Do najnowszego odcinku podcastu zaprosiłam Sylwię Grubiak, która jest jedną z 4 administratorek największej fejsbukowej grupy dla nauczycieli angielskiego. Rozmawiamy o tym, jak wyglądają kulisy pracy przy zarządzaniu ogromną grupą na facebooku. Dowiesz się także na co poświęca 100 godzin tygodniowo i czy jest to druga, ale darmowa praca na pełen etat.

Zapraszam do odsłuchania!

Tutaj znajdziesz mnie na (wystarczy tylko kliknąć na wybraną ikonę):

Namiary na Sylwię:

BLOG: Angielski one to one

FANPEJDŻ: ONE to ONE

Fejsbukowe grupy omawiane w podcaście:

Nauczyciele angielskiego

Codzienna kawa nauczycieli angielskiego

Natomiast jeśli nie masz możliwości odsłuchania naszej rozmowy, to poniżej możesz ją przeczytać! 🙂

Bardzo się cieszę że zgodziłaś się na rozmowę i jest mi niezmiernie miło że możemy się usłyszeć po raz kolejny.

No cześć również mi miło.

Na początek , choć myślę, że większość osób Cię już zna i kojarzy, ale pomyślałam, że zapytam Cię o to, czy mogłabyś powiedzieć coś o sobie?

Jestem jedną z czterech administratorek na grupie nauczyciele angielskiego w sumie chyba takiej największej grupie na Facebooku, która zrzesza nauczycieli, nauczycieli akademickich, wykładowców w różnych szkołach w szkołach językowych i studentów anglistyki. Poza tym jestem mamą małej Zuzi. Mam też swojego bloga angielski one-to-one, którego prowadzę już jakiś czas. Była tam taka mała przerwa, ale to nie wynikało z mojego lenistwa tylko tak się poukładało, ale teraz wróciłam tak dosyć mocno do tego blogowania. No i na co dzień jeszcze mam pracę na pełen etat i tak sobie próbuję to wszystko jakoś poukładać żeby wszystko miało ręce i nogi. 

Jestem pełna podziwu, że dajesz radę połączyć tak wiele rzeczy i jeszcze ogarniać wszystko inne dookoła, w tym milion rzeczy na grupie, bo wbrew pozorom tego chyba będzie dość sporo.

Na grupie dzieje się codziennie mnóstwo rzeczy.

Mogłabyś powiedzieć na początek jak zaczęła się Twoja historia z byciem adminem? Jak to się stało, że dołączyłaś do tego teamu?

Dołączyłam jakieś 4 lata temu. Wtedy była to jeszcze grupa otwarta, a dodała mnie koleżanka. No i jak wpadłam, to jak przysłowiowa śliwka w kompot. Mnóstwo się rzeczy tam działało, tak jak zresztą ma to miejsce teraz. Administratorki zauważyły, że jestem dość aktywna. Zgłaszałam też posty, które były takie niepokojące, więc też były mi wdzięczna za to, że pomagam im w jakiś sposób. Wtedy też odbył się pierwszy zlot anglistów w Spale.

Pojechałam tam jako uczestnik i na tym zlocie było nas mało w porównaniu do tego co się działo teraz, bo było około bodajże 40 osób. Przyjechałam z lekkim poślizgiem i weszłam na salę. Miałam ze sobą taki fajny baner, który jest rozwijany corocznie z tym napisem zlot anglistów. Z resztą byłaś na zlocie więc wiesz co i jak.

