ZAKRĘTKOWY kalkulator, czyli proste DIY do nauki cyfr

Jakoś tak się złożyło, że podczas majówki zamówiłam sporo rzeczy. W związku z tym po mieszkaniu walało się wiele kartonowych pudełek, których nie chciałam wyrzucać, bo… a jakżeby inaczej: coś z tego zrobię. Jeśli jesteś u mnie na blogu i to czytasz, to myślę, że rozumiesz mój tok myślenia. W pracy nauczyciela WSZYSTKO może się przydać.

 

W przypływie weny i rozmyślania nad zbliżającymi się wielkimi krokami powtórkami dla moich przedszkolaków, wpadłam na pomysł, żeby zrobić kalkulator!  Chociaż mąż twierdzi, że wygląda bardziej jak telefon bezdotykowy. Jak zwał, tak zwał.

 

 

Już Ci tłumaczę jak będę go używać.

 

Przede wszystkim trzeba go najpierw włączyć (postaraj się wydać przy tym jakiś odpowiedni dźwięk). Następnie poproś przedszkolaka aby podszedł bliżej. Gdy już to zrobi, powiedz jakąś cyfrę po angielsku. Zadaniem dziecka jest odnalezienie i dotknięcie odpowiedniego kapsla z cyfrą, którą powiedziałeś (tutaj także możesz “piknąć” lub zaimitować jakiś dźwięk, który będzie oznaczał poprawną lub negatywną odpowiedź). Easy? To super! Dziecko, które wciskało odpowiedni “przycisk” może także napisać paluszkiem daną cyfrę.

Dobrze byłoby też wprowadzić tutaj elemnt dla pozostałych uczniów, którzy w międzyczasie po prawidłowym odgadnięciu cyfry (Twoim odgłosie) musieliby wykonać zadanie kalkulatora np. Jump 7 times! Clap your hands!, Count to ten! etc. 

Warto wprowadzić taki element na poruszanie się, ponieważ pozostałym dzieciom z pewnością może być trudno usiedzieć na miejscu, bo przecież każde z nich będzie chciało sobie “powciskać guziczki” 😉

 

Jeśli chcesz przeprowadzić zabawę w taki sposób aby uczniowie ze sobą rywalizowali, wykonaj dwa kalkulatory. Po jedym dla każdej z grup. Ustaw dzieci w rzędy i parami, po kolei, przywołuj ich do siebie żeby “wciskali”odpowiednie cyfry, które usłyszą 🙂

 

Mam nadzieję, że spodobał Ci się mój pomysł na przyjazne dla środowiska DIY 😀

 

 

 

 

 

P.S.

Kapsle polecam przykleić klejem na gorąco, kropelka zostawia ciemne plamy na kartonie 🙂