyciągała ją z piekarnika, ponownie pojawiały się 3 wygłodniałe osoby, które błaglalnym wzrokiem patrzyły to na mamę, to na ciepłe jeszcze ciasto. Czy potrafisz sobie wyobrazić jak przeraźliwie ciągnęło się to czekanie, aż ciasto wystygnie? Bo przecież nie wolno jeść ciepłego! Ale co tam! Takie hardkory z nas były, że nie zważaliśmy na to czy ciasto jest ciepłe, tylko je kroiliśmy i jedliśmy takie prosto z piekarnika. I do tej pory mamy się dobrze 😀

Ostatnio Mama, zaprzestała robić to ciasto, bo jakoś tak wyszło, że nie zrobiła wcześniej wiśni i tak o to, w zeszłym roku, postanowiłam, że sama upiekę ciasto z dzieciństwa! Wysępiłam od Mamy przepis i do tej pory upiekłam ją już kilkakrotnie (co z pewnością czyni mnie mistrzem w pieczeniu kruszkonki :D)

Żeby mi nigdzie ten przepis nie uciekł, postanowiłam zapisać go tutaj, ale być może Ty też go wykorzystasz 🙂

Zanim przejdę do przepisu, chciałam dodać tylko, że w zeszycie z przepisami mojej Mamy, to ciasto funkcjonuje jako „Kruszonka lubelska”, jednakże moja Mama nigdy dokładnie do tego przepisu się nie stosowała. Już wiem po kim mam to ja. Dlatego tutaj podaję nasz zmodyfikowany przepis 😀

SKŁADNIKI

  • 400 gramów mąki
  • 200 gramów margaryny/masła
  • 150 gramów cukru (najlepiej cukru pudru)
  • 4 żółtka
  • 4 białka
  • 2 łyżeczki cukru pudru
  • wiśnie/czereśnie (mogą być smażone lub świeże. Pamiętaj tylko żeby je wydrylować! 😀 )

WYKONANIE

Ta część jest banalnie prosta. Jedyne co musisz zrobić, to do misy lub na stolnicy wymieszać ze sobą: mąkę, cukier, margarynę i żółtka. Później podziel ciasto na dwie części i jedną z nich rozwałkuj (lub tak jak ja, ręcznie wyłóż na blaszce), a drugą w tym czasie włóż do lodówki. Wyłożone ciasto, przysyp owocami. W następnym kroku, ubij pianę z białek z dodatkiem 2 łyżek cukru i przykryj nią owoce. Ostatnim krokiem, jest starcie na największych oczkach tarka, drugiej części ciasta na pianę z białek. Powinna ona przykryć całe ciasto.

*** PRO TIP ***

Dziś wyjątkowo wyrabiałam ciasto w misce i wykorzystałam roztopione na małym ogniu masło (bo było za twarde, żeby je wymieszać normalnie). Efekt był taki, że po wymieszaniu tego masła z żółtkami, mąką i cukrem od razu zrobiła się kruszonka i nie musiałam używać do tego tarki. Następnym razem spróbuję zrobić tak samo. Zobaczę czy wyjdzie 🙂

PIECZENIE

Piec 40min w 150 stopniach.

Smacznego!

Jestem bardzo ciekawa, jakie jest Twoje ulubione ciasto z dzieciństwa! Koniecznie daj znać w komentarzu 🙂