Przywiozłam ten banner i wtedy każdy z nas się przedstawiał. Asia Stanek była nauczycielką ubrana w białą  koszulę i czarną mini, w okularach i z dziennikiem klasowym sprawdzała obecność. Kazała się każdemu przedstawić i mówiła też coś więcej, jeżeli ktoś był taki bardziej aktywny na grupie, że jest znany, na przykład: “Tutaj jest Gosia, która…”  i tutaj była cała wymienianka. Z tego tytułu, że ja się spóźniłam, a jeszcze wtedy miałam nazwisko inne i było: “Lencka spóźniłaś się! Będziesz miała uwagę do dziennika!”. No i Beata wtedy kazał mi się też przedstawić powiedzieć kim jestem i Beata na koniec powiedziała: “Sylwia, ale Ty wiesz, że my Ciebie zrobimy adminem?”,  a ja “Yyyyy aha.”. No i nie wiedziałam wtedy, w co się pakuję, bo to jest naprawdę duże przedsięwzięcie dla nas czterech żeby to wszystko po prostu działało tak jak należy i żeby wszyscy byli zadowoleni i czerpali z grupy jak najwięcej. 

No nie dziwię się, bo w tym momencie chyba przekroczyliście już 20 000 osób.

Tak, jest 20400 z hakiem. Grupa bardzo mocno się rozrosła. Ja na początku jak dołączyłam to to była naprawdę nieduża grupa. Beata ją założyła w 2012 albo 2014 roku To już była  dość duża grupa. Wydawało mi się, że to pójdzie bardzo szybko no i się nie pomyliłam. Po prostu tych osób codziennie, które chcą dołączyć, jest mnóstwo. Weryfikujemy powolutku i dodajemy każdego, kto spełnia wymagania, czyli jest anglistą, studentem. Po prostu jest w gronie osób, które może dołączyć do naszej grupy, czyli coś związanego z nauczaniem języka angielskiego.

Czyli jednak staracie się po prostu to wszystko posprawdzać i weryfikować. No, bo tak jak mówisz, grupa jest ogromna. Ile czasu na to poświęcacie? Domyślam się, że to jest bardzo czasochłonne żeby to zrobić dokładnie czy żeby wiedzieć co i jak czy faktycznie dana osoba powinna należeć do grupy. Jak to wygląda mniej więcej czasowo?

Czasowo wygląda to tak że każda z nas, bo ostatnio zrobiłyśmy sobie już taki grafik wręcz, bo nie wyrabiałyśmy po prostu. Tych postów jak już zbliża się wrzesień to już jest cały ogrom. Podzieliliśmy sobie taki grafik tygodniowo i każda z nas poświęca 100 godzin na grupę. Więc w tym czasie, w każdym dniu wygląda to inaczej, zależnie od tego jakie mamy też swoje tam plany i zawodowe i prywatne. Każda z nas zajmuje się akceptacją postów, zweryfikowaniem nowych członków i wszystkim tym, co związane jest z grupą. Więc no jest to taka druga praca na pełen etat, a nawet troszkę więcej, bo po 100 godzin.

To jest naprawdę sporo te 100 godzin, zwłaszcza, że jest już Twoja normalna praca plus życie osobiste, blog i Zuzia i jeszcze inne obowiązki. Ojeju, kobieto!

Ogólnie jest co robić, dlatego też zrobiłyśmy sobie wolną niedzielę. Niedziela jest dla nas i dla naszych rodzin, bo już nam tutaj nasi partnerzy grozili rozwodami więc stwierdziłyśmy, że niedziela jest dla rodziny, a grupa się nie zawali. Zawsze jest dodawany taki post w sobotę gdzie można sobie w niedzielę pod nim zadać jakieś pytanie. Polecamy też członkom grupy żeby podbijali posty, które już istnieją na temat, który chcą poruszyć, bo naprawdę wiele, wiele, wiele tematów już się pojawiło na grupie i częściej osoby odpowiadają w starym temacie niż w nowym. Często też powiedzą, że ktoś już o tym mówił i po prostu nie chce im się tam klikać po raz kolejny tej samej wypowiedzi. Dlatego zachęcamy żeby sobie użyć naszej magicznej grupowej lupki. W wyszukiwarce wpisać sobie hasło, które które was interesuje, na przykład: konwersacje dla dorosłych,  konwersacje dorośli. Najważniejsze jest to, żeby to były właśnie hasła takie klucze lub hasztagi, po których łatwo będzie wyszukać danej osobie post i wtedy sobie zobaczyć, co już zostało za napisane czy co zostało znalezione, bo informacji jest naprawdę wiele, a jeżeli Was to mnie nie satysfakcjonuje no to wtedy można spróbować dodać nowe posty też my wtedy też wszystko zatwierdzamy.

W sumie odpowiedziałeś mi przez przypadek na moje kolejne pytanie dotyczące właśnie hasztagów, czy te hasztagi są bardzo ważne? I wychodzi na to, że są.

Są, bo naprawdę ułatwiają pracę i wyszukiwanie postów w grupie. Bardzo łatwo jest wtedy odesłać kogoś do konkretnego linku z konkretną już dyskusję na dany temat. Co jakiś czas na przykład pojawia się pytanie o drukarkę: “Jaką drukarkę polecacie” i wtedy jest: “Proszę sobie poszukać” albo “Tutaj masz link”, “Było już wiele razy”. Niektórzy się denerwują, a Ci którzy są nowi jeszcze i nie wiedzą, że po prostu ten temat był poruszany. Dlatego te hasztagi, chociaż niekoniecznie muszą to być właśnie te hasztagi. Chodzi o same wpisanie słów w mianowniku, bo wyobraź sobie jak wchodzisz na grupę i będziesz chciała czegoś poszukać musisz się postawić w takiej w takiej pozycji: szukam czegoś na grupie i jak to wpisać żeby mi to wyskoczyło. Jeśli szukasz piosenek dla dzieci no to piszesz: piosenki i dzieci i wyskoczy Ci naprawdę sporo postów. Natomiast jeżeli wpiszesz piosenki dla maluchów,  no to już niekoniecznie wyjdzie ten sam zakres postów, bo on Ci się zawęża. Czyli trzeba pamiętać o tym, aby jak najbardziej ogólnie i jak najwięcej haseł żeby ująć w swoim poście. Też czasami piszę z tymi płytkami, czyli hasztagami, a czasami piszę wręcz słowo tagi dwukropek i piszę: słownictwo. Zapisuje zarówno w języku polskim jak i angielskim żeby było szybciej to odnaleźć. Jeżeli ktoś będzie szukał tego po angielsku i po polsku, więc zawsze daje takie. Na przykład: dzieci – kids albo speaking – materiały na mówienie. Takie coś po prostu pomoże Ci sprawnie znaleźć to czego szukasz i to też naprawdę ułatwia innym szukanie informacji, które już się pojawiły.

Sama też bardzo często korzystam właśnie z tych  hasztagów i jest mi łatwiej wyszukać coś właśnie dzięki tym słowom kluczom, które są właśnie zapisane w mianowniku, bo wygodniej jest szukać czegoś po prostu w pierwszej formie. Łatwiej i szybciej można też znaleźć informacje i dokładne rozwiązania. Mam nadzieję, że te słowa klucze będą ułatwiały nam pracę w przyszłości, zwłaszcza gdy wszyscy zaczną się do tego stosować. Ale, mam kolejne pytanie do Ciebie! Skoro w grupie jest 20000 osób, to jestem ciekawa czy masz włączone powiadomienia do grupy w telefonie czy raczej starasz się je wyłączać?

Więc miałam nie włączone jak grupa miała dużo dużo mniej osób, ale gdy powiadomienia przekraczają magiczną liczbę 99+, to już zastanawiasz się czy aby wszystko jest okej. Mam wyłączone, tzn wyskakują mi powiadomienia, ale nie mam dźwięku, bo po prostu chyba bym zwariowała, bo to jest co chwilę. Tym bardziej, że to nie jest są tylko powiadomienia o nowych postach czy osobach, które chcą dołączyć do grupy. To są też powiadomienia z postów, w których ja coś pisałam więc naprawdę jest tego ogrom. Mam to wyłączone, bo chyba byśmy zwariowały gdyby nam tak cały czas pikał telefon i to o każdej porze dnia i nocy. Tak naprawdę tam się cały czas coś dzieje.

No dobra, skoro cały czas coś tam się dzieje, to zastanawiam się czy jesteś w stanie powiedzieć mi mniej więcej ile dziennie postów macie do zatwierdzenia, bo też wiem, ponieważ sama u Was postuję, że musicie mieć tego wszystkiego mega dużo. 

Dziennie nie jestem Ci w stanie powiedzieć. Tak jak Ci powiedziałam wcześniej, dzielimy się na dosłownie konkretne godziny, gdzie każda z nas po prostu zatwierdza posty więc ja mogę tylko spojrzeć sobie w panel i zobaczyć ile tego było. Ewentualnie zliczyć ręcznie, ale mamy statystyki grupy, z których wynika, że miesięcznie, tzn w przeciągu 28 dni, bo takie statystyki mamy dostępne na Facebooku, to jest to mniej więcej 2000 postów.

To jest niesamowite!

Nie wspominam już o tych, które żyją własnym życiem i były zatwierdzone wcześniej. One też cały czas są podbijane więc no jest tego naprawdę bardzo dużo.  

W sumie przy 20000 osób to nie ma co się dziwić. Miesięcznie to jednak robi wrażenie, bo w skali roku to jest jeszcze większa liczba. Doliczmy do tego, że co roku ta liczba się zwiększa, to jest to prawdziwa kopalnia wiedzy!

To zależy też od miesiąca, bo teraz mówię Ci 2000 to jest tych 28 dni takich ostatnich, ale jeżeli mamy wrzesień albo jest końcówka semestru albo jest koniec roku szkolnego i mamy powystawiać oceny, stworzyć te wszystkie arkusze ewaluacyjne i wszystkie inne rzeczy związane już z końcem pracy gdzie, tak naprawdę szukamy wszystkiego, co jest nam potrzebne żeby to wszystko pozamykać czy też dyplomów, to tych postów jest znacznie więcej.

Jednak to wszystko rośnie wraz z rokiem szkolnym. Ale podczas wakacji jest troszeczkę większy spokój, bo to też są takie wakacyjne luźne tematy.

Jest, ale końcówka wakacji, to już powoli szykujemy do nowego roku szkolnego. Szukamy informacji, a niektórzy piszą: “Ej jeszcze są wakacje! Dajcie pożyć!”, a niektórzy już się szykują. My nie widzimy w tym nic złego, bo każdy sobie organizuje ten czas tak jak chce. Więc nie ma tutaj nakazów czy zakazów, że nie wolno pytać czy wolno pytać w danym okresie o coś. Zachęcamy do tego żeby po prostu brać udział w tych wszystkich naszych dyskusjach na bieżąco i obserwować co się dzieje na grupie. 

Dobra to teraz mam pytanie o konflikty, bo 20000 osób to sporo i wiadomo konflikty się pojawiają. Są one też w klasach, gdzie jest mniejsza ilość osób, ale  przy 20 tysiącach to istnieje jednak większe ryzyko pojawiania się ich. Jak sobie z nimi radzicie? Jak często się pojawiają, o ile się w ogóle pojawiają.

Pojawiają się, ale jakoś nie super wybitnie często. Przynajmniej takie mam wrażenie. Wiadomo, że tyle ile osób, tyle będzie poglądów i opinii na różne temat, ale myślę że to nie tylko w naszej profesji tak jest, bo bo każde środowisko, każdy zawodowy mam wewnątrz siebie, że tak powiem, jakieś takie różne zgrzyty czy opinie. W razie gdy coś się już pojawi, to staramy się reagować. Bardzo pomaga nam tutaj funkcja, z której mogą korzystać członkowie naszej grupy czyli “zgłoś post” lub “zgłoś komentarz” i naprawdę polecamy z nich korzystać, jeżeli widzicie, że coś się dzieje na grupie. My staramy się tam być przez naprawdę większość czasu i każda z nas monitoruje to, co się tam dzieje, ale jeżeli ktoś widzi i jest to takie naprawdę pilne, to polecamy zgłaszać. Wtedy od razu nam wyskakuje powiadomienie, że ktoś nam zgłosił post lub komentarz i reagujemy. Mamy zresztą taki zapis w regulaminie, że nie zgadzamy się na na jakieś takie polityczne wycieczki, czy wytyki personalne, wulgarny język, co myślę, że jest taką oczywistą sprawą w każdej grupie. Wtedy taka osoba, jeżeli już coś przeskrobie dostaje, ostrzeżenie. Tych ostrzeżeń można dostać trzy i wtedy ma się przerwę od grupy na pół roku. Ma to być po prostu taką nauczką dla tej osoby. Później oczywiście można do nas wrócić i korzystać z tego co grupa oferuje. Myślę, że to wynika też z czasów, w którym jesteśmy, bo jeżeli jest to załóżmy początek roku, to też są nerwy. Gdzieś tam też wszyscy biorą udział w dyskusjach, stres się włącza i po prostu ludzie gdzieś próbują chyba znaleźć jego ujście. Nas to też nie dziwi, bo my też nie mamy stalowych nerwów. Czasami też próbujemy po prostu sobie ze wszystkim poradzić i gdzieś od czasu do czasu się wyleje mleko, ale naprawdę staramy się żeby ta atmosfera w grupie  była bardzo fajna i żeby to było wszystko na tip-top. Ważne żeby ludzie wiedzieli, że czują się bezpiecznie w grupie – jest to jedna z tych rzeczy, na których nam naprawdę bardzo zależy. Żeby to było przyjazne miejsce nauczycielom i anglistom, i ogólnie wszystkim osobom związanym z nauczaniem języków obcych w Polsce.

Powiedz mi jeszcze, jak długo myślałyście nad regulaminem? Wiadomo, że grupa ewoluuje, więc trzeba co jakiś czas trochę nowych punktów dołożyć żeby to jednak wszystko funkcjonowało tak jak ma funkcjonować. Zastanawiam się również, w jaki sposób wymyślałyście regulamin? Siadłyście wszystkie i powiedziałyście, że ”okej teraz spisujemy” czy po prostu na bieżąco to sobie to wszystko układacie czy spisujecie. Czy po jakiejś konkretnej sytuacji wypisujecie dane podpunkty, które trzeba dodać lub zmodyfikować. Jak to wyglądało u Was?

Wiesz co, szkielet chyba istniał od zawsze. Jakieś takie ogólne punkty jak np. ta kultura osobista na grupie, czy jak korzystać z grupy i gdzie szukać informacji. Informacje o hasztagach, o wyszukiwarce grupowej, odesłanie do naszego pliku, gdzie mamy narzędzia dla anglistów z już zgromadzone. To było zawsze i teraz zależnie od tego, co nam się na grupie dzieje, próbujemy po prostu dodać lub zmodyfikować punkty, które już są tak, żeby grupa miała swój taki dobry charakter, a nie zrobiła się załóżmy grupą sprzedażową, bo też coś takiego było. Do tej pory są posty od osób, które ludzie chcą dodać w naszej grupie, np. sprzedaż podręczników czy też prośba o testy. Tego już nie akceptujemy. Natomiast jest specjalna grupa dotycząca sprzedaży. Nie chcemy żeby nasza grupa była takim bazarem tylko żeby była grupą, w której wymienia się doświadczenia, informacje, jakieś fajne wydarzenia czy dzielimy się rzeczami, które są interesujące dla nas. Odsyłamy do grup sprzedażowych takich jak “Bazar nauczycieli języka angielskiego” czy “Książki językowe” – jest to nazwa bodajże drugiej grupy.  To wszystko jest zapisane w regulaminie łącznie z linkami. No i to wszystko tak naprawdę ewoluuje. Członkowie również czasami nam zgłaszają, że na przykład są jakieś nadużycia w tym i w tym poście, więc my próbujemy to po prostu ogarnąć żeby nie było jakiegoś też wielkiego spamu. Zależało nam na tym, żeby ktoś nas nie zalał po prostu takimi informacjami w każdym poście, więc próbujemy na bieżąco to wszystko ogarniać, żeby było to z korzyścią zarównno dla grupy jak i dla użytkowników, a nie było to takie miejsce typu misz masz wszystkiego, tylko fajnie uporządkowane. 

I bardzo dobrze Wam to wychodzi, więc gratulacje!

O, dzięki. 

Naprawdę macie porządek w grupie, także jeśli chodzi o to, to pełen szacun. Mam do Ciebie jednak kolejne pytanie. Czy zapadła Ci w pamięć jakaś śmieszna lub ciekawa sytuacja związana z grupą? Masz coś takiego czy nie?

Znaczy się, są to posty i ostatnio też był dodany taki post typu: “nasze wpadki”. To są takie posty, gdzie po prostu idzie się popłakać ze śmiechu. Pod nimi dzielimy się tym, że nie jesteśmy tacy idealni i nie wszystko i nie zawsze mamy na tip top. Tych sytuacji opisanych było mnóstwo. Czytasz to i mówisz: “Kurcze to nie tylko ja tak mam, że czasami coś mi się tam pomyli”, że czasem powiesz coś nie tak jak trzeba i klasa patrzy na Ciebie jak na jakiegoś kosmitę. Naprawdę to są takie posty, które dają upust w grupie i tak fajnie się wszyscy integrują. Dla mnie te posty są takie fajne i pokazują że grupa to taka jedność, że to wszystko fajnie działa.

Tutaj akurat się zgodzę, bo faktycznie można się czasem bardzo fajnie pośmiać i też zapomnieć, że jest się nauczycielem i naszym zadaniem jest  tylko ocenianie i w ogóle trzeba być takim “ąę”. Pod takimi postami można spuścić z tonu i trochę wyluzować, także bardzo fajnie, że one się pojawiają. Ale teraz już kolejne pytanie do Ciebie. Powiedz mi proszę, bo na pewno też jesteś członkinią innych grup, czy będąc w innej grupie niż NA masz taki odruch admina? W sensie, że takie zboczenie zawodowe? Coś na zasadzie, że jestem adminką w swojej grupie, ale będąc w innej, automatycznie jak widzisz jakiś post, który się nie jest zgodny z regulaminem, reagujesz jakbyś była w swojej grupie?

Wiesz co, tych  grup, do których ja należę jest mnóstwo i jak już przeglądam swoją tablicę to jak jadę palcem i przewijam to patrzę tylko czy to jest moja grupa i czy ja tam muszę coś robić czy to nie jest moja grupa i mogę sobie spokojnie przeczytać, popatrzeć co się dzieje. Ewentualnie skomentować, ale jeżeli gdzieś ktoś jakoś bardzo mocno narusza regulamin, to zdarza mi się. Chociaż naprawdę nie mam tyle czasu żeby śledzić wszystko co się dzieje dokoła czy co się dzieje na innych grupach.  Kiedyś było tego znacznie mniej i mogłam poświęć na to więcej czasu, zwłaszcza jeszcze jak nie było Zuzi. Tym bardziej teraz naprawdę tego czasu jest jak na lekarstwo i staram się tutaj wywiązać z obowiązków admina na grupie “Nauczyciele Angielskiego” i “Codzienna kawa nauczycieli angielskiego” żeby  tutaj być tak na tip-top. A gdzie indziej bardzo rzadko, ale jestem na bieżąco z tym co gdzieś się dzieje bo, też takie informacje i fajne inspiracje z innych grup znam.

Bardzo się cieszę. Czy mogłabyś mi powiedz mi jeszcze, czy masz jakąś radę dla osób publikujących w grupie? W sensie coś co pomoże Wam i ułatwi nam pracę jako uczestnikom? Być może co jako członkowie powinniśmy robić lepiej lub czy być może powinniśmy być bardziej cierpliwi? Masz jakieś takie porady dla postujących w grupie? 

Po pierwsze, dodawać te słowa kluczowe lub hasztagi. Naprawdę pilnujemy żeby one zawsze były zwłaszcza jeżeli jest dla Was naprawdę fajny i ciekawy, ale brakuje tych słów kluczowych, to czasem zatwierdzamy, ale  pierwszy komentarz jaki zobaczysz to jest: „Proszę dodać tagi”. To się najbardziej rzuciło w oczy, zwłaszcza, że jak są to fajne rzeczy to szkoda żeby zginęły gdzieś w otchłani tych pozostałych postów. Jest też sporo naprawdę ciekawych poswtów np. jakieś fajne linki, filmiki. Załóżmy, że coś związane z tą naszą tak zwaną kulurówką. Coś co możesz fajnie wykorzystać, a postujący pisze „Może Wam się przyda”. No może i się przyda, ale do czego? Więc piszemy pod postem, że okej fajnie, ale proszę dodać te tagi żeby ktoś inny mógł też z tego skorzystać. Wyobraź sobie, że szukasz czegoś i później mówisz: “Kurcze ten ktoś nie dodał tagów” i  za Chiny Ludowe tego nie znajdziesz wpisując w lupce np. filmik, fajny, ciekawy, zajęcia kulturowe. Cokolwiek co zapamiętasz, bo bo był na przykład taki fajny filmik o herbacie. No i założymy się wpisujesz “herbata”. A potem będziesz szukać tego postu i tego nie ma. Dlatego,  po pierwsze te te hasztagi. Po drugie cierpliwość. Jesteśmy na grupie naprawdę od 7:00 do 23:00 i nie pomaga nam jak ktoś pisze za każdym razem żeby zaakceptować jego post, że czeka już godzinę czy dwie. Naprawdę mamy mnóstwo obowiązków i staramy się żeby te posty wszystkie, które są zgodne z regulaminem były zatwierdzone. Proszę się nie dziwić jeżeli post nie zostanie zaakceptowany, a na przykład jest prośbą o testy czy o książki w pdf-ie. No jest to łamanie praw autorskich, a na to naprawdę się nie godzimy. Nie wiem co jeszcze by mogło być takiego.

Wiesz co ja mogę Ci podpowiedzieć, bo też zauważyłam, że często  pod postami ludzie dają kropeczkę. W sensie komentują po prostu kropką i w ten sposób później dostają powiadomienia.

A, tak!

Przecież zamiast komentować kropką, mogą zapisać sobie post, klikając w te trzy kropki wyżej.

Słuchajcie po prawej stronie postu są takie magiczne trzy kropki. Jest tam wiele opcji między innymi “zgłoś post” i “zapisz post”.  Klikając w tą drugą, on się wyświetli Wam w Waszym profilu w folderze “zapisane”. To ten z taką chorągiewką. Więc wstawianie kropek bądź też taktycznych czerwonych pinezek, naprawdę mija się z celem. Postawcie się w pozycji tej osoby, która wstawia posta i dostaje załóżmy 20 powiadomień i żadne z nich nie jest odpowiedzią na jej pytanie. Załóżmy, że tylko jest z kropką bądź też pinezką. No musi być to irytujące. Pisałyśmy o tym kiedyś. Zawsze odpisujemy że, “Proszę zapisać post” i usuwamy taki komentarz, bo jest to taki spam w komentarzach, który nic nie wnosi. No i też pytający nie ma odpowiedzi na na swoje pytanie czy jakąś tam wątpliwość. To się naprawdę mija z celem i zapisujcie posty proszę.

Ogólnie zapraszamy do grupy NA jeśli jeszcze tam nie jesteście. To jest naprawdę bardzo fajna grupa, w której można się dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy, a przy okazji poznać wiele fajnych osób np. podczas zlotu, na którym miała możliwość Cię poznać. To było tak sympatyczne, bo teoretycznie nie znałyśmy się wcześniej i się nie widziałyśmy, a gdy się zobaczyłyśmy to było takie coś jakbyśmy się już długo znały. Myślę, że ma tak bardzo dużo osób, że czujemy się się jak przyjaciele i jakbyśmy się już znali dobrych tylko 10 lat. To było naprawdę fajne! Widać od razu, że panuje tam taka ciepła i przyjacieska atmosfera.

Więc no tak, zlot jest taka impreza, której chyba nie ma nigdzie. Jest naprawdę super atmosfera. To są powitania i pożegnania ze łzami w oczach czasami wręcz, a także przyjaźnie, które się zawiązują myślę już na lata. Są osoby, które uczestniczą w zlotach od pierwszego wydarzenia. Ja też jestem taką osobą. Jestem na każdym zlocie. Teraz też byłam i zabrałam ze sobą męża, no bo wiadomo, że Zuzi nie mogłam zostawić, bo była za malutka. Więc mąż zajął się małą, a ja uczestniczyłam w zlocie na tyle na ile to było tylko możliwe. Ale to jest coś niesamowitego naprawdę. Ludzie, którzy po prostu zachowują się tak jakby się znali jak te przysłowiowe łyse konie, bo to naprawdę jest coś takiego, że rozmawiasz z tą osobą u nas na grupie i mówisz: “Kurczę, moja bratnia dusza”. Przyjeżdżasz do nas na zlot i mówisz: “Aaaaaa, to Ty! Znam Cię! Pamiętam Cię z grupy.” No i zaczynają się rozmowy, które po prostu nie mają końca i trwają gdzieś tam do porannych godzin więc naprawdę jest fajnie. To tak scala grupę. Każdy kto był na zlocie mówi: “Kurczę, że ja też to nie byłam wcześniej! Ale na następnym już mnie zapiszcie!”. Więc zlot z roku na rok jest coraz większy, a liczba osób, które chce wziąć udział w tym zlocie jest po prostu zadziwiająca.

Wcale się nie dziwię! Bardzo fajna impreza!

No więc zapraszamy.

Nie dość, że zapraszamy na zlot to także do grupy Nauczyciele Angielskiego.

Zapraszamy zarówno do grupy NA i do naszej grupy offtopowej Codzienna kawa. Tam dajemy upust w naszym nerwom i nie tylko, takimi naszym widzimisię i troskom dnia codziennego czy wszelkim poradom. Znajdziesz tam informację jakie kupić żelazko na przykład, czy termomiks jest okej, a także jak ubrać się na Dzień Nauczyciela. Naprawdę totalny offtop. taka fajna grupa, gdzie jest mowa o wszystkim tylko nie o postach merytorycznych, które znajdziesz na Nauczycielach Angielskiego także do tej grupy też zapraszamy.

Dziękuję Ci Sylwia za rozmowę. Naprawdę bardzo miło mi się z Tobą rozmawiało. Musimy ją powtórzyć niekoniecznie na kolejnym zlocie!

Dzięki za rozmowę Karolina i wysłuchanie. Mam nadzieję, że rozmowa była dla Was ciekawa i interesująca.

Mam nadzieję, że podcast przypadł Ci do gustu. Jeśli masz jakieś pytania lub uwagi, to daj znać w komentarzu! 🙂

Trzymaj się ciepło!